211service.com
Dane użytkownika dołączone do utworów Apple iTunes budzą obawy
SAN JOSE, Kalifornia (AP) – Niedawne wprowadzenie przez firmę Apple Inc. utworów bez oprogramowania zabezpieczającego przed kopiowaniem w sklepie iTunes Store dało konsumentom nową elastyczność, ale pojawiły się pytania dotyczące uwzględniania przez firmę danych osobowych w zakupionych utworach muzycznych.
Czy utwory, które są rozliczane jako wolne od tak zwanej technologii zarządzania prawami cyfrowymi, naprawdę są wolne od DRM, czy też nadal są związane z tym pewne zobowiązania?
Electronic Frontier Foundation, grupa monitorująca konsumentów, powiedziała, że informacje użytkownika osadzone w zakupionej ścieżce powodują problemy z prywatnością.
Apple odmówił komentarza.
Wyznaczająca trendy firma z siedzibą w Cupertino zawsze umieszczała informacje o użytkowniku – nazwę użytkownika i adres e-mail – w swoich chronionych przed kopiowaniem ścieżkach. Ale dopóki w zeszłym tygodniu wiodący na rynku sklep iTunes Store nie zaczął oferować muzyki wolnej od DRM, nikt nie wywołał większego zamieszania.
Technologia DRM wprowadza rodzaj blokady programowej na cyfrowe piosenki lub filmy, dyktując, gdzie i jak zawartość może być odtwarzana i dystrybuowana. Dzięki zawartości wolnej od DRM niektóre utwory zakupione w iTunes działają teraz bezpośrednio na odtwarzaczach przenośnych innych niż iPod firmy Apple, w tym na Zune firmy Microsoft.
Chociaż piractwo muzyki cyfrowej w Internecie nie słabnie nawet wraz z rozwojem legalnych sprzedawców internetowych, takich jak iTunes, debiut Apple utworów bez DRM może skłonić niektórych użytkowników do dzielenia się zakupionymi utworami z innymi online.
Blogi technologiczne Ars Technica i The Unofficial Apple Weblog jako jedne z pierwszych ujawniły, że dane osobowe pozostały w nieograniczonych ścieżkach iTunes. Ich raporty z zeszłego tygodnia skłoniły do spekulacji, że dane można wykorzystać do śledzenia kopii przesłanych do sieci udostępniania plików online z powrotem do osób, które pierwotnie kupiły utwory, otwierając tych użytkowników na pozwy sądowe dotyczące praw autorskich w branży muzycznej.
Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego, którego procesy o piractwo wplątały w sidła zorganizowane organizacje, a także indywidualne babcie i młodzież, odmówiło komentarza. EMI Group PLC, główna wytwórnia płytowa stojąca za inauguracyjną partią utworów bez DRM firmy Apple, również odmówiła komentarza.
DRM uniemożliwił nam odtwarzanie zakupionej muzyki na wszystkich naszych urządzeniach. Poprosiliśmy o usunięcie tego i dostaliśmy to, czego szukaliśmy, powiedziała Erica Sadun, płodna blogerka technologiczna na TUAW.com i autorka, która przeprowadziła własne testy wbudowanych tagów identyfikacyjnych Apple.
Ale jestem na płocie, jeśli chodzi o kwestie prywatności, powiedziała w wywiadzie. Konsumenci powinni zawsze wiedzieć, w co się pakują.
Electronic Frontier Foundation, która również przeanalizowała pliki utworów bez DRM w iTunes, powiedziała, że nie chce wyciągać pochopnych wniosków na temat powodów, dla których Apple umieszcza dane osobowe.
Poza tym użytkownicy mogą usunąć swoje dane identyfikacyjne z plików, po prostu wypalając utwory na płycie CD, a następnie zgrywając je z powrotem na swój komputer w formacie MP3, powiedział Fred Von Lohmann, prawnik z grupy z San Francisco.
Mimo to grupa nie zgadza się z faktem, że dane osobowe przechowywane w tego typu plikach piosenek nie są zaszyfrowane. von Lohmann zasugerował, że gdyby ktoś zgubił iPoda lub skradziono laptopa, każdy korzystający z prostych narzędzi programowych mógł uzyskać dostęp do danych osobowych zawartych w utworach.
Wydaje się po prostu nieostrożne i nierozsądne, aby ktoś taki jak Apple zaczął umieszczać tego rodzaju dane osobowe bez ochrony w plikach, powiedział von Lohmann. Nie jest to tak złe, jak wyciek numeru karty kredytowej lub numeru ubezpieczenia społecznego, ale nadal jest to dość nieostrożny wyciek w zakresie bezpieczeństwa.
Michael Gartenberg, analityk z JupiterResearch, powiedział, że nie sądzi, by Apple planowało wykorzystanie danych osobowych jako tajnego narzędzia do śledzenia.
Myślę, że jest to bardziej sposób na zachowanie dowodu zakupu, powiedział, dodając, w jaki sposób znaczniki identyfikacyjne na utworach chronionych przed kopiowaniem prawdopodobnie ułatwiły Apple zatwierdzanie uaktualnień do poprzednich zakupów utworów.
„Bez DRM” oznacza, że nie mam już ograniczeń w umieszczaniu utworów na innych urządzeniach, ale nie daje to użytkownikom licencji na piractwo – powiedział.
Ostatecznie, niezależnie od tego, czy jest to celowe, czy tylko nieumyślne odstraszanie od nielegalnego udostępniania cyfrowych utworów, Gartenberg przewiduje, że inni główni sprzedawcy muzyki online w podobny sposób będą umieszczać tagi użytkownika, gdy również zaczną wprowadzać utwory bez DRM.
Myślę, że każdy będzie musiał to zrobić, aby śledzić zakupy, powiedział.
Sadun się zgodził.
To genialny kompromis, powiedziała, między siłami przemysłu muzycznego, które były zbyt ciężkie, a siłami konsumentów, którzy być może posunęli się zbyt daleko w kierunku wolności informacji.
Internetowy sprzedawca muzyki eMusic.com, który sprzedaje utwory w nieograniczonym formacie MP3, głównie od niezależnych wytwórni, twierdzi, że prowadzi rejestr zakupów dokonanych przez użytkowników na własnych serwerach komputerowych, ale nie umieszcza żadnych danych użytkownika w żadnym ze swoich sprzedawanych utworów .
Apple powinien być bardziej otwarty na temat przeznaczenia osadzonych informacji, powiedział David Pakman, dyrektor naczelny eMusic. Powinieneś powiedzieć klientom, co z tym robisz, zanim wydadzą z tobą pieniądze – powiedział.