211service.com
Deepfake Putin jest tutaj, aby ostrzec Amerykanów przed ich samookaleczeniem
Głęboko fałszywy Putin Zgorszenie/Reprezentacja nas
Wiadomości: Dziś w mediach społecznościowych zostaną wyemitowane dwie reklamy polityczne, przedstawiające podróbki rosyjskiego prezydenta Władimira Putina i północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong-una. Obaj przywódcy deepfake przekażą ten sam przekaz: że Ameryka nie potrzebuje z ich strony żadnej ingerencji w wybory; sama zrujnuje jej demokrację.
Do czego służą? Tak, reklamy brzmią przerażająco, ale są przeznaczone w dobrej sprawie. Są częścią kampanii bezpartyjnej organizacji RepresentUs mającej na celu ochronę praw wyborczych podczas zbliżających się wyborów prezydenckich w USA, wśród ataków prezydenta Trumpa na głosowanie korespondencyjne i sugestii, że może odrzucić pokojową transformację. Celem jest zaszokowanie Amerykanów do zrozumienia kruchości demokracji, a także sprowokowanie ich do różnych działań, w tym sprawdzania rejestracji wyborców i wolontariatu w sondażach. Odwraca scenariusz na typową narrację politycznych podróbek, które eksperci często obawiają się, że mogą zostać wykorzystane do zmylenia wyborców i zakłócenia wyborów.
Jak zostały wykonane: RepresentUs współpracowało z agencją kreatywną Mischief pod adresem No Fixed Address, która wpadła na pomysł wykorzystania dyktatorów do dostarczenia wiadomości. Nakręcili dwóch aktorów o odpowiednim kształcie twarzy i autentycznych akcentach, aby wyrecytować scenariusz. Następnie pracowali z artystą deepfake, który użył algorytmu open source do zamiany twarzy Putina i Kim. Ekipa postprodukcyjna oczyściła pozostałe artefakty algorytmu, aby wideo wyglądało bardziej realistycznie. W sumie cały proces trwał tylko 10 dni. Zespół twierdzi, że próba odpowiednika z CGI prawdopodobnie zajęłaby miesiące. Mogło też być zaporowo drogie.
Czy jesteśmy gotowi? Reklamy miały być emitowane w stacjach Fox, CNN i MSNBC na ich rynkach w Waszyngtonie, ale stacje wycofały je w ostatniej chwili z emisji. Rzecznik kampanii powiedział, że wciąż czekają na wyjaśnienia. Reklamy zawierają zastrzeżenie na końcu, stwierdzające: Nagranie nie jest prawdziwe, ale zagrożenie jest. Ale biorąc pod uwagę delikatny charakter wykorzystywania deepfake w kontekście politycznym, możliwe jest, że sieci uznały, że amerykańska opinia publiczna po prostu nie była na to gotowa.