211service.com
Debata Laptop kontra telefon komórkowy
Na dorocznym spotkaniu Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii pojawiła się luka w kwestii tego, jaka technologia będzie najskuteczniejsza w poprawie edukacji w Trzecim Świecie. Z jednej strony: szeroko nagłośniony projekt One Laptop per Child Project (zwykle nazywany laptopem za 100 dolarów), na czele którego stoi Nicholas Negroponte z MIT Media Lab. Z drugiej: telefon komórkowy z możliwościami komputera PC, pomysł promowany przez Microsoft.
ten Projekt laptopa o wartości 100 USD , po raz pierwszy ogłoszony na zeszłorocznym spotkaniu w Davos, ma na celu dystrybucję siedmiu milionów komputerów wyposażonych w oprogramowanie typu open source, funkcje sieci mesh i ręczny wał korbowy do zasilania, począwszy od jesieni 2006 roku.
Tymczasem, chociaż Microsoft nie zapowiedział żadnych produktów dla tego rynku reszty świata, na targach elektroniki użytkowej w Las Vegas w zeszłym miesiącu Bill Gates zademonstrował makietę telefonu komórkowego, który zawierał porty klawiatury i zewnętrznego monitora.
A na tegorocznym spotkaniu w Davos Craig Mundie , dyrektor techniczny Microsoftu, powiedział New York Times że on i Bill Gates wierzyli, że najlepszym sposobem na wprowadzenie postępów ery cyfrowej do biedniejszych części świata są telefony komórkowe. Każdy będzie miał telefon komórkowy, powiedział Mundie w Czasy wywiad. Mamy wiele obaw co do trwałości podejścia [laptopa].
Z pewnością nikt nie wątpi w wielkoduszność wysiłków Negroponte. Ale za każdym razem, gdy podejmuje się tak ogromny – i wizjonerski – projekt, staje się on celem dla wahających się i pesymistów. Wysiłek na laptopy o wartości 100 dolarów był intensywnie badany, odkąd po raz pierwszy ogłoszono go rok temu, a krytycy kwestionują jego wykonalność, decyzję o rozdysponowaniu ich przez rządy trzeciego świata, czy będą celem dla złodziei i czy cały pomysł jest pachnący niech jedzą ciasto.
Shiv Bakhshi z firmą badawczą IDC uważa, że kraje rozwijające się nie mają takich samych konstruktów kulturowych dla laptopów, jak dla telefonów komórkowych i telewizorów, w wyniku czego ich obywatele mogą być mniej skłonni do interakcji z laptopem.
Co ważniejsze, projekt laptopa nie ma sieci obsługi klienta. Jeśli laptop się zepsuje, jak właściciel go naprawi? W przypadku telefonów komórkowych prawdopodobnie dostawcy sieci i prawdopodobnie producenci telefonów będą mieli programy wsparcia.
Kolejnym argumentem przemawiającym za telefonami komórkowymi jest po prostu ich rosnąca obecność. Sprzedaż telefonów komórkowych osiągnie miliard jednostki do 2009 roku, według Gartner Group – przy czym większość wzrostu pochodzi z krajów rozwijających się. Co więcej, producenci telefonów komórkowych znacznie obniżyli koszty swoich produktów: w ciągu ostatnich 18 miesięcy z około 35 USD za telefon do 20 USD, według europejskiego producenta Infineon.
Skąd więc ogromna popularność projektu laptopa za 100 dolarów – o którym mówi się wszędzie, od NPR po ABC? Po pierwsze, ekonomia wciąż faworyzuje laptopa. Większość telefonów komórkowych, które mogą konkurować z mocą komputera PC, to nadal produkty z najwyższej półki. Co ważniejsze, laptop jest lepszym narzędziem do angażowania młodzieży w materiały edukacyjne.
Telefony komórkowe mają sens z pewnego punktu widzenia, mówi John Perry Barlow grupy poparcia Electronic Frontier Foundation. Świetnie nadają się do dzwonienia i pewnego rodzaju e-maili. Ale jeśli chcesz doświadczyć cyberprzestrzeni w jakikolwiek znaczący sposób, nie możesz tego zrobić za pomocą telefonu komórkowego.
Seymour Papert , emerytowany profesor na MIT i członek zespołu laptopów za 100 dolarów, który opracowuje inicjatywy edukacyjne dla maszyny, sprzeciwia się pomysłowi korzystania z telefonów komórkowych. Jeśli myślimy o technologii jako wyłącznie dostępie do informacji, a edukacji jako dostępie do informacji, możesz zacząć przekonywać do telefonu komórkowego, mówi. Ale edukacja to nie tylko dostęp do informacji. Robi rzeczy, robi rzeczy. Nie możesz programować na telefonie komórkowym.
Co więcej, mówi Papert, gdy dzieci zapoznają się z laptopem, mogą zrobić tak wiele – nawet jeśli nie ma działającej sieci, a urządzenie nie jest podłączone do Internetu. Mówi, że niepodłączony komputer jest cenniejszy niż podłączony telefon komórkowy.
Raul Zambrano, doradca ds. polityki z Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju ( UNDP ) – organizacja, która ogłosiła swoje partnerstwo z programem laptopów za 100 dolarów w Davos – twierdzi, że skupienie się na samym urządzeniu jest chybione. Ważne jest to, ile kosztuje połączenie z siecią – mówi. W Afryce użytkownicy telefonów komórkowych nie muszą płacić za połączenia przychodzące. Z pewnością w przypadku programu informacyjnego opartego na telefonach komórkowych, twierdzi Zambrano, użytkownicy musieliby płacić za połączenie z Internetem. To duże wyzwanie.
Zambrano i UNDP nie sprzeciwiają się angażowaniu się graczy takich jak Microsoft – o ile ich głównym celem jest wspieranie edukacji. Rzeczywiście, Zambrano twierdzi, że poparłby inicjatywę prowadzoną przez Microsoft, gdyby dotyczyła na przykład tabletu PC, ponieważ dzieciom byłoby łatwiej czytać tekst na ekranie niż w telefonie komórkowym. Ale teraz są za drogie, mówi.
Bez względu na to, które urządzenie okaże się najbardziej przydatne w kulturach trzeciego świata jako kanał informacyjny i edukacyjny, skorzysta na tym cały świat, ponieważ pobudzone zostaną miliony umysłów. Ludzki mózg jest tak samo subtelny i wyrafinowany w Afryce, jak gdziekolwiek indziej, mówi Barlow z EFF. Po prostu nie są uzależnieni.
Zdjęcie strony głównej dzięki uprzejmości Media Lab MIT i Kontinuum projektowe .