Decyzja Google o wchłonięciu działu zdrowia DeepMind wywołała obawy o prywatność

Kategoria: Dolina Krzemowa Opublikowany 14 listopada

Google ma przejąć kontrolę nad oddziałem zdrowia swojej spółki zależnej DeepMind, co budzi obawy, że firma będzie mogła uzyskać dostęp do osobistych, identyfikowalnych danych dotyczących zdrowia.





Trochę tła: W 2014 r. Google przejął londyński startup DeepMind zajmujący się sztuczną inteligencją za 500 milionów dolarów. DeepMind jest najbardziej znany ze swojego algorytmu AlphaGo, który pokonał mistrza świata w grze strategicznej Go w 2016 roku, ale rozszerzył swoje możliwości AI o nowe obszary, w tym opiekę zdrowotną. Został wykorzystany w imponujący sposób, w szczególności pomagając przyspieszyć diagnozowanie.

Strumienie danych: DeepMind dąży do tego, aby aplikacja mobilna Streams stała się asystentem AI dla pielęgniarek i lekarzy, wykorzystującym dane pacjentów w czasie rzeczywistym. Jest używany w kilku szpitalach NHS. Teraz będzie kontrolowana przez firmę macierzystą Google, założycieli DeepMind ogłoszone w poście na blogu .

Złamane obietnice? DeepMind ma wielokrotnie obiecywał nigdy nie udostępniać danych swojej firmie macierzystej. Wydaje się, że osłabia to zaangażowanie. Klient DeepMind, Royal Free Hospital, okazał się mieć naruszył brytyjskie przepisy dotyczące ochrony danych w lipcu 2017 r. nad obsługą danych pacjentów NHS przez aplikację Streams.



W lipcu niezależna rada ds. etyki stwierdziła, że ​​musi zrobić więcej, aby ustanowić swoją niezależność od swojej spółki macierzystej. Decyzja o ściślejszym przytuleniu Google z pewnością pogłębi obawy, że nie jest ona tak naprawdę zaangażowana w prywatność pacjentów.

Odpowiedź DeepMind: Rzecznik powiedział: „Nasze umowy umowne z dotychczasowymi partnerami oraz ich restrykcyjne zasady dotyczące danych pacjentów nadal obowiązują i pozostają niezmienione. Dane pacjentów pozostają pod ścisłą kontrolą naszych partnerów, a wszelkie decyzje dotyczące ich wykorzystania nadal będą należeć do nich. Przejście do Google nie ma na to wpływu”.

Ta historia po raz pierwszy pojawiła się w naszym codziennym biuletynie The Download. Zarejestruj się tutaj, aby najpierw otrzymywać wiadomości!