Demokratyzacja danych na rzecz sprawiedliwej gospodarki cyfrowej





W związku z Sieć Omidyar

Nadeszła rewolucja cyfrowa, ale nie wszyscy czerpią z niej równe korzyści. A ponieważ etos Doliny Krzemowej polegający na szybkim poruszaniu się i niszczeniu rzeczy rozprzestrzenia się na całym świecie, nadszedł czas, aby zatrzymać się i zastanowić, kto jest pomijany i jak możemy lepiej dystrybuować korzyści płynące z naszej nowej gospodarki opartej na danych. Dane są głównym zasobem nowej gospodarki cyfrowej, mówi Parminder Singh, dyrektor wykonawczy organizacji non-profit IT for Change. Globalne społeczeństwo odniesie korzyści, ponieważ skorzysta na tym gospodarka, argumentuje Singh, na decentralizacji danych i rozproszonych modelach cyfrowych. Wspólne zasoby danych — lub otwarte źródła danych — są niezbędne do budowania sprawiedliwej gospodarki cyfrowej, ale z tym wiąże się wyzwanie związane z zarządzaniem danymi.



Nie wszyscy udostępniają dane, mówi Singh. Wielkie firmy technologiczne trzymają się danych, co hamuje rozwój gospodarki opartej na otwartych danych, ale także rozwój społeczeństwa, edukacji, nauki, innymi słowy wszystkiego. Według Singha, dane nie są zasobem rywalizującym. Nie jest to zasób materialny, który jeśli ktoś go używa, to drugi nie może go używać. Singh kontynuuje: Jeśli wszyscy ludzie mogą korzystać z zasobów danych, oczywiście ludzie mogą budować na nich wartość, a ogólna wartość dostępna dla świata, dla danego kraju, wzrasta wielokrotnie, ponieważ ten sam zasób jest dostępny dla wszystkich.

Nie trzeba daleko szukać, aby zrozumieć wartość danych nieosobowych gromadzonych w celu pomocy społeczeństwu, weź pod uwagę dane GIS z satelitów rządowych. Innowacje oraz otwarty dostęp do danych geograficznych pomogły stworzyć nie tylko Internet, który znamy dzisiaj, ale także te same firmy technologiczne. I dlatego Singh przekonuje, że te potężne siły powinny być w rękach ludzi, w rękach społeczności, powinny być w stanie podlegać wpływom regulatorów w interesie publicznym. Zwłaszcza teraz, gdy większość danych jest obecnie gromadzona przez prywatne firmy.

IT for Change zajmuje się tym w ramach projektu badawczego Unskewing the Data Value Chain, który jest wspierany przez Omidyar Network. Celem projektu jest ocena obecnych luk w polityce i nowych kierunków polityki w zakresie łańcuchów wartości danych, które mogą promować sprawiedliwy i sprzyjający włączeniu społecznemu rozwój gospodarczy. Singh wyjaśnia: Naszym celem jest zapewnienie organizacji łańcuchów wartości w sposób, w którym dystrybucja wartości jest bardziej sprawiedliwa. Wszystkie kraje mogą cyfrowo uprzemysłowić się, jeśli nie w równym, ale sprawiedliwym tempie, i istnieje lepszy rozkład korzyści z cyfryzacji.



Business Lab prowadzi Laurel Ruma, dyrektor redakcyjny Insights, działu custom publishing w MIT Technology Review. Spektakl jest produkcją MIT Technology Review, przy wsparciu produkcyjnym Collective Next.

Ten podcast został wyprodukowany we współpracy z Omidyar Network.

Pokaż notatki i linki

Odkształcenie łańcucha wartości danych: projekt badawczy dotyczący polityki na rzecz sprawiedliwych gospodarek platform , IT for Change, wrzesień 2020



Traktowanie danych jako dóbr wspólnych , Hindus, Parminder Singh, 2 września 2020 r.

Raport Komitetu Ekspertów na temat ram zarządzania danymi nieosobowymi , Ministerstwo Elektroniki i Technologii Informacyjnych, rząd Indii

Plan indyjskiej samowystarczalności w świecie opartym na sztucznej inteligencji , Mięta, Parminder Singh, 29 lipca 2020



Pełny zapis

Laur Ruma: Z MIT Technology Review jestem Laurel Ruma, a to jest Business Lab. Program, który pomaga liderom biznesowym zrozumieć nowe technologie wychodzące z laboratorium i wprowadzane na rynek. Naszym dzisiejszym tematem jest zarządzanie danymi, a dokładniej, jak zrównoważyć zarządzanie danymi. Gromadzenie danych niespersonalizowanych, a następnie otwieranie ich na użytek obywateli, przedsiębiorstw i/lub rządu. To jest wyzwanie globalne. Obecnie, gdy coraz więcej osób korzysta z Internetu, przestają mieć kontrolę nad swoimi danymi.

