Dlaczego pierwsza aplikacja społecznościowa VR na Facebooku jest tak prosta

Rachel Franklin, która kierowała wdrażaniem Facebook Spaces jako szefowa społecznościowej rzeczywistości wirtualnej, przygotowuje się na dzień, w którym będziesz spędzać czas ze znajomymi w wirtualnym świecie. 5 maja 2017 r.





Facebook powstał w oparciu o założenie, że ludzie mają nieodpartą potrzebę łączenia się ze sobą, a 13 lat później 1,3 miliarda ludzi używa go codziennie do udostępniania aktualizacji statusu, selfie i filmów. Podczas gdy smartfony są obecnie najpopularniejszym sposobem uzyskiwania dostępu do sieci społecznościowych, Facebook obstawia, że ​​w nadchodzących latach jego użytkownicy również będą chcieli robić tego typu rzeczy w wirtualnej rzeczywistości.

W tym miejscu wkracza Rachel Franklin. Jako szefowa społecznościowej VR od końca zeszłego roku, Franklin nadzorowała tworzenie i wdrażanie Miejsca na Facebooku , aplikacja, która służy jako pierwsza prawdziwa wizytówka Facebooka dla jego wizji społecznościowej rzeczywistości wirtualnej. W Spaces, którego możesz używać z goglami Oculus Rift i jego ręcznymi kontrolerami Touch, możesz wybrać awatara na podstawie swoich zdjęć z Facebooka i spotykać się z kontaktami z Facebooka, aby robić takie rzeczy, jak rysowanie obiektów 3D w powietrzu, oglądanie filmów 360° i rób wirtualne selfie.

Franklin spędził lata w branży gier wideo; wcześniej była producentem wykonawczym i dyrektorem generalnym The Sims for Electronic Arts. Rozmawiała z Przegląd technologii MIT o tym, co skłoniło Facebooka do usunięcia swojej pierwszej społecznościowej aplikacji VR, aby zawierała tylko kilka funkcji, co sprawia, że ​​jest to dobry awatar i dlaczego wirtualna rzeczywistość musi stać się bardziej społecznościowa.



Rzeczywistość wirtualna to wciąż tak mały wszechświat — zdecydowana większość z nas nie ma jeszcze żadnego zestawu słuchawkowego. Dlaczego uważasz, że interakcja społeczna będzie kluczem do jej rozwoju?

Potrzeba kontaktu to tylko podstawowa ludzka potrzeba. Technologia VR pozwala poczuć się obecnym w sposób, jakiego nie widzieliśmy wcześniej. To taka pierwotna, instynktowna reakcja. Dlatego jeśli spojrzysz tylko na dwuwymiarową wersję tego, co robimy, to wygląda to, Um, co to jest? Ale jeśli w tym jesteś, myślisz: Och, rozumiem. W połączeniu z ludźmi, których już znasz, to jest jak ten szalony magiczny sos, z którym chcę się z tobą spotkać; cholera, naprawdę tam jesteś; teraz mogę to zrobić; teraz mogę być z tobą.

Przyszedłeś na Facebooka po wielu eksperymentach, aby dowiedzieć się, co powinno, a co nie powinno być częścią Spaces, ale ściśle współpracowałeś z Mikiem Boothem, menedżerem produktu Facebooka ds. VR społecznościowego, aby ustalić podstawową zasadę dla Spaces. Co to jest?



Jeśli coś nie poprawia interakcji społecznych między ludźmi, nie ma na to miejsca w Facebook Spaces. Jednym z pierwszych doświadczeń, które zbudowali [był] ten fajny, jak las, gra wędkarska i rzeczy, które można było zrobić, i [Booth powiedział], Ludzie dosłownie zgubili się w lesie. A więc on powiedział: Zróbmy to prosto, zróbmy to jak przyjęcie, posadźmy cię przy stole, wszyscy są zorientowani, aby już na siebie patrzeć. I masz to; to tak, jakby skupiano się na ludziach, czyli tam, gdzie powinno być.

Dzięki swojej pracy nad The Sims zdobyłeś duże doświadczenie z postaciami 3D . Czy twój zespół rozważał stworzenie awatarów w kosmosie, które nie przypominałyby postaci z kreskówek?

[Booth] przeszedł przez fazę, w której w pewnym momencie byli królikami.



Na serio? To jest wspaniałe. Dlaczego króliki?

Myślę, że chciał osiągnąć kilka rzeczy. Jeden nie spadał w niesamowitą dolinę, więc jeśli myślisz o tym, dobrze, chodźmy, jak, Zootopia – jak, o mój Boże, zakochujesz się w nich Zootopia postacie. Dobra, a co jeśli jesteś królikiem?

Problem w tym, że nie mogę rozpoznać cię jako o, to jest Rachel, moja przyjaciółka.



Jak myślisz, co tworzy dobrego awatara?

Myślę, że najważniejsze jest to, że są urocze i przyjazne. I że niekoniecznie są dokładnie tacy jak ty, ale że rozpoznajesz siebie, że jest w tym powiązanie.

Jest o wiele więcej do zrobienia, aby poczuć się jak Hej, odnoszę się do tego i odnoszę się do siebie. Oczywiście zauważam takie rzeczy, jak włosy. Mieliśmy trochę damskich włosów i dosłownie przestraszyłam się: to straszne! Ktokolwiek to zrobił, nie możemy z tym wysłać!

Włosy są bardzo twarde. I zawsze mówię, ok, mamy dużo więcej do zrobienia, ale te włosy były całkowicie nie do przyjęcia. To było jak duże, grube płyty. Machałaś swoimi pięknymi włosami i to by – to nie było dobre. Tak więc od takich drobiazgów – włosy nie do przyjęcia – do Czy wyrażają odpowiednie emocje? Czy mogę czuć się jak z tobą? Czy to przyjemne?

W Spaces możesz teraz wykonywać tylko kilka czynności. Jednym z nich jest rysowanie obiektów 3D dużym markerem. Czemu?

Chcieliśmy mieć sposób, aby ludzie mieli coś do zrobienia, co nie było przez nas dyktowane. Ponieważ jest jak drukarka 3D, możesz zrobić szachownicę, możesz zrobić śmieszne wąsy, możesz zrobić czapki. Ta otwartość była dla nas bardzo ważna.

Prawie żaden z moich prawdziwych znajomych nie ma dostępu do Spaces, ponieważ nie mają zestawów słuchawkowych Oculus Rift (ani żadnych zestawów VR). To sprawia, że ​​jest dość samotny. Jak sprawić, by ludzie używali VR i używali jej razem?

Jest takie obracające się koło, prawda? To znaczy, jeśli widzę technologię, ale nie wydaje mi się, że jest dla mnie, nie mogę się do niej odnieść, nie ma w niej czegoś, co zmusza mnie do zainteresowania się tym, wtedy powiem: Och, poczekam, to jeszcze nie dla mnie sprawa.

Myślę, że naszym pragnieniem jest stworzenie czegoś, co będzie można zobaczyć, może przetestować to, jeśli będziesz miał okazję i powiesz: Wow, to jest coś, w czym gdybym tylko miał tu przyjaciół, chciałbym to zrobić. Ta powiązana część to pierwszy krok.

Drugą rzeczą jest to, że mamy nadzieję, że ludzie zobaczą selfie i zobaczą ludzi wykonujących komunikaty [ze Spaces do znajomych z Facebooka, którzy nie mają VR] i wypełniających lukę VR/nie-VR, tylko po to, by wyeksponuj VR jako sposób na bycie towarzyskim i coś, co jest absolutnie dla każdego.

ukryć