211service.com
Daj się zhakować, a Twoja firma zajmująca się cyberbezpieczeństwem może zapłacić
Hakerzy wygrywają, więc rynek ubezpieczeń cyberbezpieczeństwa kwitnie. Dzisiejsze firmy akceptują fakt, że mogą zostać naruszone bez względu na to, ile wydadzą na obronę, i zaczęły szukać kogoś, kto podzieli się kosztami. Wycena ryzyka jest jednak trudna (patrz Ubezpieczyciele Przepychają się, aby ustalić cenę za cyberkatastrofę). Stworzyło to nowe możliwości dla firm ochroniarskich, które są wystarczająco pewne, aby udzielać gwarancji na swoje produkty.
Firmy wydadzą 7,5 miliarda dolarów na ubezpieczenia cyberbezpieczeństwa w 2020 roku (wzrost z szacowanych 2,5 miliarda dolarów w 2015 roku), zgodnie z ostatnia projekcja przez PricewaterhouseCoopers. Rozwijający się rynek odzwierciedla, jak powszechna stała się cyberprzestępczość – oraz fakt, że firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem nie ponoszą odpowiedzialności finansowej, gdy coś pójdzie nie tak.
Jeremiasz Grossman , szef strategii bezpieczeństwa w SentinelOne, która sprzedaje systemy antymalware, mówi, że to powinno się zmienić. Aby dostosować swoje interesy finansowe do swoich klientów, SentinelOne oferuje: Gwarancja to stawia firmę w pułapce nawet 1 000 000 USD, jeśli klient padnie ofiarą ataku ransomware, w którym hakerzy włamują się i szyfrują dane, zanim zażądają okupu za ich odblokowanie. Inne startupy zajmujące się cyberbezpieczeństwem, a także wielcy gracze, tacy jak Symantec i McAfee, teraz podobnie obiecują zapłacić, jeśli ich produkt lub usługa ulegnie awarii.
Grossman mówi, że jego 10-miesięczny program gwarancyjny już dał jego firmie przewagę nad konkurencją.
Jest za wcześnie, aby stwierdzić, czy gwarancje cyberbezpieczeństwa będą sprowadzać się do czegoś więcej niż chwytów marketingowych, mówi Steve Durbin, dyrektor zarządzający Forum bezpieczeństwa informacji , organizacja non-profit, która opracowuje zalecenia dotyczące najlepszego sposobu zarządzania zagrożeniami bezpieczeństwa informacji. Ale niektórzy dostawcy przez lata gromadzili cenne informacje, monitorując wydajność swoich produktów, co potencjalnie daje im silną pozycję do wypełnienia niewielkiej luki na rynku ubezpieczeniowym, mówi.
Oceniając te zagrożenia, firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem mają przewagę nad tradycyjnymi firmami ubezpieczeniowymi, ponieważ dysponują kluczowymi danymi, które mogą pochodzić tylko z analizy rzeczywistych zdarzeń, takich jak naruszenia danych, których sami doświadczyli. Z kolei tradycyjni ubezpieczyciele dopiero zaczynają w pełni oceniać ryzyko prowadzenia działalności w cyberprzestrzeni.
To pomaga wyjaśnić, dlaczego ubezpieczyciele, w tym AIG , wspierają te nowe programy gwarancyjne. (AIG odmówiło komentarza do tej historii.)
Firma Grossmana posiada własne dane na temat ryzyka, że jej system przeoczy atak ransomware. Liczby te pomogły przekonać uznanego ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej (w ramach porozumienia SentinelOne nie ujawnia publicznie nazwy tej firmy) do poparcia swojej gwarancji.
Wielu z naruszeń danych, które widzieliśmy, można było uniknąć, gdyby firmy odpowiednio załatały swoje systemy. Na przykład atak ransomware WannaCry, który rozpoczął się w maju, wykorzystuje stare, niezałatane systemy operacyjne Microsoft. Firmy, które zarejestrują się w tych programach, otrzymają wypłatę tylko wtedy, gdy będą przestrzegać odpowiednich praktyk bezpieczeństwa.
Doradztwo AsTech , którego usługa polega na analizie kodu źródłowego firmy w celu zidentyfikowania podatności, współpracy z firmą w celu ich naprawy oraz szkoleniu pracowników, aby nie wprowadzali ich ponownie, niedawno zaczęła oferować gwarancja że klienci, którzy postępują zgodnie z procesem i nadal doświadczają naruszenia, otrzymają rekompensatę w wysokości do 1 000 000 USD.
Jeśli ryzyko firmy w sposób wymierny spada, AsTech twierdzi, że w ciągu ostatnich 20 lat osiągnął wynik, który przyciągnie firmy ubezpieczeniowe, ponieważ będą lepiej znać swoje ryzyko i zarządzać nim, mówi dyrektor generalny Greg Reber. To całkiem niezły rynek.