Dwa słowa dla ciebie: data commons.

Moim gościem jest Parminder Singh, dyrektor wykonawczy IT for Change. Jego ekspertyza to IT dla rozwoju, zarządzania Internetem i e-governance w gospodarce cyfrowej. Pracował intensywnie z wieloma grupami Organizacji Narodów Zjednoczonych, w tym z Forum Zarządzania Internetem i Globalnym Sojuszem na rzecz Technologii Informacyjnych i Komunikacyjnych oraz Rozwoju. Parminder jest częścią rządowej indyjskiej komisji ds. ram zarządzania danymi nieosobowymi, która przedstawiła zalecenia dotyczące ustawy w tym zakresie.

Ten odcinek Business Lab jest produkowany we współpracy z Omidyar Network.

Witaj, Parminderze.

Parminder Singh: Dziękuję, Laurel.

Laur: Tak więc IT for Change ma siedzibę w Indiach, ale skupiasz się na tym, jak technologia może poprawić ludzkość na całym świecie, a przynajmniej nie szkodzić ludziom. To z pewnością inna perspektywa niż typowy etos startupowy Doliny Krzemowej.

Wróżka: Tak. Chcemy, aby cyfryzacja nie wyrządziła nam krzywdy i przyniosła nam korzyści, ponieważ kryje w sobie ogromny potencjał. Pomyślelibyśmy o podobnym rodzaju, jak uprzemysłowienie, ulepszające wszystkie sektory, wszystkie aspekty ludzkiego życia. Podobny potencjał ma digitalizacja. Myślę, że jakieś dwie dekady temu etos Doliny Krzemowej był słuszny. Ich etos porusza się szybko, psuje rzeczy. Chcą przeciwstawić się władzy potężnym operatorom w różnych sektorach, od telekomunikacji po media, a później w obszarach takich jak transport, zakupy, zdrowie, edukacja itp.

Były więc mocą kontrującą, ale już nie. Od lat reprezentują władzę. To najpotężniejsi gracze, coraz częściej we wszystkich sektorach. Dlatego etos jest teraz taki: „zostaw rzeczy nam. Po prostu korzystasz z usług, bierzesz smakołyki, nie zadawaj nam pytań. Wiemy wszystko. Nie w to wierzymy. Uważamy, że te potężne siły powinny być w rękach ludzi, w rękach społeczności, powinny mieć możliwość wpływania na nie ze względu na interes publiczny i tak dalej.

Laur: Kiedy poruszasz się szybko i niszczysz rzeczy, trzecia część nie brzmi: „A po drodze opiekuj się innymi ludźmi”, prawda?

Wróżka: Absolutnie. W pewnym sensie jest w porządku niszczenie zasiedziałych, ale wtedy tak naprawdę nie patrzysz na krzywdę tak, jak dobrze widzisz.

Laur: Tak więc IT for Change współpracuje z Omidyar Network nad ambitnymi badaniami, skupiającymi się na badaniu gospodarki opartej na danych w dziewięciu krajach globalnego południa. Czy możesz nam o tym powiedzieć więcej?

Wróżka: Tak więc ten projekt, który nosi nazwę Rozwijanie łańcucha wartości danych, dotyczy przyjrzenia się, w jaki sposób gospodarka cyfrowa jest obecnie zorganizowana wokół wartości danych i jak ten łańcuch wartości, łańcuch wartości danych, który postrzegamy jako inny niż przemysłowy łańcucha wartości i do tego dojdę za chwilę. Jak jest zorganizowana i co można zrobić, aby wartość cyfrowa, wartość z danych, wartość z inteligencji pochodzącej z danych, była bardziej sprawiedliwie rozłożona. Jest używany do celów, do których ludzie naprawdę chcą, aby te rzeczy były używane.

Jak powiedziałeś, jest to projekt obejmujący dziewięć krajów. To są kraje rozwijające się. Przyglądamy się, w jaki sposób wartość pochodząca z danych i inteligencji wywodzącej się z danych jest wykorzystywana do najlepszych celów, ale także jej wartość jest sprawiedliwie rozłożona. I patrzymy na szereg opcji politycznych, które mogą mieć regulatorzy. Obejmują one od tradycyjnych opcji politycznych w obszarze polityki konkurencji i podatków, po opcje polityki cyfrowej nowej ery w administracji danych i wprowadzenie odpowiedniej infrastruktury cyfrowej lub, jak to nazywamy, infrastruktury wywiadowczej. Obejmują one infrastrukturę telekomunikacyjną, przetwarzanie w chmurze, podstawowe aplikacje, które są dostępne dla każdego, lub infrastrukturę danych i infrastrukturę sztucznej inteligencji. Jest to więc infrastruktura wieloletnia. Jak więc mielibyście mieć właściwy rodzaj polityki w zakresie infrastruktury cyfrowej i zarządzania danymi, która jest jej nowoczesną stroną i starą tradycyjną polityką konkurencji, a także polityką podatkową?

