211service.com
Dlaczego nie odcięto mocy pływowej?
Sądząc po samej sile fal podczas dnia na plaży, ocean wydaje się obfitym źródłem energii odnawialnej. Rzeczywiście, ponad 70 firm ma rozwinięty technologie wytwarzania energii elektrycznej ze zmieniającej się wysokości pływów lub siły kinetycznej fal. Inne firmy badają nowe metody wytwarzania energii elektrycznej z zawartości soli lub temperatury w oceanie. Energia oceaniczna ma potencjał dostarczania setek gigawatów energii na całym świecie; Wielka Brytania i Stany Zjednoczone stwierdziły, że technologie te mogą zapewnić odpowiednio 20 i 15 procent ich zużycia energii elektrycznej. Ale chociaż firmy i rządy przez lata zainwestowały miliony w te technologie, energia generowana z oceanu jest znikoma, według Ernst & Young 2013 raport przedstawia. Oto niektóre wyzwania.
Drogie w budowie
Najbardziej dojrzała forma siły pływowej, znana jako technologia zakresu pływów, wytwarza energię elektryczną z różnic wysokości między zbiornikiem a morzem w miarę przypływów i odpływów. Pierwsza elektrownia wykorzystująca tę technologię została zbudowana na rzece Rance we Francji w latach 60. XX wieku. Wymagało to zbudowania dużej struktury przypominającej tamę, znanej jako zapora, aby odgrodzić ujście od morza; konstrukcja służy również jako pomost dla samochodów. Wraz ze zmianą pływów woda przepływa turbiny mieści się w zaporze. Tylko kilka takich instalacji działa i działa, a większość mocy pochodzi z 240-megawatowej elektrowni Rance River i 254-megawatowej elektrowni w Sihwa w Korei Południowej, która działa od 2011 roku.
Według raport od World Energy Council i Bloomberg New Energy Finance, energia elektryczna wytwarzana w wyniku ruchów oceanu kosztuje od dwóch do dziewięciu razy więcej niż najwyższa średnia cena energii wiatrowej w Europie. Ponieważ te szacunki kosztów pochodzą tylko z kilku zakładów, trudno jest oszacować, ile te technologie mogą kosztować w przyszłości.
Wysokie koszty wynikają w dużej mierze z szeroko zakrojonych prac inżynieryjnych niezbędnych do budowy elektrowni, ich instalacji i podłączenia do sieci energetycznej. Wiele firm zaproponowało technologie, które mogą w bardziej przystępny sposób wykorzystywać energię z fal lub pływów, ale wiele z nich wciąż przechodzi testy, a wyraźnie wiodąca technologia jeszcze się nie pojawiła, mówi Alexis Gazzo, partner Ernst & Young we Francji. Brak rozwiniętych łańcuchów dostaw dla jednej technologii oznacza, że komponenty są bardzo drogie. Nawet w już zbudowanych elektrowniach zmienność wzorców pływów może obniżyć wydajność turbin, zgodnie z krótki z Międzynarodowego Stowarzyszenia Energii Odnawialnej. Planiści projektu muszą również wziąć pod uwagę dodatkowe koszty utrzymania i monitorowania wpływu zakładu na środowisko.
Wielka Brytania. przeszedł o oddaniu do użytku elektrowni pływowej w pobliżu Cardiff w Walii, po ustaleniu, że może to mieć negatywny wpływ na dziką przyrodę, a ponadto okazało się, że budowa zajęłaby od czterech do dziewięciu lat, co kosztowałoby do 34 miliardów funtów. Badanie wykazało, że zapora spowodowałaby napływ jeszcze większej ilości wody do ujścia, zmieniając siedliska ptaków i ryb.
Jednak Wielka Brytania nadal realizuje inne projekty pływowe. Kraj zatwierdził MeyGen szyk u wybrzeży Szkocji. Ta tablica wykorzystuje inny projekt do generowania energii z pływów. Zamiast być częścią struktury zaporowej, jak w elektrowni Rance River, te przypominające wiatrak turbiny są umieszczane pod wodą. Projekt wygląda jak zanurzona wersja morskiej farmy wiatrowej. Prąd wody porusza turbiny, które wytwarzają energię elektryczną przesyłaną do sieci kablem podwodnym. Do tej pory rząd Wielkiej Brytanii i producent turbin Atlantis zabezpieczyli 51 milionów funtów w początkowym finansowaniu projektu, który ma zwiększyć moc wytwórczą o prawie 400 megawatów do początku lat 20. XX wieku.
Wiele z najlepszych miejsc dla technologii pływowych lub falowych nie znajduje się w pobliżu sieci, co oznacza, że potrzebne byłyby nowe kable podmorskie. Oceaniczne centrum badawcze w Zatoce Fundy, miejscu największych pływów na świecie, niedawno zakończyło układanie 11 kilometrów kabli podmorskich, aby stworzyć największą na świecie linię przesyłową dla podwodnych turbin. Kable przeniosą wystarczającą ilość energii elektrycznej, aby zasilić 20 000 domów przy szczytowej wydajności.
Na wynos:
Pomimo inwestycji w energię pływów lub fal z Wielkiej Brytanii i innych krajów, technologie rozwijały się bardzo powoli. Dwóch producentów urządzeń do zasilania falami, Oceanlinx i Wavebob, wypadło z biznesu w zeszłym roku. A zaledwie w zeszłym miesiącu Siemens sprzedał swoją jednostkę napędową pływów. Nadal trudno jest oszacować, ile naprawdę kosztowałyby technologie zasilania oceanów, gdyby zostały wdrożone na dużą skalę.
Dzięki Dale'owi Tylerowi za tę sugestię. Jeśli masz ważne pytanie dotyczące technologii, wyślij je na adres [email protected] .