211service.com
Davos Dzień 3: Technologia jest jak magia
Chociaż dzisiaj niebo nad szwajcarską wioską Davos było czyste i przenikliwie chłodne na niebiesko, wszystko inne było zamazane.
Widziałem panele dyskutujące o przyszłości dziennikarstwa (wyrok? Zdrowie niepewne), debatę o tym, co powinno się stać po nieudanym szczycie w Kopenhadze w sprawie klimatu (odpowiedź? Nikt tak naprawdę nie wiedział) i rozważanie korzyści płynących z energii jądrowej (atrakcyjne! Ale Planeta musiałaby budować ponad 20 elektrowni rocznie, aby naprawdę zmniejszyć zużycie węgla, a politycy powiedzieli że byłoby trudno sprzedać). Obejrzałem Fareeda Zakaria, redaktora Międzynarodowy Newsweek , wywiad z dżentelmenem, rozsądnym królem Jordanii Abdullahem. (Byłem rozbawiony, gdy po tym, jak król wszedł do pokoju, a Europejczycy i Arabowie na widowni wstawali z uprzejmości panującego monarchy, Amerykanie stanęli na nogi z różnym stopniem demokratycznej urazy lub zażenowania). konferencja, na której biorę udział, natrętni przedsiębiorcy nalegali, żebym obejrzał ich dema. Byłem zajęty.
Ale dla czytelników Przegląd technologii, chyba najciekawszym wydarzeniem był panel dyskusyjny na temat Technologii dla Społeczeństwa, moderowany przez Adama Lashinsky'ego, redaktora naczelnego Fortuna. Lashinsky otrzymał od Światowego Forum Ekonomicznego zadanie zbadania, czy technologię można skutecznie zastosować w dziedzinach takich jak edukacja, rozwój i opieka zdrowotna. Zapytał: Czy to może coś zmienić?
W jego panelu wzięli udział Eric Schmidt, dyrektor generalny Google; Rainer Bruderle, minister gospodarki i technologii Niemiec; William Green, prezes i dyrektor naczelny Accenture; Didier Lombard, prezes i dyrektor naczelny France Telecom; Michael Laphen, prezes i dyrektor naczelny CSC, firmy świadczącej usługi informatyczne; oraz Joel Selanikio, pediatra pracujący w biednych krajach Afryki Subsaharyjskiej, Ameryce Południowej i Azji oraz dyrektor DataDyne, firmy zajmującej się mobilnymi usługami medycznymi.
Zaskakujące było to, że panował tak szeroki, optymistyczny konsensus wśród mężczyzn, którzy mieli ze sobą niewiele wspólnego poza ogólnym wiekiem, rasą i obowiązkami zawodowymi. Zgodzili się: nagle inteligentne urządzenia mobilne zmieniały społeczeństwa na całym świecie i to na lepsze. Mówiąc o różnych palących problemach, z którymi boryka się świat, takich jak ubóstwo, konflikty i nieleczone choroby, Schmidt powiedział: Ale chodzi o to, że większość z tych rzeczy była prawdziwa 20, a nawet 60 lat temu, ale ludzie na całym świecie mają teraz potężny komputer na pasach.
Green zaczął ten temat na początku sesji, zauważając: Dla technologów przyszłość zawsze była 10 lat w przyszłości, ale teraz jest tutaj. Selanikio zgodził się, podając przykład. Powiedział: Każdy pracownik służby zdrowia w Afryce chodzi z małym komputerem. Te niedrogie urządzenia robią prawdziwą różnicę w miejscach, w których pracuję. Ci pracownicy służby zdrowia mogą nie mieć dobrego wykształcenia, mogą nie mieć książek, ale teraz mogę podać im dawkę leku przez SMS [Short Message Service].
Schmidt podał dwa nieco bardziej futurystyczne przykłady. Możemy użyć rozszerzonej rzeczywistości, aby dać ludziom naprawdę przydatne informacje o tym, gdzie się znajdują. Albo dochodzimy do punktu, w którym telefon komórkowy może wykonać tłumaczenie od 100 [procent dokładne] do 100 [procent dokładne] [między językami]. Tym, co łączy te dwie rzeczy, jest to, że są magiczne – ludzie nie mogliby tego zrobić sami – i naprawdę pozwalają nam być lepszymi istotami ludzkimi.
Czy coś osłabiło entuzjazm panelistów? Nie tak bardzo. Rzeczywiście, zbyt wielu ludzi wciąż nie miało takich technologii. Lombard powiedział: Musimy połączyć więcej ludzi z urządzeniami. Bardzo dobrze powiedzieć, że dwa miliardy mogą korzystać z Internetu. Ale brakuje nam pozostałych czterech miliardów. Nie możemy powiedzieć, że jesteśmy naprawdę egalitarni w odniesieniu do technologii, dopóki się nie połączymy wszyscy.
Ten sentyment nie wydawał się być inspirowany jedynie żądzą biznesmenów do coraz większych rynków. Przyczyniły się też do tego ciekawość i hojność. Z przejrzystą szczerością, Schmidt, wyobraź sobie, że możesz usłyszeć cztery miliardy ludzi, których dzisiaj nie słyszysz, ponieważ nie są połączeni. To byłoby interesujące, prawda?
Być może jedna rzecz ich niepokoiła. Trochę się martwię, że te natychmiastowe technologie mogą być złe dla głębokiego czytania dłuższych rzeczy, takich jak książki i czasopisma. Nie wiemy, co to oznacza dla poznania. Ogólnie rzecz biorąc, powiedział Schmidt, jako ludzie będziemy musieli nauczyć się, jak być zawsze aktywnym. Technologie chwilowe zwiększają wszelkiego rodzaju zmienność. Będziesz mieć jeszcze bańki finansowe i jeszcze skandale, ponieważ jesteście bardziej powiązani, ale nadal jesteś człowiekiem.
Śledź mnie w Davos na Twitterze @jason_pontin .