Jak więc zapewnić, że ta nowa rzecz, gospodarka cyfrowa, jest regulowana w najlepszy możliwy sposób z punktu widzenia interesu publicznego? Coraz częściej to nie giganci przemysłowi są na szczycie globalnych łańcuchów wartości, ani nawet giganci własności intelektualnej. Te formy, które kontrolują dane sektora i inteligencję cyfrową, która pochodzi z danych z danego sektora, który znajduje się na szczycie łańcuchów wartości – czy to transport, zdrowie, edukacja, media, w tym produkcja przemysłowa – i ci aktorzy nie t dbać o cały łańcuch wartości. Dlatego naszym celem jest zapewnienie organizacji łańcuchów wartości w sposób, w którym dystrybucja wartości jest bardziej sprawiedliwa. Wszystkie kraje mogą cyfrowo uprzemysłowić się w równym, jeśli nie równym, ale sprawiedliwym tempie, a ogólnie rzecz biorąc, korzyści z cyfryzacji są lepsze.

Laur: Dlaczego więc te dziewięć krajów? Co sprawia, że ​​są bardziej otwarci lub dlaczego jest taka możliwość? I czy jest to jedna z tych rzeczy, w których możemy to zrobić teraz, zanim zaczną się monopole?

Wróżka: Właściwie wybór niekoniecznie był determinowany przez to, które kraje są w stanie to zrobić. Myślę, że wybór dotyczył bardziej naukowców dostępnych do pracy we wszystkich tych czterech obszarach, o których wspomniałem. Polityka konkurencji, polityka podatkowa, infrastruktura cyfrowa i zarządzanie danymi. Więc mieliśmy otwarty nabór, wybraliśmy ludzi. Zrobiliśmy równowagę dystrybucyjną między krajami Ameryki Łacińskiej, krajami afrykańskimi i krajami Azji — krajami rozwijającymi się. Ale generalnie niekoniecznie był to wybór krajów. To był otwarty nabór, na który ludzie odpowiadali swoimi propozycjami. I tak, ma to niewiele wspólnego z krajami. Niektóre kraje mają teraz lepszą pozycję, aby móc coś zrobić w gospodarce cyfrowej, ale istnieje równowaga między wyborem krajów a wyborem naukowców.

Laur: Tak więc, kiedy myślimy o pilności teraz, dlaczego potrzebne jest udostępnianie danych? I jak może faktycznie pomóc w budowaniu sprawiedliwej gospodarki cyfrowej?

Wróżka: Dane — jak ludzie często mówią, ekonomiści mówili to kilka lat temu, ale prawie wszyscy tak mówią teraz — są głównym zasobem nowej gospodarki cyfrowej. Te dane są cenne, ponieważ dostarczają informacji o kimkolwiek są dane. Może to być osoba, a te dane dostarczają informacji na temat tej osoby, jej zachowania, jej przyjaciół, jej zawodu, wszystkiego, jej zdrowia. Albo może dotyczyć większej grupy, a te dane dostarczają informacji dla tej konkretnej społeczności, tej konkretnej grupy i te dane są inteligencją dla tej konkretnej społeczności, tej konkretnej grupy, stały się najcenniejszym zasobem. Dlaczego miałby być udostępniony? To dlatego, że ekonomia mówi, że istnieją dwa podstawowe wymagania. Jedna dotyczy wzrostu, a druga dystrybucji. Ogólnie rzecz biorąc, są to dwie rzeczy, na których koncentruje się ekonomia. Obecnie udostępnianie danych spełnia zarówno imperatyw wzrostu, jak i dystrybucji, ponieważ jeśli dane nie są zamknięte w silosach, a dane są dostępne dla wszystkich ludzi w sektorze, a jak wiemy, dane nie są zasobem rywalizującym. Nie jest to zasób materialny, który jeśli ktoś go używa, to drugi nie może go używać. Jeśli wszyscy ludzie mogą korzystać z zasobów danych, oczywiście ludzie mogą budować na nich wartość, a ogólna wartość dostępna dla świata, dla danego kraju, wzrasta wielokrotnie, ponieważ ten sam zasób jest dostępny dla wszystkich.

Ale teraz wszyscy ludzie, którzy mieli ten atut, zwłaszcza duże platformy, starają się go zatrzymać, zatrzymać dla siebie i nie udostępniać innym. Nie wszyscy udostępniają dane. Rozmiar tortu wzrasta, ponieważ ludzie mogą mieć ten ogromny zasób. To tak, jak każdy, kto używa ropy, która jest starym głównym zasobem w gospodarce przemysłowej, nie ma wielokrotnie ropy, ale ropa, która jest konkurencyjnym towarem, nie może być dzielona w taki sam sposób, jak dane. Dane mogą być wykorzystywane przez innych bez zmniejszania ich wartości dla Ciebie. To oczywiście wszyscy wiedzą. Przede wszystkim następuje wzrost całkowitego tortu wartości. Mamy lepszą opiekę zdrowotną. Mamy lepsze usługi edukacyjne. Mamy lepsze usługi rolnicze. Wszystko.

