Detektor depresji z technologią Kinect jest niesamowity i przerażający





Od tamtej pory ludzie obnażają swoje dusze przed bezdusznymi maszynami ELIZA z powodzeniem podszywał się pod terapeutę Rogerian, który w latach 60. używał wyłącznie wyświetlacza tekstowego. Mimo to każda wartość wynikająca z tych interakcji była całkowicie projektowana przez użytkownika; głupi kod nie mógł właściwie zinterpretować twoich uczuć. Teraz, dzięki kamerze głębi Kinect i pomysłowym algorytmom widzenia komputerowego, istnieje maszyna, która może naprawdę, dokładnie zdiagnozować, czy jesteś przygnębiony, czy nie, z 90% dokładnością.

System o nazwie SimSensei , wykorzystuje interaktywny cyfrowy awatar do przeprowadzenia werbalnego wywiadu z osobą badaną pod kątem depresji. Pod pewnymi względami zachowanie tego awatara nie jest dużo lepsze od starej ELIZY: zadaje wiodące pytania, pozostaje w milczeniu, aby zachęcić cię do rozwinięcia, i generalnie wykazuje bliskość, ale nie cygaro z normalnym rytmem konwersacyjnym. Wygląd awatara jest całkiem przyzwoity – nigdzie nie jest na tyle wyrafinowany, by natknąć się na przerażającego Dolina niesamowitości , ale też nie tak prymitywne, żeby rozpraszało. Wcale nie jest trudno wyobrazić sobie, że system jest skuteczny w wywoływaniu wystarczająco prawdziwej rozmowy z badanym człowiekiem.

Ale to wizja maszynowa pod maską — której SimSensei używa do aktywnego wyczuwania i analizowania twojego stanu emocjonalnego w czasie rzeczywistym — jest jednocześnie zdumiewająca i trochę niepokojąca. Demo SimSensei na YouTube ujawnia wszystkie algorytmiczne dopasowywanie wzorców w pracy i wygląda na jakiś rodzaj bezbożnej samodzielności Maszyna Voighta-Kampffa . Szkieletowe wielokątne nakładki odwzorowują postawę człowieka w depresji, kierunek jego spojrzenia, a nawet poziom uśmiechu (tak, to rzeczywisty wykres w prawym górnym rogu), przekształcając jego niewysłowione, fenomenologiczne stany w płaski strumień bitów. Przypomniało mi się upiorne Timo Arnalla Świat czytelny dla robota : fascynujące i odrażające. Czy te ordynarne sygnały, przechwycone przez tanią, towarową technologię, to naprawdę wszystko, czego potrzeba, aby wykryć, że inna świadoma istota cierpi psychicznie? Najwyraźniej tak. Dziwne jest to, że kiedy my, ludzie, intuicyjnie wyczuwamy, że inna osoba jest w depresji, nasze własne oprogramowanie dopasowujące wzorce może nie robić nic bardziej wyrafinowanego. (W końcu nie możemy zajrzeć w subiektywną świadomość innej osoby niż SimSensei; jedyne, co możemy zrobić, to zinterpretować ich zewnętrzne zachowanie.) SimSensei, jak każda technologia antropomimetyczna, może być tak samo użyteczny jak interfejs użytkownika do zrozumienia naszego wetware, tak jak w przypadku outsourcingu. ELIZA, zjedz swoje serce.



ukryć