Dlaczego więźniowie tacy jak ja potrzebują dostępu do internetu

Nie byłem online od prawie dwóch dekad. Możliwość pomocy pomogłaby mi przygotować się do życia po uwolnieniu.





Daniel Zender

30 czerwca 2021

Kalifornia niedawno obiecała dostarczyć bezpłatne tablety komputerowe dla wszystkich więźniów stanowych do końca 2021 r., umożliwiając więźniom takim jak ja wysyłanie e-maili do naszych bliskich za pośrednictwem ściśle ograniczonej usługi przesyłania wiadomości więziennych i pobieranie treści, takich jak filmy i książki. To świetny pierwszy krok, ale bez bardziej otwartego i częstszego dostępu do Internetu nie ma mowy, abyśmy kiedykolwiek naprawdę dotrzymali kroku zmieniającemu się światu poza naszymi więziennymi murami.

Byłem zamknięty od 2003 roku. Wtedy Apple ledwo uruchomił iTunes, a ja wciąż byłem pod wrażeniem tak zwanego szybkiego połączenia, które zapłaciłem Time Warnerowi za zainstalowanie w moim mieszkaniu. Przez wszystkie lata od tamtego czasu nie zarejestrowałem ani sekundy aktywności w Internecie. Moje ramy odniesienia dla tego, co to znaczy być online, pochodzą z telewizji sieciowej i mediów drukowanych.



Kwestia zmiany

Ta historia była częścią naszego wydania z lipca 2021 r.

  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

Kiedy nadejdzie moja pierwsza możliwość zwolnienia warunkowego, w 2023 r., będę miała 53 lata. Jako skazany morderca będę musiał przekonać komisję ds. zwolnień warunkowych nie tylko, że zostałam zrehabilitowana, ale także, że jestem w stanie być produktywnym i zdolnym do zatrudnienia obywatelem. Nadążanie za zmianami w technologii może być trudne, nawet jeśli doświadczasz ich na własnej skórze. Kiedy jesteś zamknięty, jest to praktycznie niemożliwe.

Mam nadzieję, że po wyjściu z więzienia będę kontynuował karierę w dziennikarstwie, i codziennie martwię się o powrót do globalnej gospodarki z moim rażąco przestarzałym zestawem umiejętności technicznych. Wiem, że rynek pracy będzie bardziej niż kiedykolwiek oczekiwał płynności Internetu w świecie po pandemii, ponieważ znaczna część amerykańskiego personelu medialnego odeszła od świata.



W Stanach Zjednoczonych więzionych jest około 2,3 miliona ludzi. Mimo że internet jest powszechny w reszcie społeczeństwa, dostęp w więzieniu jest tak ograniczony, że prawie nie istnieje. Więźniowie mogą korzystać tylko z niewielkiej liczby programów, które mogą oferować zajęcia Zoom z zewnętrznymi nauczycielami lub przeglądać bardzo ograniczony zestaw witryn umieszczonych na białej liście za pośrednictwem intranetów, które są starannie oddzielone od publicznego Internetu.

Mimo że internet jest powszechny w reszcie społeczeństwa, dostęp w więzieniu jest tak ograniczony, że prawie nie istnieje.

W Więzieniu Stanowym San Quentin, gdzie mieszkam, komputery, do których więźniowie mają dostęp, zawierają wstępnie załadowane interaktywne programy, które oferują takie same podstawowe wrażenia, jak czytanie z podręcznika. Moje jedyne doświadczenie w korzystaniu z wyszukiwarki to LexisNexis, na którą biblioteka więzienna udziela licencji, aby umożliwić nam studiowanie orzecznictwa.



Dlaczego tak trudno jest uczynić technologię bardziej zróżnicowaną

Tracy Chou, członek naszej listy 2017 Innovators Under 35, opowiada o przeszkodach, jakie napotkała jako przedsiębiorca technologiczny.

W osławionym programie kodowania San Quentin, Kod 7370 , oferowane przez więzienną organizację edukacyjną Ostatnia mila , ręcznie wyselekcjonowani więźniowie budują i sprzedają rzeczywiste strony internetowe do użytku komercyjnego. Ale nawet oni nie mają dostępu do internetu.

Jako pracujący dziennikarz w więzieniu wiem, że mam prawa wynikające z Pierwszej Poprawki, ale jestem pozbawiony kluczowej technologii, którą Zidentyfikowano ONZ dziesięć lat temu jako środek korzystania z wolności wypowiedzi.



Rozumiem, dlaczego urzędnicy państwowi, administratorzy więzień i opinia publiczna mogą obawiać się, że danie skazanym przestępcom dostępu do Internetu w czasie rzeczywistym otworzy puszkę Pandory podejrzanej aktywności. Jednak jeśli dzieci ze szkoły podstawowej mogą bezpiecznie surfować po sieci dzięki blokadom i kontroli rodzicielskiej, jak trudno byłoby komuś zaprojektować system, który zapewni osadzonym bardziej znaczący dostęp?

Na przykład w Belgii innowacyjna platforma o nazwie Więzienna Chmura od lat oferuje więźniom ograniczony i kontrolowany dostęp do Internetu. w Finlandia oraz Dania, otwarte więzienia, które mają minimalny poziom bezpieczeństwa i jedne z najniższych wskaźników recydywy, również umożliwiają ograniczony dostęp do Internetu.

Prawie wszyscy osadzeni obecnie w więzieniach w USA zostaną w przyszłości zwolnieni z powrotem do swoich społeczności. Obejmuje to wielu moich rówieśników, którzy zostali uwięzieni jeszcze przed pojawieniem się internetu.

Prezydent Joe Biden powiedział, że większość uwięzionych Amerykanów zasługuje na bona fide druga szansa w życiu – ale potrzebujemy jakiejś formy dostępu do Internetu, aby mieć prawdziwą szansę na udane ponowne wejście do dzisiejszego społeczeństwa napędzanego technologią.

joe garcia jest korespondentem Prison Journalism Project w więzieniu stanowym San Quentin, gdzie przebywa.