Po drugie, kiedy zaczyna się udostępnianie danych, nie masz tego rodzaju monopoli, jakie widzimy dzisiaj. Ponieważ większość tych monopoli opiera się na wyłącznym dostępie do danych, które zbierają. To nie pozwala start-upom, konkurentom, nadejść, ponieważ dystans między tymi, którzy już zebrali dane, a tymi, którzy zaczynają je zbierać, jest tak duży, że nigdy nie są w stanie go pokonać. Następuje udostępnianie danych. Jest też lepsza dystrybucja siły ekonomicznej. I jak prawdopodobnie doszedłbym później, jeśli społeczności są właścicielami tej wartości, istnieje znacznie lepsza kontrola interesu publicznego. Zasadniczo mamy ogólnie większą wartość cyfrową, a to ciasto jest lepiej dystrybuowane, jeśli ma miejsce udostępnianie danych. Spełnia oba kluczowe imperatywy ekonomii.

Laur: Świetny. Wiemy, że im więcej danych jest otwartych i dostępnych, tym możliwe jest również wprowadzanie innowacji, więc poprawiamy jakość życia ludzi. Typowym przykładem jest GIS lub dane przestrzenne pochodzące z satelitów. Był to projekt rządowy, a dane są teraz dostępne dla wszystkich. Gdzie byłyby Mapy Google, Waze lub ktokolwiek z nas bez tego wspólnego zbioru danych, który jest teraz dostępny dla wszystkich do użytku według własnego uznania? Teraz, oczywiście, tutaj pojawia się zarządzanie, prawda? Ponieważ chcesz mieć pewność, że dane są dobre, czyste i zaktualizowane, a następnie otwierać je w dostępnych formatach.

Wróżka: Tak. W tym przypadku bardzo ważna infrastruktura danych, pierwsza infrastruktura big data, na którą słusznie wskazałeś, globalny GIS. Dane, które rząd USA udostępnił światu. Była to agencja publiczna, która wyprodukowała dane i z własnej woli udostępniła je jako darmową infrastrukturę dla wszystkich, a bez tego wiele, przynajmniej wielu, jeśli nie wielu, działań związanych z gospodarką cyfrową nie byłoby możliwe, w tym m.in. duża cyfrowa firma Google.

Problem polega na tym, że większość danych jest obecnie tworzona na prywatnych platformach. Są to platformy takie jak Google Facebook, Uber, Amazon, które świadczą usługi cyfrowe. Większość danych na świecie jest gromadzona w tym samym procesie świadczenia usługi cyfrowej. Ludzie, którzy wchodzą w interakcję z tymi usługami cyfrowymi, zostawiają swoje ślady i to jest największe źródło danych. Platformy te działają jak kopalnie danych. Problem w tym, że są to prywatne kopalnie danych, które nieustannie umacniają przewagę operatorów zasiedziałych, niemal w geometrycznym rozrostie. To jest powód, dla którego widzimy takie monopole na tym obszarze. [Nowa] firma po prostu nie ma szans, ponieważ ci, którzy codziennie świadczą usługi, dostają duże nowe hordy danych, z których ponownie świadczą lepsze usługi, i dostają więcej danych, a te dane stają się bardziej sprywatyzowane. To jest teraz problem.

Pierwsza kwestia i miałeś rację, mówiąc, co oznacza zarządzanie dobrymi danymi, właściwym rodzajem danych, ale to przychodzi później. Przede wszystkim musimy wyciągnąć te dane z tych prywatnych firm platformowych i udostępnić je wszystkim. Następnie pojawia się problem z jakością danych. To właściwy rodzaj zaopatrzenia, zapobiegania szkodom i tego rodzaju problemów związanych z zarządzaniem. Ale pierwszym problemem związanym z zarządzaniem jest to, jak wydobyć dane z tych prywatnych granic i udostępnić je wszystkim, aby w ten sposób stworzyć nowy rodzaj modelu gospodarki cyfrowej, w którym główną przewagą konkurencyjną nie jest przenoszenie danych, ale nadmierne udostępnianie danych. . Twoja przewaga konkurencyjna polega na tym, jak wykorzystać udostępniane dane, aby zapewnić najlepszą sztuczną inteligencję lub najlepszą usługę cyfrową? Twoja przewaga konkurencyjna się zmienia. Obecnie przechowuje dane. To duża zmiana, która rozwiązałaby wiele problemów związanych z tym terminem.

