Dobrze wyćwiczony, wymijający Mark Zuckerberg próbuje wyjaśnić Kongresowi prywatność użytkowników Facebooka

Kategoria: Dolina Krzemowa Opublikowany 11 kwi

Dyrektor generalny Facebooka spędził we wtorek pięć godzin na przemian, odpowiadając na pytania dotyczące prywatności użytkowników i tego, jak sieć społecznościowa obsługuje Twoje dane.





Posłuchaj, posłuchaj: Zeznanie Zuckerberga przed wspólnym przesłuchaniem Senackich Komisji Handlu, Nauki i Transportu oraz Senackich Komisji Sądownictwa zostało wywołane przez ujawnione kilka tygodni temu, że Facebook jest w centrum ogromnego skandalu związanego z danymi.

Tło: W marcu ujawniono, że informacje o milionach użytkowników zostały udostępnione Cambridge Analytica — firmie, która dostarczyła dane do kampanii wyborczej prezydenta Trumpa w 2016 roku. Facebook szacuje obecnie, że dotknęło to aż 87 milionów użytkowników.

To tylko ostatni z szeregu problemów związanych z prywatnością danych, którymi zajmuje się największa na świecie sieć społecznościowa.



Co wydarzyło się w Waszyngtonie: W pokoju pełnym polityków, reporterów, fotografów i kilku demonstrantów uzbrojonych w znaki Zuckerberg po raz pierwszy przeczytał przygotowane zeznania, zwracając uwagę na kilka rzeczy, które Facebook robi, aby rozwiązać problemy z prywatnością danych i zapobiec powtórzeniu się nadużyć, takich jak Cambridge Analytica, takich jak dalsze ograniczanie dostępu programistów do informacji użytkowników.

Następnie spędził godziny odpowiadając na pytania senatorów, w tym na pytanie Kamali Harris z Kalifornii, dlaczego Facebook nie poinformował użytkowników o problemach związanych z Cambridge Analytica w 2015 roku (czyli wtedy, kiedy pierwotnie dowiedział się, że firma kupiła dane od badacza). i zażądał jego usunięcia — chociaż teraz jest jasne, że tak się nie stało). Zuckerberg nie powiedziałby, czy Facebook podjął wyraźną decyzję o nieinformowaniu użytkowników, ale powiedział, że patrząc wstecz, firma schrzaniła sposób, w jaki poradziła sobie z sytuacją. (Zobacz też Facebook może powstrzymać wycieki danych, ale jest już za późno: modele Cambridge Analytica żyją dalej.)

W odpowiedzi na wiele pytań, zamiast udzielać natychmiastowych odpowiedzi, Zuckerberg powiedział, że jego zespół skontaktuje się z senatorami ze szczegółami.



Kilka ciekawych punktów: w odpowiedzi na pytanie senatora z Vermont Patricka Leahy'ego, Zuckerberg powiedział, że Facebook współpracuje ze specjalnym radcą Roberta Muellera w sprawie śledztwa w sprawie rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku.

Powiedział również, że chociaż Facebook zwiększa wykorzystanie sztucznej inteligencji do wykrywania i usuwania obraźliwych treści, minie od pięciu do dziesięciu lat, zanim firma będzie miała narzędzia do automatycznego robienia tego.

Wielu senatorów wydawało się niepewnych, jak działa Facebook – na przykład Zuckerberg musiał kilka razy powiedzieć, że Facebook nie udostępnia ani nie sprzedaje danych użytkowników reklamodawcom (raczej pozwala reklamodawcom powiedzieć, jakich użytkowników chcą kierować na Facebooku). . Ten brak zrozumienia wskazuje na szerszy problem, z którym firma od dawna walczyła: wielu jej użytkowników po prostu nie jest tak obeznanych z technologią (lub Facebookiem), jak ci, którzy stoją za siecią społecznościową.



Co dalej: Była to pierwsza z dwóch rozpraw w harmonogramie Zuckerberga. W środę będzie przemawiał przed Komisją ds. Energii i Handlu Izby; możesz oglądać na stronie komisji .