Debata o nieśmiertelności – 2

W marcu 2005 r. Opublikowano przegląd technologii Czy chcesz żyć wiecznie? , artykuł znanego lekarza i pisarza Sherwina Nulanda, który przyjął głęboko sceptyczny stosunek do twierdzeń Aubrey de Grey, biologa teoretycznego z University of Cambridge, który wierzy, że starzenie się człowieka można naprawić. Nasza historia wywołała ożywioną debatę wśród czytelników, w tym dr de Grey, jego zwolenników i krytyków.





TechnologyReview.com opublikował wczoraj list otwarty autorstwa Richarda Millera, MD i profesora patologii na University of Michigan, w odpowiedzi na teorie de Greya (w zdecydowanie humorystycznym tonie). To jest odpowiedź de Greya na list Millera. – Redaktorzy.

Szanowni Państwo,

Jak miło słyszeć od ciebie. Tak się cieszę, że postanowiłeś publicznie odciąć się od nastrojów anty-SENS, które ostatnio wyrażali niektórzy nasi koledzy z Raporty EMBO [listopad 2005 numer tego czasopisma biologii molekularnej opublikował list krytyczny wobec teorii de Greya, podpisany przez około 30 naukowców, a także odpowiedź de Greya. – Redaktorzy. ]. Mam nadzieję, że uda ci się wydobyć z nich przeprosiny za umieszczenie twojego nazwiska na liście autorów (i tak skandalicznie parodiując twój nieoceniony styl pisania). Być może, skoro twoje nazwisko znajdowało się w połowie długiej listy autorów, myśleli, że nikt tego nie zauważy.



Jaki interesujący problem podnosisz. Przyznaję, że nie brałem pod uwagę trudności, jakie przeżywają świnie w wyniku ich nielotności, ale ty wyrażasz to najefektywniej. Myślę, że naprawdę mogę pomóc.

Zanim zajmę się aspektem marketingowym, uważam, że warto zbadać ten problem pod kątem alternatywnych rozwiązań, które mogą być nawet prostsze niż te, które wymieniłeś – i które mogą mieć zastosowanie do tych nieszczęsnych świń, które już żyją, a więc dla których twoje strategie 1, 2 i 5 nie mają zastosowania. Z pewnością najlepiej byłoby złagodzić jak najwięcej cierpienia świń, więc te alternatywy byłyby zdecydowaną poprawą. Co więcej, ponieważ osoby, które mogą sfinansować Twój projekt, również już żyją, może to również ułatwić marketing Twojego pomysłu.

Rozważając to pytanie, przyjąłem odwieczną strategię poszukiwania wskazówek w ewolucji. Ewolucja oczywiście kilkakrotnie stworzyła latające stworzenia z nielotów. Uważa się jednak, że większość z tych procesów przebiegała powoli i przebiegała przez długie okresy półkompetencji lotniczych, które znacznie przewyższają kompetencje współczesnych świń. Co więcej, prawie wszystkie latające gatunki dzielą z ptakami większość z siedmiu różnic w porównaniu ze świniami, które wymieniłeś.



Jednak po wielu badaniach zidentyfikowałem niezwykły wyjątek od tego wzorca.

Choć może się to wydawać zdumiewające, gatunek homo sapiens około sto lat temu przeszedł ze stanu absolutnej nielotności (chyba że liczymy na unoszenie się w powietrzu, czego wyraźnie nie robimy) do stanu o znacznych umiejętnościach w lataniu – i zrobiły to przez pewien czas. zaledwie kilka lat. Dlatego skłaniam się ku metodom, które przyjął nasz gatunek, jako punktu wyjścia do uwolnienia naszych świńskich przyjaciół od ich obecnej nędzy.

To podejście wydaje się najbardziej obiecujące. Technika stosowana przez homo sapiens nie wymagała żadnych zmian w ich anatomii ani genetyce, a jedynie zastosowanie dużych protez. Maszyny te mają zasadniczo taką samą konstrukcję, gdy są zbudowane do przenoszenia jednego lub wielu organizmów; powinny więc być dość łatwe do przystosowania do użytku u świń, pomimo różnic anatomicznych między tymi dwoma gatunkami. Co więcej, Homo sapiens zautomatyzował prawie wszystkie procedury operacyjne tych maszyn, tak że sposób, w jaki pasażer wieprzowy może wyrazić pożądane miejsce docelowe, może być wszystkim, co jest potrzebne do ukończenia projektu.



To jednak prowadzi mnie do być może największego wyzwania w stosunku do mojej lub twojej propozycji – mianowicie szóstego punktu na twojej liście powodów, dla których świnie tak uporczywie mieszkają w ziemi. Wiadomo, że świnie należą do bardziej inteligentnych gatunków ssaków. I to smutny fakt, że niektórzy z najbystrzejszych wśród nas są skłonni przypuszczać, że wszyscy inni są głupi – tak więc, gdy ktoś artykułuje ideę, której nie uważa za oczywiście poprawną, ma tendencję do jej odrzucania – czasami nawet wyśmiewania – bez zawracania sobie głowy zapoznać się ze szczegółami. (Kiedyś nawet spotkałem Amerykanina, który wierzył, że może prześcignąć Anglika w sarkazmie!)

Jak jestem pewien, że się zgadzasz (i jak należycie zauważyłem w moim wyburzeniu ich dzieła w tym samym numerze), twoi tak zwani współautorzy w Raporty EMBO są rzucającymi się w oczy przykładami tej wady. (Innym przypadkiem byłoby założenie uczonego immunologa, że ​​słowo allotopowy jest jedynie nieostrożnym błędem pisowni immunologicznego terminu allotypowy, podczas gdy w rzeczywistości słowo allotopowe można znaleźć na przykład w PubMed.)

Osoby te mają również skłonność do opierania się debacie w takich sprawach, być może z podświadomej niechęci do ryzyka możliwości popełnienia błędu. Dlatego obawiam się, że zamierzeni beneficjenci Twoich wysiłków mogą dzięki swojej inteligencji zmarnować szansę na poprawę swojego losu. Mogą nawet odmówić podjęcia debaty na temat tego, czy oferowane przez nas rozwiązanie inżynierskie będzie działać. (W końcu termin „świńska głowa” nie został ukuty na darmo).



Jestem jednak przekonany, że można to przezwyciężyć. Tylko przez tak długi czas można zaprzeczać jasnej wykonalności przystosowania się do użycia przez świnie techniki wykorzystywanej z tak wielkim skutkiem przez inne gatunki ssaków. Ujawnienie w mediach absurdalności stanowiska pesymistów już niedługo przyciągnie opinię publiczną. Takie tunelowe widzenie nie może długo zwodzić ludzi, bez względu na to, jak wielki jest autorytet jej zwolennika. Wszyscy spotykamy się kiedyś z naszym meczem. W szczególności, twoja charakterystyczna elokwencja w tej sprawie z pewnością wystarczy, aby skłonić okazjonalnego miliardera do twojej sprawy, obchodząc w ten sposób konserwatyzm NIH, nad którym tak słusznie ubolewasz.

Powodzenia!

Twoje zdrowie,
Aubrey de grey

ukryć