Laur: To fenomenalny cel. Mając tę ​​zmianę umysłu, lepiej się dzielić, niż zachować to dla siebie. Jest to z pewnością wyzwanie dla większości prywatnych firm, które mają rację, chcą gromadzić dane, trzymać je dla siebie. Ale jak same rządy nadrabiają zaległości i rozumieją, że muszą współpracować z firmami, a także z pośredniczącymi organizacjami pozarządowymi, aby stworzyć ten trifecta trzech organizacji, które łączą się dla większego dobra?

Wróżka: Sposób, w jaki stawiasz wyzwanie, jest właściwym sposobem na sformułowanie tego wyzwania. Nie ma łatwych odpowiedzi, ale musimy zacząć podążać w tym kierunku i to właśnie tam komisja, której jestem członkiem, komisja rządu indyjskiego, o której wspomniałeś, w której rekomendacjach pojawiła się jako druga lub prawie prawie… ostateczna wersja, która wprowadza tę koncepcję wspólnoty, jaką jest aktywność współaktora. Rozmawialiśmy o problemach danych z tymi prywatnymi monopolami, ale jest też problem z danymi z państwem.

Podobnie jak w przypadku infrastruktury fizycznej ery przemysłowej, gdzie te wielkie infrastruktury były kontrolowane przez państwo, pojawia się również problem, czy wszystkie te gromady danych, które nie są wydobywane, powiedzmy, przez jakiś rodzaj nielegalnego egzekwowania, to kto kontroluje je? Przede wszystkim należy mieć jakiś mechanizm prawny, dzięki któremu prywatne zbiory danych staną się wspólne. Tym, co robi ta komisja, jest ustanowienie po raz pierwszy w dowolnym miejscu praw społeczności do swoich danych, co oznacza, że ​​nawet jeśli prywatna firma zbiera dane dotyczące zdrowia obywateli miasta, dane dotyczące zdrowia w ich surowej postaci, bez pochodnych, w jakiś sposób należą do wspólnego tego miasta. Ten kolektyw tego miasta może poprosić o zwrot tych surowych danych. Zgodnie z prawem jest to ich wspólna własność i to są dwa właściwe słowa, których użyłeś na początku data commons.

To jest moc prawna. To nie tylko dobrowolny, perswazyjny wysiłek, aby powiedzieć firmom: „Cóż, wiesz, lepiej będzie, jeśli podzielisz się danymi”, co może zajść tylko do pewnego stopnia. Ta komisja zaleca, aby skoro te dane zostały pobrane od społeczności, społeczność ma prawo do ich danych. To nie powstrzymuje Cię od korzystania z danych. Możesz dalej robić to, co robisz, ale niektóre zbiory danych, które uważa się za infrastrukturalne, będą musiały być udostępniane we wspólnej puli. A kiedy trafia do wspólnej puli, pojawia się pytanie, kto nimi rządzi? I są pewne powierniki społeczności, struktury społeczności, o których mówi się, które prawdopodobnie znajdują się na wyciągnięcie ręki od kontroli państwa nad tymi danymi.

Laur: To naprawdę ekscytujące, ponieważ ktoś, kto był zaangażowany w otwarte dane, szczególnie dla rządów od wielu lat, aby osiągnąć tego rodzaju postęp i to przyszłościowe myślenie, jest naprawdę optymistyczny i naprawdę wprowadza w życie, że dane zagregowane największą szansę na dobro zbiorowe. Jak więc możemy to wykorzystać i obiecać wspólnemu dobru, że będziemy korzystać z tych danych i że każdy może z nich korzystać? Jakie są przykłady jawnie dostępnych danych nieosobowych, do których w przyszłości, a może nawet teraz, dostęp mają wszyscy, niezależnie od tego, czy są organizacjami non-profit, czy innymi technologami, aby budować nowe rzeczy lub budować nietechnologiczne startupy?

Wróżka: Powiedzmy, że w sektorze zdrowia istnieją dane o skanach płuc setek i tysięcy pacjentów z rakiem płuc, które są dostępne w wielu szpitalach, wielu firmach zajmujących się zdrowiem. Które dzisiaj przechowują te dane i przeprowadzają wiele analiz na tych danych, aby rozwinąć wiele rodzajów możliwości medycznych w raku płuc. Jeśli wszystkie takie dane są dostępne we wspólnej puli, w formie zanonimizowanej, rozumiesz, jakie mogą się pojawić wzorce.

Po pierwsze, wzorce, które pojawiają się w mniejszych silosach, nie są tak kompletne w porównaniu z wzorcami, które pojawią się, jeśli wszystkie dane zostaną zebrane razem. To pierwsza korzyść. A po drugie, kiedy wszystkie dane są zebrane, pracują nad tym różni badacze medyczni. Tak więc A może poczynić pewne postępy, a B może dokonać kolejnego postępu, wszyscy pracują razem nad postępem medycznym w leczeniu raka płuc, jest to rodzaj natychmiastowego, wielokrotnego wzrostu, który można zobaczyć tylko dlatego, że dane dotyczące zdrowia zostały udostępnione w formie danych nieosobowych.

