211service.com
Dlaczego lęk przed zasięgiem samochodów elektrycznych jest przesadny
Pojazdy elektryczne obiecują uwolnić nas od uzależnienia od benzyny, ale jest pewien haczyk: większość modeli nie może podróżować tak daleko, jak ich odpowiedniki z wewnętrznym spalaniem bez doładowania. W rezultacie, gdy pojawia się powszechne stosowanie elektryki, rozmowa prawie zawsze zamienia się w lęk przed zasięgiem.
Nowe badania sugerują, że obawy są przesadzone. Analizując nawyki kierowców w całym kraju, Jessika Trancik z MIT i jej współpracownicy odkryli, że obecnie dostępne samochody elektryczne mogą zastąpić 87 procent samochodów osobowych na drogach, a mimo to zawieźć nas tam, gdzie musimy (i z powrotem). Zakładając, że technologia akumulatorów ulegnie poprawie zgodnie z szacunkami rządowymi, do 2020 r. można wymienić nawet 98 procent pojazdów.
Nie musisz też walczyć o Teslę. W swojej analizie zespół wykorzystał wskaźniki osiągów Nissana Leaf, którego ceny zaczynają się od około 29 000 USD. Według naukowców zasięg Leaf wynosi średnio 74 mile na jednym ładowaniu, co obejmuje 10 procent ładunku pozostałego w akumulatorze. akcelerator.
W modelu badaczy wykorzystano dane zgłaszane przez samych Amerykanów dotyczące tego, jak podróżują Amerykanie, pochodzące z National Household Travel Survey z 2009 roku. Połączyli to z danymi GPS z podróży samochodowych po kraju, a także danymi dotyczącymi zużycia paliwa i odczytami temperatury powietrza. Model zakładał, że ludzie ładują swoje samochody tylko przez noc.
Jak można było przewidzieć, zastąpienie 87 procent pojazdów Nissanem Leafs miałoby ogromny wpływ na zużycie paliwa. Naukowcy twierdzą, że zmniejszyłoby to nasz narodowy nawyk pochłaniania gazu o 61 procent i miałoby dramatyczny wpływ na emisje dwutlenku węgla. Jeśli akumulatory poprawią się zgodnie z oczekiwaniami określonymi przez agencję ARPA-E Departamentu Energii USA, liczby te wzrosną do 98 procent wymiany, co odpowiadałoby za 88 procent naszego zużycia benzyny.
Być może najbardziej interesujący jest wysoki potencjał wymiany w szerokim zakresie klimatu, urbanistyki i populacji. Na przykład rozległe Houston może zastąpić 88 procent, w porównaniu z 87 procentami w Nowym Jorku. Nawet na terenach wiejskich model wskazuje, że 81 procent pojazdów można by wymienić.
Naukowcy pracują obecnie nad przekazaniem modelu w ręce konsumentów, aby pomóc im w podejmowaniu bardziej świadomych decyzji dotyczących tego, czy samochód elektryczny może zaspokoić ich potrzeby, zarówno w ujęciu ogólnym, jak i w konkretnym dniu jazdy.
To podejście polegające na dostarczaniu ludziom informacji, których dziś często nie mają, mówi Trancik. Te zmiany mogą zachodzić od podstaw. I myślę, że z tego powodu dziedzina transportu osobistego jest tak ekscytująca, ponieważ prywatni obywatele mogą dziś naprawdę coś zmienić.
Powszechne stosowanie samochodów elektrycznych nadal stanowi wyzwanie. Największy dotyczy pozostałych 13 procent samochodów, które odbywają podróże, które są zbyt długie dla dzisiejszych pojazdów elektrycznych. Trancik mówi, że ludzie muszą mieć wygodną alternatywę w dni pełne energii, w przeciwnym razie nigdy nie kupią pojazdu elektrycznego. Współdzielenie pojazdów napędzanych gazem jest jednym z potencjalnych rozwiązań, a w dalszej części drogi, stacje szybkiego ładowania lub wymiana baterii mogą stać się bardziej realistycznymi opcjami.
Instalacja nocnych stacji ładowania w domu również może być trudna logistycznie. Robert Green, informatyk z Bowling Green State University, który zajmuje się badaniem samochodów elektrycznych i niezawodnością systemu zasilania, wskazuje, że musimy rozważyć, w jaki sposób wymagania dotyczące ładowania większej liczby samochodów elektrycznych wpłyną na sieć energetyczną. Za największy wkład w badanie uważa nowszy, bardziej złożony zbiór danych wykorzystany w modelu. Lepsze dane dają dokładniejszy obraz tego, jak wygląda życie z pojazdami elektrycznymi – mówi.
Za każdym razem, gdy widzę taki artykuł, głównym wnioskiem jest Hej, tak naprawdę nie musisz się ich bać – matematyka działa, mówi. Ale pojawia się ten problem, gdy jeździsz długodystansowo lub na wakacje, czy cokolwiek to się dzieje.