211service.com
Dlaczego eksperci ds. bezpieczeństwa nienawidzą głosowania na blockchainie w wyborach śródokresowych?
Pani Tech; Ilustracje osób autorstwa Thomasa Helbiga, DE | Rzeczownik
Głosowanie w Zachodniej Wirginii stało się właśnie o wiele bardziej zaawansowane technologicznie – a eksperci skupieni na bezpieczeństwie wyborów nie są z tego zadowoleni.
Tej jesieni stan jako pierwszy w Stanach Zjednoczonych umożliwi niektórym wyborcom przesyłanie swoich federalnych kart do głosowania za pomocą aplikacji na smartfony, co jest częścią projektu pilotażowego obejmującego głównie członków wojska służących za granicą. Decyzja wydaje się lecieć w obliczu straszliwych ostrzeżeń o zagrożeniach związanych z głosowaniem online, wydawanych przez badaczy cyberbezpieczeństwa i grupy poparcia skoncentrowane na uczciwości wyborów. Ale jeszcze bardziej zaskakujące jest to, jak urzędnicy z Zachodniej Wirginii mówią, że planują zaradzić tym zagrożeniom: za pomocą łańcucha bloków.
Projekt spotkał się z ostrą krytyką ze strony ekspertów ds. bezpieczeństwa wyborów, którzy twierdzą, że zgodnie z założeniami system nie rozwiązuje problemów związanych z głosowaniem online.
Ten artykuł po raz pierwszy pojawił się w naszym dwutygodniowym biuletynie Chain Letter, który obejmuje świat blockchain i kryptowalut. Podpisz tutaj — jest wolne!
Po raz pierwszy usłyszeliśmy o programie pilotażowym w Wirginii Zachodniej w maju, kiedy stan testował aplikację mobilną opracowaną przez startup Voatz podczas prawyborów. Test był ograniczony do wyborców z zagranicy zarejestrowanych w dwóch okręgach. Teraz, powołując się na zewnętrzne audyty tych wyników, urzędnicy plan oferować opcję wyborcom zagranicznym z całego stanu. Ich argumentem jest to, że wygodniejszy i bezpieczniejszy sposób głosowania online zwiększy frekwencję – a blockchain, który można wykorzystać do tworzenia rekordów, które są niezwykle trudne do manipulowania, może chronić ten proces przed ingerencją.
Ale ta przesłanka od początku budziła kontrowersje. Po napisaniu dwóch kolegów z Brookings Institution esej wychwalający Zachodnią Wirginię za pionierskie wykorzystanie technologii blockchain w wyborach, Matt Blaze , badacz kryptografii i bezpieczeństwa na University of Pennsylvania, mocno odepchnięty . Nie chodzi o to, że blockchainy są złe, powiedział Blaze, który: zeznał (PDF) przed Kongresem w zeszłym roku na temat cyberbezpieczeństwa wyborów. Chodzi o to, że wprowadzają nowe luki w zabezpieczeniach, a zabezpieczenie liczby głosów przed oszustwami jest łatwiejsze, prostsze i bezpieczniejsze przy innych podejściach, powiedział.
Blaze i wielu innych ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa wyborczego sprzeciwia się wszelkiego rodzaju głosowaniu online, ponieważ ich zdaniem jest to zasadniczo niepewne. Chociaż wiele krajów przyjęło tę praktykę, w 2015 roku zespół kryptografów, informatyków i politologów przyjrzał się uważnie (PDF) w perspektywie głosowania internetowego w USA i stwierdził, że nie jest to jeszcze technicznie wykonalne. Ochrona podłączonych urządzeń przed włamaniami jest wystarczająco trudna, a nawet gdyby można było to osiągnąć, opracowanie systemu internetowego, który zachowa wszystkie atrybuty, jakich oczekujemy od demokratycznych wyborów, byłoby niezwykle trudne do zrealizowania.
System Voatz wykorzystuje uwierzytelnianie biometryczne do identyfikacji poszczególnych użytkowników przed umożliwieniem im oznaczenia elektronicznej karty do głosowania, a głosy są następnie zapisywane w prywatnym łańcuchu bloków. Firma mówi że w programie pilotażowym wyborów powszechnych jego system będzie korzystał z ośmiu zweryfikowanych węzłów weryfikujących lub komputerów (wszystkie kontrolowane przez firmę), które algorytmicznie sprawdzają, czy dane są prawidłowe przed dodaniem ich do łańcucha.
System jest nie tyle aplikacją opartą na blockchain, co aplikacją mobilną z dołączonym blockchainem – mówi Marian K. Schneider, prezes Głosowanie zweryfikowane . Łańcuch bloków nie może chronić informacji przesyłanych przez Internet i nie gwarantuje, że wybory użytkownika zostaną dokładnie odzwierciedlone. Myślę, że wygłosili wiele twierdzeń, które tak naprawdę nie uzasadniają większego zaufania do tego, co robią, w porównaniu z jakimkolwiek innym internetowym systemem głosowania, mówi Schneider.