Dlaczego Tesla chce sprzedawać baterię do Twojego domu?

Dążąc do rozszerzenia swojej działalności poza pojazdy elektryczne, Silniki Tesli sprzeda pod nową marką baterie stacjonarne do użytku domowego, komercyjnego i komunalnego, Energia Tesli .





Dyrektor generalny Tesli, Elon Musk, zaprezentował w czwartek baterię Powerwall w studiu projektowym firmy w Hawthorne w Kalifornii.

Tesla rozpoczyna działalność związaną z akumulatorami domowymi częściowo dlatego, że już produkuje akumulatory do pojazdów – i w rezultacie może czerpać korzyści z ekonomii skali wynikającej z produkcji obu. Innym powodem jest to, że rynek magazynowania ma rosnąć wraz z wykorzystaniem energii słonecznej. Tesla potrzebuje do boomu zarówno pojazdów elektrycznych, jak i energii słonecznej, jeśli ma nadzieję zrealizować prognozowaną produkcję ogromnej, wartej 5 miliardów dolarów, gigafabryki akumulatorów, którą buduje w Nevadzie.

Oczywistym problemem związanym z energią słoneczną jest to, że słońce nie świeci w nocy, powiedział wczoraj dyrektor generalny Tesli Elon Musk podczas odsłonięcia nowych baterii w studiu projektowym firmy w Hawthorne w Kalifornii. Musimy magazynować energię generowaną w ciągu dnia, abyś mógł z niej korzystać w nocy.



Wiele firm fotowoltaicznych oferuje obecnie baterie do swoich paneli słonecznych (patrz Energia słoneczna i Gdzieś to przechowywać ). Chociaż tylko jedna dziesiąta procent domów w USA jest obecnie zasilana z dachowych paneli słonecznych w połączeniu z magazynowaniem energii, takie systemy mogą stanowić 3% domów do 2018 r. Badania mediów Greentech .

Bateria mieszkaniowa Tesli, zwana Powerwall, będzie dostępna za kilka miesięcy i będzie dostępna w dwóch rozmiarach: siedmiokilowatogodzinny system akumulatorowy, który kosztuje 3000 USD i nieco większy 10-kilowatogodzinny system za 3500 USD. Większa bateria wystarczyłaby na cały dzień pracy w domu o średniej wielkości. Nie jest jasne, jaki byłby koszt instalacji.

Tesla spodziewa się, że wiele sprzedaży będzie pochodziło od klientów komercyjnych, którzy płacą zmienną stawkę za energię elektryczną w ciągu dnia w zależności od zapotrzebowania. Tacy klienci już teraz widzą znaczne obniżki rachunków za energię, wykorzystując zmagazynowaną energię elektryczną w okresach szczytowego zapotrzebowania na energię.



W najbliższym czasie rynek magazynowania energii w domu będzie zależał od tego, w jaki sposób stany uregulują zdolność właścicieli domów do kupowania i sprzedawania energii elektrycznej. Pomiary netto, dostępne obecnie w 43 stanach, umożliwiają klientom indywidualnym odsprzedanie nadwyżki energii po stawkach detalicznych przedsiębiorstwu użyteczności publicznej. Polityka ta jest kwestionowana przez firmy użyteczności publicznej, które twierdzą, że podważa to ich zdolność do odzyskania kosztów infrastruktury sieciowej. Ale dopóki pomiary netto będą kontynuowane, konsumenci nie będą musieli kupować systemu magazynowania energii, ponieważ mogą sprzedać nadwyżkę energii słonecznej, którą wytwarzają, zamiast ją przechowywać, mówi Jay Stein, analityk w firmie konsultingowej E Source. Nie widzę żadnych korzyści finansowych, żeby kupowali baterie, mówi.

Jednak większość zakładów użyteczności publicznej, które oferują pomiary netto, pozwala również klientom indywidualnym kupować i sprzedawać energię elektryczną po stawkach zmieniających się w ciągu dnia w zależności od zapotrzebowania. Przechowywanie baterii pozwoliłoby takim osobom zmaksymalizować wartość energii elektrycznej, którą sprzedają z powrotem przedsiębiorstwu.

Pojawiają się pewne wartości arbitrażowe, mówi Karl Rábago, dyrektor wykonawczy Pace Energy and Climate Center w White Plains w stanie Nowy Jork. Gdybym mógł eksportować selektywnie, używając urządzenia pamięci masowej, mógłbym uzyskać wyższą wartość dla mojego pokolenia.



W nadchodzących latach magazynowanie energii w domu nabierze większego sensu. Według niedawnego raportu Rocky Mountain Institute, grupy zajmującej się badaniami i konsultingami w dziedzinie energii, do 2030 r. mieszkalne i komercyjne systemy solarno-magazynowe zapewnią wyraźną przewagę kosztową nad energią elektryczną z sieci w całych Stanach Zjednoczonych.

Gigafabryka Tesli w Nevadzie, którą buduje wraz z Panasonic, będzie miała roczną zdolność produkcyjną 35 gigawatogodzin do 2020 roku, czyli więcej niż wszystkie akumulatory litowo-jonowe wyprodukowane na całym świecie w 2013 roku.

Tak duża inwestycja na wciąż niszowym rynku jest ryzykowna, ale Tesla twierdzi, że nowa fabryka obniży koszty akumulatorów o 30 procent, gdy rozpocznie działalność już w 2016 roku. Największym wyzwaniem dla Tesli będzie prawdopodobnie zrealizowanie wystarczającej liczby zamówień na produkcję. . Do 2020 roku zakład będzie w stanie wyprodukować wystarczającą ilość baterii dla pół miliona pojazdów elektrycznych rocznie. W zeszłym roku Tesla się sprzedała 20 000 samochodów .



ukryć