Dlaczego nie ma drugiej bańki internetowej?

W 2001 roku światowy rynek akcji osiągnął szczyt . Po lewej, zaawansowany technologicznie zbiór NASDAQ pokazuje, co się dzieje, gdy zadziwiająco ogromna ilość gotówki z inwestycji spekulacyjnych ściga firmy, które nie mają żadnej nadziei na osiągnięcie zysku.





DO nowa analiza Shane Greenstein, ekonomista z Northwestern University, który badał adopcję szerokopasmowego Internetu, rzuca nieco światła na to, dlaczego – poza ostrożnością inwestorów – szybkie globalne przyjęcie Internetu od 2001 roku nie zdołało ponownie nadmuchać gospodarki.

Greenstein zapewnia w an Praca pisemna pierwotnie opublikowany w IEEE Spectrum, że pomimo bańki spekulacyjnej, pierwsza fala firm internetowych w rzeczywistości stworzyła ogromną wartość nigdy wcześniej nie widzianą. Greenstein zauważa, że ​​na każdy Pets.com istniał również gigant technologiczny Amazon lub eBay, który zasadniczo przekształcił handel w dzień dzisiejszy.

Największy wzrost w handlu elektronicznym miał miejsce podczas pierwszej fali. Firmy takie jak Amazon, E-Bay, Expedia i wielu konwerterów katalogów, takich jak LL Bean, pojawiły się w tej erze, podobnie jak dziesiątki tysięcy wyspecjalizowanych sprzedawców detalicznych sprzedających wszystko, od syropu klonowego Vermont po puzzle 3D.



...

Nowe usługi, takie jak te znalezione podczas pierwszej fali, stanowiły niemal czystą kreację wartości. Liczba użytkowników, którzy subskrybują dostawcę usług internetowych (ponad siedemdziesiąt milionów) lub wielkość przychodów (ponad czterdzieści miliardów) daje dobre wyczucie skali.

Pamiętaj, że pierwsza bańka skończyło się, zanim ponad 10% Amerykanów miało dostęp do szerokopasmowego Internetu . Biorąc pod uwagę, że to dziesięć lat później Internet szerokopasmowy dociera obecnie do sześciokrotnie większej liczby gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych. Gdzie jest wzrost, którego oczekiwalibyśmy zarówno po wściekłym tempie badań i rozwoju w dziedzinie IT, jak i tak powszechnym wdrożeniu?



Odpowiedź Greensteina jest prosta: druga fala firm internetowych nie doprowadziła do ogólnego wzrostu, ponieważ, w przeciwieństwie do pierwszej fali, po prostu kanibalizują biznes sprzedawców off-line.

Schemat jest wyraźny i powtarza się wielokrotnie: sprzedaż muzyki online kanibalizuje dochody tradycyjnych sprzedawców muzyki. Reklama internetowa, zwłaszcza w Google, czerpała dochody z gazet, czasopism, a nawet telewizji.

To zasadniczo zmieniło krajobraz handlu detalicznego i mediów, przekierowując przychody do niezliczonych nowych punktów sprzedaży oraz indywidualnych sprzedawców detalicznych i twórców treści, którzy nie mieli nawet odbiorców, zanim internet stał się powszechny. Zmiany te wymierzyły również nagrody finansowe i kary (głównie te drugie) istniejącym nieruchomościom, które walczą o utrzymanie tempa w coraz bardziej cyfrowym świecie.



Istnieje jednak druga, bardziej złowroga implikacja analizy Greensteina: jest całkowicie możliwe, że zajmując nasz czas taniej niż kiedykolwiek, sieć była w rzeczywistości siłą napędową zmniejszyła się działalność gospodarcza. Ile kosztuje Zynga zajęcie cię godziną Farmville? Teraz wyobraź sobie, co te miliony użytkowników robiłyby w tamtym czasie, gdyby nie rozpraszały się.

Usługi online, które kanibalizowały usługi offline, również przyniosły nowy zysk, ale – poczekaj chwilę – ilość aktywności online nie jest taka sama, jak wytworzona wartość. Wiele by się wydarzyło w trybie offline, gdyby nigdy nie zbudowano szerokopasmowego Internetu. Poprawa netto była znacznie niższa niż poziom aktywności online.

Greenstein podsumowuje, zauważając, że ci, którzy postrzegają postęp Internetu jako niekończące się następstwo coraz większych osiągnięć ludzkich i technicznych, są, z ekonomicznego punktu widzenia, zaangażowani w magiczne myślenie.



Po prostu nie patrzą na wartość tego, co zniszczył Internet, gdy wszyscy patrzą na to, co daje nam zamiast tego, co kiedyś mieliśmy. (tj. fizyczne książki, sklepy z płytami, wychodzenie z domu itp.)

Co więcej, pierwsza fala inwestycji przyniosła znaczną wartość ekonomiczną. Niekoniecznie z drugim. Pierwsza fala wprowadziła nowe usługi dla konsumentów, podczas gdy druga w większości usługa kanibalistyczna już istnieje w trybie offline.

Tak więc pierwsza fala niekoniecznie była prologiem drugiej fali. Raczej pierwsza fala Internetu tworzyła wartość ekonomiczną, ponieważ pomagała tworzyć usługi tam, gdzie ich nie było. Ta różnica między falami jest związana z tym, dlaczego przyszłość może nie przypominać przeszłości. Gospodarka szerokopasmowa stworzyła wartość, ale ta wartość może nie być duża, jeśli dostęp szerokopasmowy tylko (lub w większości) stopniowo poprawi to, co już istnieje.

Śledź Mims na Twitterze lub skontaktuj się z nim przez e-mail .

ukryć