Dotyczy to nawet danych dotyczących transportu. Jeśli wszystkie dane o warunkach ruchu w mieście, warunkach drogowych, natężeniu ruchu, zdarzeniach, które mają miejsce w różnych częściach miasta, są dostępne we wspólnej puli, to dzięki temu można rozwijać wiele rodzajów usług transportowych. W tej chwili dane te są w dużej mierze dostępne dla jednego lub dwóch mega-graczy świadczących usługi transportowe, którzy w związku z tym dodawaliby coraz więcej możliwości do swojej oferty, ponieważ tylko oni mogą to zrobić. I już niedługo stają się gigantem transportowym miasta lub kraju i naprawdę nic nie możesz zrobić. Nawet przedsiębiorstwo państwowe nie może sprostać potędze tej cyfrowej firmy transportowej. Tak jest w przypadku danych rolniczych, danych edukacyjnych. Każdy sektor, po zebraniu danych, ludzie mogą rozwijać usługi na jego szczycie.

Laur: A kiedy mówimy też o ludziach — otwierając dane, tworząc je i umieszczając w tych wspólnych danych, gdzie każdy może mieć do nich dostęp — nie chodzi tylko o technologów. Artyści, nauczyciele, każdy, kto ma pojęcie o tym, co jest możliwe dzięki tym danym, może przyjrzeć się sposobom na ulepszenie całego miasta, na przykład patrząc na dane o ruchu drogowym, a być może na przejściach dla pieszych i bezpieczeństwie. Ale Parminder, w jaki sposób oboje udostępniamy dane i zapewniamy prywatność, aby wszyscy byli chronieni, niezależnie od tego, czy jest to społeczność, czy organ rządowy itp.? Tak więc każdy kraj może rozwijać się w tej otwartej na dane gospodarce.

Wróżka: Więc tak, znowu, te wyzwania potrwają wiele dziesięcioleci, zanim zostaną ostatecznie rozwiązane, ale należy zacząć od właściwego początku. O takich rzeczach mówiliśmy: koncepcja danych społeczności, prawo społeczności do pozyskiwania danych do dóbr wspólnych, tworzenie trustów społeczności, którzy tworzą infrastruktury danych jako systemy techniczne, które zapewniają bezpieczny dostęp do danych. Mimo to, kiedy zaczniesz coś robić, pojawią się setki możliwości, o których mówisz. Raport tej komisji już mówi o tym, jak członek społeczności może po prostu uratować, że niektóre sposoby wykorzystania danych powodują szkody dla społeczności. A grupa może udać się do sądu i udać się do organu ochrony danych nieosobowych i udowodnić, że istnieje możliwość poniesienia szkody.

Tak więc tego rodzaju możliwości są już wspomniane na poziomie koncepcji, ale jak dokładnie to się robi, jest ogromnym wyzwaniem. Nie podważam ani nie minimalizuję ogromu tego wyzwania, ale myślę, że gdy już będziecie mieć dane pod kontrolą zaufania społeczności, które są ciałami neutralnymi, jakoś by się zaczęło.

Laur: Tak. I myślę, że można uczciwie powiedzieć, że to w porządku, że jest to ogromne wyzwanie, ponieważ spójrz, gdzie jesteśmy teraz za kilkadziesiąt lat z technologią internetową itp. A może powiesz nam trochę więcej o nieosobowych sprawach rządu Indii? ustawa o zarządzaniu danymi. Jakie były cele? W jaki sposób zebraliście się razem, aby mieć w głowie słuszny pomysł, że Indie naprawdę potrzebują czegoś takiego? UE opublikowała niedawno własny projekt ustawy o zarządzaniu danymi. Więc jasne jest, że nadszedł czas. Czy podążasz śladami UE, czy też mówisz: niezależnie od tego, nadszedł czas, aby Indie same rozpoczęły ten proces, który może potrwać dziesięciolecia?

Wróżka: Tak. Dobrze, że wspomniałeś o unijnej ustawie o zarządzaniu danymi, a oni również mają tę ustawę o rynku cyfrowym, która ma pewne możliwości zarządzania danymi, które są bardzo obiecujące. Zajmujemy się tym. Zaledwie w zeszłym tygodniu przygotowałem 12-stronicową odpowiedź na proces europejski, w którym prosiłem o informację zwrotną na temat ustawy o zarządzaniu danymi. I w tym artykule porównuję podejście indyjskie i europejskie i znajduję pewne luki w obu i, co ciekawe, oba te elementy całkiem dobrze się uzupełniają. Niektóre luki w podejściu europejskim są bardzo dobrze wypełniane przez podejście indyjskie i vice versa. Więc to jest interesujące.

