211service.com
Dlaczego modułowy smartfon Google może faktycznie odnieść sukces
W dwupiętrowym budynku w przemysłowej dzielnicy Cambridge w stanie Massachusetts Ara Knaian prezentuje prototypy tego, co może być pierwszym całkowicie modułowym smartfonem w branży.
Na stołach warsztatowych znajdują się prototypy modułów pamięci, modułów baterii i modułów procesora, wszystkie zaprojektowane tak, aby można je było łatwo wsuwać i wysuwać z aluminiowego szkieletu smartfona. Prototypowy moduł soczewki do obrazowania w podczerwieni do fotografii nocnej wystawałby około pół cala z urządzenia. Kolejny moduł umożliwiłby odczytanie poziomu tlenu we krwi jednym ruchem palca.
Knaian prowadzi małą firmę elektrotechniczną o nazwie NK Labs, jednego z głównych wykonawców projektu Ara (który nosi jego imię). Do tej pory ponad 100 osób w kilkunastu firmach jest zaangażowanych w to modularne przedsięwzięcie dotyczące smartfonów z grupy Motorola Advanced Technology and Projects (ATAP), oddziału zachowanego przez Google, kiedy zgodził się sprzedać urządzenie Lenovo na początku tego roku (patrz Dlaczego firma Google trzymała laboratorium badawcze Motoroli ).
Modułowość sprzętowa została już wcześniej wypróbowana na rynku telefonicznym, ale niezręczne, nieporęczne wyniki nie zastąpiły eleganckich urządzeń typu „wszystko w jednym”, które wymagają częstej wymiany. W 2007 roku izraelski startup Modu opracował smartfony, które pasują do elektronicznych kurtek, aby stać się aparatami, trackerami fitness lub odtwarzaczami muzyki. Pomysł nie powiódł się po części z powodu zastrzeżonego interfejsu, ale także z powodu niezgrabnego projektu i ograniczonej liczby dostępnych modułów. Firma upadła wkrótce po uruchomieniu (choć Google kupił jej własność intelektualną kilka lat później).
Google uważa, że modułowość może teraz odnieść sukces dzięki kurczącym się kosztom i rozmiarom podstawowej elektroniki oraz spowolnieniu innowacji w konwencjonalnym sprzęcie mobilnym (patrz: Przyrost nowych smartfonów). Ponadto, promując otwarte innowacje sprzętowe w smartfonach i innych urządzeniach mobilnych, Google wierzy, że może zdobyć przyczółek dla swojego oprogramowania i usług na nowych rynkach i w nowych branżach.
Uważamy, że ekosystem sprzętu smartfonów powinien i może być dużo bardziej podobny do ekosystemu aplikacji na Androida: z niską barierą wejścia, wieloma programistami i szybszymi, bogatszymi innowacjami, mówi Paul Eremenko, były szef biura. w agencji Defense Advanced Research Projects Agency, która kieruje projektem (jego szefowa Regina Dugan była dyrektorem DARPA, a teraz prowadzi ATAP dla Google).
Ekosystem sprzętowy, który wyobraża sobie Eremenko, byłby całkowicie otwarty. Google dostarczy endoszkielet, który ma osiem tylnych gniazd na moduły, dwa przednie gniazda na komponenty, takie jak ekran i panel przycisków, oraz wbudowane zasilanie i transmisję danych. Części można było wymieniać lub ulepszać bez wyrzucania reszty telefonu, a gotowe urządzenie można było przystosować do obsługi dowolnej liczby specjalnych funkcji — profesjonalnej fotografii, wykrywania warunków środowiskowych, monitorowania medycznego — w zależności od tego, jaki sprzęt się pojawi. Chociaż projekt jest nadal w fazie badawczo-rozwojowej, oczekuje się, że działający prototyp będzie gotowy w tym miesiącu.
To kuszący pomysł, ale Google będzie musiał przekonać zarówno klientów, jak i producentów sprzętu, aby myśleli inaczej.
Przynajmniej teraz podzespoły smartfonów są znacznie mniejsze i tańsze niż kiedyś. Magnesy elektrotrwałe, które łączą moduły bez zatrzasków i zawiasów, oraz proste interfejsy bezprzewodowe pomagają nam tworzyć moduły o jak najmniejszej złożoności, kosztach i wadze, mówi Knaian.
