211service.com
Dlaczego powolny start Apple Pay nie oznacza, że to porażka
Rok po ogłoszeniu Apple Pay, mobilny portfel wbudowany w iPhone’a nie wygląda na to, żeby na zawsze zmienił sposób, w jaki wszyscy kupujemy rzeczy, jak powiedział dyrektor generalny Apple, Tim Cook.

Według stanu na wrzesień tylko 27 proc. punktów sprzedaży detalicznej posiadało terminale akceptujące Apple Pay.
Z czerwcowego badania przeprowadzonego przez firmę InfoScout zajmującą się badaniami konsumenckimi i witrynę branży płatności PYMNTS.com wypróbowało ją tylko 13 procent osób z telefonami obsługującymi Apple Pay. Badanie wykazało również, że tylko jedna trzecia konsumentów iPhone'a 6, którzy byli w sklepie obsługującym Apple Pay, faktycznie z niego korzystała, w porównaniu z prawie pół trzema miesiącami wcześniej. Co więcej, Apple Pay nadal stanowi zaledwie 1 procent transakcji w sklepach stacjonarnych w Stanach Zjednoczonych — to mikroskopijna kwota, mówi David S. Evans, założyciel konsultanta ds. płatności Market Platform Dynamics.
Co się stało?
Dokładnie to, czego powinniśmy się spodziewać. Nigdy nie było tajemnicą dla osób bliskich płatnościom i firmom detalicznym, że korzystanie z Apple Pay będzie powolne. Oto dlaczego: chociaż wielu głównych sprzedawców detalicznych, takich jak Rite Aid, McDonald's i Best Buy, korzysta z Apple Pay, tylko 27 proc. 17 badanie przeprowadzone przez Strawhecker Group, konsultanta ds. płatności. W rezultacie nawet osobom, które korzystały z Apple Pay, trudno jest wyrobić sobie nawyk płacenia nim.
Co więcej, większość ludzi nadal nie jest pewna, dlaczego muszą korzystać z telefonu, gdy karta wydaje się działać poprawnie. Niektórzy konsumenci, a nawet sprzedawcy, również nie wiedzą, jak korzystać z Apple Pay, a wielu konsumentów uważa – przez wszystkie konta błędnie – że jest to mniej bezpieczne niż karty. Apple Pay działa również głównie na modelach iPhone'a 6, więc nawet wielu lojalistów Apple nie może z niego korzystać.
Ale jest za wcześnie, aby napisać sekcję zwłok w Apple Pay. W ciągu roku Apple poczynił większe postępy niż jakikolwiek inny rywal w portfelu mobilnym. Ten 1 procent transakcji detalicznych w sklepach stanowi około 5,2 miliarda dolarów sprzedaży za pośrednictwem Apple Pay, co stanowi trzy czwarte wszystkich zbliżeniowych płatności mobilnych w sklepach fizycznych, mówi Richard Crone z firmy doradczej ds. płatności Crone Consulting. Pod tym względem, mówi, to ogromny sukces. (Zobacz, dlaczego Apple Pay to ogromny kamień milowy w płatnościach mobilnych).
Jak na ironię, nowe karty kredytowe, które wykorzystują chip dla większego bezpieczeństwa, mogą zamiast tego zwiększyć Apple Pay i inne portfele mobilne. Po pierwsze, prawie wszystkie nowe terminale kasowe są również wyposażone w technologię komunikacji bliskiego zasięgu, z której korzystają portfele mobilne. Korzystanie z nowych kart jest również zauważalnie dłuższe niż w przypadku kart z paskiem magnetycznym, co wymaga od konsumentów wkładania i oczekiwania na zatwierdzenie. To świetna okazja dla Apple, aby promować portfel jako szybszy sposób płacenia, mówi Joe Kleinwachter, wiceprezes ds. projektowania i innowacji w firmie Worldpay świadczącej usługi płatnicze.
Banki wyznaczyły akceptantom termin 1 października na akceptację kart chipowych lub ponoszenie odpowiedzialności za oszustwa na kartach. Były szef Portfela Google, Osama Bedier, obecnie dyrektor generalny startupu terminali kasowych Poynt, mówi, że jedna trzecia lokalizacji prawdopodobnie będzie miała możliwość NFC do końca przyszłego roku. Uważa, że jest to punkt krytyczny, po którym konsumenci zaczną domagać się, aby prawie wszystkie sklepy, w których często przebywają, zabierały portfele mobilne. Z łatwością widzę, że w ciągu dwóch lat więcej osób płaci telefonami niż kartami – mówi.
Tymczasem nowe usługi detaliczne, takie jak zamówienie z wyprzedzeniem w Starbucks i Panera Bread, stawiają oczekiwania dotyczące płatności przez telefon. Rzeczywiście, e-commerce może być smarem dla kół Apple Pay, sugeruje były dyrektor PayPal i Square, Keith Rabois, inwestor w kilku start-upach płatniczych. Ponieważ ludzie przyzwyczajają się do zamawiania z wyprzedzeniem, dzwonienia do Ubera i zamawiania dostawy posiłków na DoorDash, mogą spodziewać się podobnie płynnych doświadczeń w sklepach.
Koncentracja Apple na sieciach handlowych, takich jak restauracje typu fast-food i sklepy spożywcze, w których ludzie często robią zakupy, również mogą płacić dywidendy. Gdy ludzie wyrobią sobie nawyk codziennego korzystania z Apple Pay, mogą coraz częściej próbować go w innych sklepach, gdy terminale kasowe zostaną zmodernizowane – lub zamiast tego robić zakupy w sklepach, które to robią. Firma skoncentrowała się również na małych firmach, które coraz liczniej wchodzą na pokład. Podczas lipcowej telekonferencji, która odbyła się w trzecim kwartale fiskalnym, prezes Tim Cook powiedział, że Apple Pay dodaje 80 000 małych i średnich firm miesięcznie. To może przyspieszyć, gdy zaczną się pojawiać tańsze terminale, takie jak bezprzewodowy czytnik Square za 49 USD.
Co więcej, Apple zaczął oferować coś, co może być jego bronią do ukrywania się: możliwość dodawania kart lojalnościowych, takich jak te od Walgreens i Dunkin' Donuts, oraz przechowywania kart marek własnych, takich jak te od Kohl's i JC Penney, do Apple Pay. Każdy dodany do Apple Pay to kolejny powód, dla którego portfel staje się niezbędny dla niektórych konsumentów.
Nic z tego nie sugeruje, że Apple Pay lub jakikolwiek inny portfel mobilny od razu wystartuje. Jesteśmy w trakcie jednego z maratonów, jeśli chodzi o płatności mobilne w sklepie, mówi Jared Drieling, menedżer ds. analityki biznesowej w Strawhecker Group. Mimo to oczekuje się, że do końca przyszłego roku około 200 milionów ludzi będzie korzystać z mobilnych portfeli, co stanowi podwojenie liczby pod koniec 2014 roku, jak wynika z niedawnego raportu firmy Juniper Research. Co miesiąc Apple sprzedaje miliony nowych iPhone’ów z obsługą portfela. Te trendy w końcu powinny pomóc Apple Pay udowodnić, że Tim Cook miał rację.