A dlaczego i co zmotywowało Indie do rozpoczęcia tego typu rzeczy, jest motywacja podobna, jaką odczuwa Europa. Kraje poza USA i Chinami czują, że szybko przegrywają w geopolitycznym i geoekonomicznym wyścigu cyfrowym. Istnieje coraz większe poczucie, że świat stanie się dwubiegunowy między USA a Chinami, a prawie cała globalna sztuczna inteligencja (AI) będzie znajdować się w jednym z tych dwóch ośrodków. I z tych ośrodków kontrolowałby cały świat, ekonomię wszystkich sektorów, ale także aspekty społeczne, kulturowe, a może i polityczne. Ten rodzaj strachu motywuje Europę. Możesz też przeczytać wypowiedzi europejskich przywódców o tym, jak nieustannie czują, że zostaną zredukowani do statusu kraju trzeciego świata w przestrzeni cyfrowej. Kraje takie jak Indie mają pewne zdolności IT, możliwości IT, ale nie posiadają własnych platform IT. Widzą możliwość, że jeśli podejmą odpowiednie kroki w kierunku zarządzania danymi, a później w kierunku zarządzania sztuczną inteligencją i innymi infrastrukturami cyfrowymi, mogą zająć proporcjonalne miejsce w globalnej gospodarce cyfrowej.

Była to więc główna motywacja dla pracy tego komitetu, ale oczywiście była to również kwestia zapobiegania powiązanym szkodom dla społeczności. Często mówi się o krzywdzie osobistej. Istnieje ochrona danych osobowych, istnieje wiele rodzajów szkód zbiorowych, których osoby fizyczne nie mogą skalibrować. Tak więc koncepcja kolektywnej krzywdy wspólnoty była kolejną motywacją. Więc to były dwie motywacje, ale przyznam, że geoekonomiczna była silniejsza na start.

Laur: To fascynujące, ponieważ w swojej karierze współpracowałeś również tak blisko z ONZ opracowując zarządzanie danymi. Jak możemy wycofać się z idei wyścigu zbrojeń i zamiast tego spojrzeć na to jako na dobro społeczne i ograniczenie szkód społecznych?

Wróżka: Tak, myślę, że na poziomie globalnym nic nie jest idealne. Organizacja Narodów Zjednoczonych nie jest idealna i wszyscy się z tym zgadzają. Jeszcze mniej perfekcyjnie jest, gdy wystawiamy to razem i decydujemy o sprawach, gdy mówimy o digitalu i Internecie, który jest tak nową erą. Istnieje również problem kontroli danych stanu. Powiedziawszy to wszystko, jest to jedyny podwójnie demokratyczny sposób, aby przynajmniej zacząć mówić o pewnych zbiorowych normach. To nie jest tak, że globalnie będzie prawo, które będzie dyktować, co robią Stany Zjednoczone czy Indie. To nie jest rodzaj pracy, którą wykonuje ONZ. I nie jest tak, że UNESCO kontroluje edukację w Indiach czy Stanach Zjednoczonych, ani nawet WHO kontroluje usługi zdrowotne. Pomaga krajom robić tego rodzaju rzeczy, które rozwijają pewne wspólne normy, pewne wspólne myślenie, pewne wspólne wartości.

Podobną pracę należy wykonać z agencją ONZ zajmującą się zarządzaniem cyfrowym. Jesteśmy w tej walce od co najmniej 15 lat. W 2005 r. odbył się światowy szczyt na temat społeczeństwa informacyjnego, który upoważniony jest do ustanowienia pewnego rodzaju globalnej platformy zarządzania Internetem. To było wtedy słowo, ale teraz mówimy więcej o zarządzaniu cyfrowym i zarządzaniu danymi. Ale spotykamy globalnie demokratyczny system oparty na ONZ, w którym dyskusje mogą trwać tak długo. Walczyliśmy o to. Więcej krajów rozwijających się prosi o taką platformę. Kraje rozwinięte próbowały promować rządowe mechanizmy kierowane przez sektor prywatny w tej dziedzinie. Ale teraz, w ciągu ostatnich kilku lat, Stany Zjednoczone zaczynają odczuwać, że przywództwo sektora prywatnego w zakresie zarządzania nie wystarczy i państwo musi wkroczyć. Myślę, że nawet w Stanach Zjednoczonych jest teraz większe, większe uznanie niż wcześniej, którego potrzebujesz stany, które mają wejść również w tej dziedzinie.