W rzeczywistości rozmiar, moc i waga, która wiąże się z tworzeniem czegoś modułowego, wynosi teraz poniżej 25 procent, co jest akceptowalnym kompromisem w stosunku do korzyści, jakie przyniesie elastyczność, argumentuje Eremenko. Mówi, że modułowe rzeczy są podobne do cegieł. Uważamy, że jesteśmy w punkcie przegięcia, w którym kara jest sprowadzana do czegoś, co może pasować do rzeczy, które byłyby piękne.
Co najmniej jeden inny producent smartfonów wydaje się zgadzać, że nadszedł czas modułowości. W styczniu chiński gigant smartfonów ZTE zaproponował koncepcje projektowe telefonów quasi-modułowych, nazwanych Eco-Mobius. Koncepcja ZTE jest bardziej ograniczona. Pozwala użytkownikom zmieniać tylko cztery typy komponentów — ekran, baterię, aparat oraz kombinację procesora i pamięci — ale bez dodawania nowych rodzajów komponentów.
Google może łatwiej przekonać kupujących do wypróbowania urządzenia modułowego, jeśli nie są jeszcze przyzwyczajeni do handlu smartfonem co kilka lat. Klienci w biedniejszych częściach świata stanowią kolejną ogromną falę użytkowników smartfonów, a do przyszłego roku Google ma nadzieję przeprowadzić pilotażowy test urządzeń Ara z modułem Wi-Fi, podstawowym procesorem i pamięcią, baterią i ekranem. Przewiduje się, że ich wykonanie będzie kosztować 50 USD za sztukę (cena detaliczna nie została jeszcze ustalona). Google spodziewa się przeprowadzić test w kraju Ameryki Południowej lub Środkowej, gdzie minuty komórkowe są drogie, ale hotspoty Wi-Fi są powszechne.
Aby klienci mogli korzystać ze sprzętu modułowego, Google będzie musiał przekonać firmy produkujące sprzęt do zbudowania wystarczającej różnorodności modułów Ara, aby pomysł ekosystemu sprzętowego był wiarygodny i satysfakcjonujący. Bez sprawdzonego rynku może się to okazać trudne, ale istnieją dowody, że koncepcja zyskuje na popularności. Jak mówi Eremenko, około 3328 rejestrujących – od firm produkujących diagnostykę medyczną i czujniki obrazowania po producentów wyświetlaczy i baterii – zapisało się na pierwszą konferencję Ara Developers Conference, zaplanowaną na 15 i 16 kwietnia w Mountain View w Kalifornii.
Peter Semmelhack, założyciel i dyrektor generalny Bug Labs, nowojorskiego twórcy platform oprogramowania dla urządzeń podłączonych do Internetu, mówi, że ważni będą zewnętrzni producenci sprzętu. „Musisz zapewnić wystarczającą sprzedaż stronom trzecim, które produkują sprzęt”, mówi. Bez tego nie dokonają inwestycji. Ale Google, będąc Google, może być w stanie przebić się przez to ze względu na swój rozmiar.
Jeszcze zanim Google weszło do gry, niektórzy ludzie agitowali za trwalszymi urządzeniami mobilnymi. David hakkens , 25-letni projektant przemysłowy z Holandii, przewodzi społeczności entuzjastów, którzy chcą, aby branża smartfonów zmieniła swój sposób i wymyśliła wspólne projekty i wymienne części (patrz Gdzie umierają telefony komórkowe ). Hakkens i jego towarzysze aktywnie wspierają Projekt Ara. Moim głównym celem jest po prostu chcę mieć telefon modułowy — i nie obchodzi mnie, kto go produkuje, mówi.
Ponieważ sprzęt modułowy staje się coraz bardziej wyrafinowany, może obejmować komponenty produkowane na zamówienie. Google współpracuje z producentem Systemy 3D w Andover w stanie Massachusetts w celu opracowania szybkich plastikowych pudełek drukowanych w 3D. Taka personalizacja umożliwi produkcję etui w szerokiej gamie kolorów i wzorów wybranych przez konsumentów. Wraz z postępem technologii plastikowe obudowy mogą zawierać niektóre elementy elektroniczne, takie jak drukowane anteny lub baterie.