Od jakiegoś czasu prosiliśmy o organ ONZ zajmujący się zarządzaniem cyfrowym. Tymczasem współpracujemy również z WTO. Współpracujemy z Konferencją ONZ ds. Handlu i Rozwoju. Współpracujemy z WHO. Współpracujemy z organizacją zajmującą się rolnictwem spożywczym w zakresie danych i zagadnień cyfrowych, które wiążą się z obszarami ich działalności. Jako IT for Change wykonujemy dużo pracy na całym świecie, a także jesteśmy częścią globalnej koalicji Just Net Coalition, w skład której wchodzą organizacje ze wszystkich kontynentów, które również próbowały wykonać te zadania. Jak ustaliliśmy, to długa droga, ale musimy zacząć kopać.

Laur: Ponieważ powrót do tego, o co tu chodzi, chodzi o stworzenie sprawiedliwej gospodarki dla ludzi na całym świecie. Nie mówimy tylko o pojazdach autonomicznych. Mówimy również o dostępie do żywności, wody i usług zdrowotnych oraz podstawowych potrzebach w zakresie danych, które pomagają docierać do ludzi.

Wróżka: Tak, absolutnie. Ponieważ kiedy dane mają większą kontrolę nad społecznościami, miastami i stanami, a prawdziwi ludzie są w stanie decydować o tym, co zrobią dane i inteligencja pochodzące z danych, priorytet mają rzeczy, o których mówiłeś. Nie jest konieczne, abyśmy co trzy miesiące lub sześć miesięcy musieli mieć w rękach lśniący telefon z ulepszonym aparatem. Czasami ważne są rzeczy, o których mówiłeś, wymagania żywieniowe, woda, klimat, zmiany. Gdy te potężne cyfrowe zasoby inteligencji cyfrowej i danych znajdą się w rękach ludzi w społecznościach, decyzje te zostaną podjęte, a my będziemy również ulepszać nasz transport i chcielibyśmy mieć lepsze telefony w naszych rękach. Ale potem podejmowanie decyzji o tym, co jest ważne dla społeczeństwa i społeczności, jest bardziej zdemokratyzowane. Tak, to są rzeczy, które zaczęłyby się dziać, gdyby kontrola danych i inteligencji cyfrowej znalazła się w rękach ludzi i krajów.

Laur: To zdanie, demokratyzacja danych, właśnie tam widzisz ich siłę, siłę i cały cel. Parminder, kiedy myślisz o długiej drodze, którą jeszcze musimy przejść, co sprawia, że ​​optymistycznie patrzysz na naszą ekonomię danych dzisiaj i co jest możliwe na przyszłość?

Wróżka: Optymizm pochodzi z prawości ludzi, polityków i przedsiębiorców. Chodzi mi o to, że dzisiaj jest dużo lepsze zrozumienie niż pięć lat temu, że istnieje potrzeba regulacji. Istnieje potrzeba decentralizacji władzy i bardziej dystrybucyjnych modeli cyfrowych. Myślę, że czasami tempo, w jakim narastają problemy w obszarze cyfrowym, również pomaga w określeniu rzeczy. Widzę, a pan mówił o rodzaju pracy nad zarządzaniem danymi, która ma miejsce w UE, a niektóre obecnie w krajach rozwijających się, takich jak Indie, dają nam po prostu optymizm, że społeczeństwo przejmie kontrolę nad ich przyszłością i po prostu nie zaakceptuje formuły Big Tech zostaw wszystko nam – po prostu ciesz się smakołykami – myślę, że to już koniec.

Laur: Parminder Singh, bardzo dziękuję za dołączenie do nas dzisiaj w The Business Lab.

Wróżka: Dziękuję bardzo, Laurel. Z przyjemnością rozmawiałem z tobą.

Laur: Był to Parminder Singh, dyrektor wykonawczy IT for Change, z którym rozmawiałem z Cambridge w stanie Massachusetts, siedziby MIT i MIT Technology Review z widokiem na rzekę Charles River.

To tyle w tym odcinku Business Lab. Jestem twoim gospodarzem, Laurel Ruma. Jestem dyrektorem Insights, działu custom publishing w MIT Technology Review. Powstaliśmy w 1899 roku w Massachusetts Institute of Technology. Ten wniosek można również znaleźć w Internecie i na corocznych wydarzeniach na całym świecie.

Więcej informacji o nas i programie znajdziesz na naszej stronie internetowej technologyreview.com. Ten program jest dostępny wszędzie tam, gdzie otrzymujesz podcasty. Jeśli podobał Ci się ten odcinek, mamy nadzieję, że poświęcisz chwilę, aby nas ocenić i zrecenzować. Business Lab to produkcja MIT Technology Review. Ten odcinek został wyprodukowany przez Collective Next. Dziękuję za słuchanie.

Ten odcinek podcastu został wyprodukowany przez Insights, dział zajmujący się treściami niestandardowymi MIT Technology Review. Nie został wyprodukowany przez redakcję MIT Technology Review.

ukryć