Dokonywanie innowacji

Odwiedzający zakład Crosspointe Rolls-Royce w hrabstwie Prince George w stanie Wirginia muszą założyć okulary ochronne i buty ze stalowymi czubkami, tak jak w każdej tradycyjnej fabryce. Ale potem sprawy zaczynają wyglądać inaczej. Za boksami wypełnionymi programistami i personelem pomocniczym znajduje się fabryka o powierzchni 140 000 stóp kwadratowych z nieskazitelnie białymi betonowymi podłogami, jasnym oświetleniem, zaskakująco cichym sprzętem i bardzo małą liczbą ludzi.





Otwarta w 2011 r. Crosspointe jest rodzajem fabryki, która stanowi dobre tło dla przemówienia politycznego na temat zaawansowanej produkcji, o czym wiedział prezydent Barack Obama, gdy przybył niecały rok później. Jest globalny: amerykańskie centrum operacyjne brytyjskiej firmy wykorzystuje odkuwki tytanowe ze Szkocji, Niemiec lub Stanów Zjednoczonych; kształtuje je w dyski wachlarzowe; a po frezowaniu, polerowaniu i testowaniu wysyła je do Anglii, Niemiec lub Singapuru. Tam każdy dysk stanie się jedną z 10 000 części w typowym silniku.

Jest również wysoce zautomatyzowany: maszyny o wartości 1,5 miliona dolarów wyprodukowane przez DMG Mori Seiki wykonują wstępne frezowanie dysków, postępując zgodnie z instrukcjami oprogramowania firmy Siemens przy minimalnej ingerencji człowieka. Pewnego dnia na początku lata trzech operatorów monitorowało osiem maszyn. Ekrany komputerów przed maszyną wyświetlały instrukcje w postaci ilustracji i tekstu, migające ostrzeżenia, gdy część nie spełniała specyfikacji lub maszyna wymagała serwisu. Później zautomatyzowana maszyna pomiarowa z sondą na końcu spędziłaby osiem godzin na sprawdzaniu ponad 1000 różnych wymiarów części. Przez następne 25 lat Rolls-Royce będzie przechowywać dane dotyczące każdej części, zaczynając od dokładnego sposobu jej wykonania. Czujniki w silniku śledzą, jak silnik i jego części się trzymają, a dane dotyczące konserwacji i lotu będą dokładnie rejestrowane.

To nie tylko nieskazitelne podłogi, niewielka liczba pracowników i globalna sieć sprawiają, że Crosspointe jest dziś symbolem dzisiejszej produkcji. To także ekosystem otaczający obiekt. Tuż obok znajduje się Commonwealth Center for Advanced Manufacturing, ośrodek badawczy, którego członkami są Airbus, NASA i University of Virginia.



Tam pracownicy Rolls-Royce'a, którzy znają wyzwania i szczegóły produkcji, współpracują z naukowcami i dostawcami, aby ulepszyć fabrykę i jej produkty, mówi dyrektor ds. produkcji w Crosspointe, Lorin Sodell. Często świetny pomysł na nowy proces produkcyjny nigdy nie zostanie wprowadzony do produkcji, ponieważ brakuje tego połączenia.

Większość zaawansowanych procesów obróbki skrawaniem i innych innowacyjnych procesów stosowanych w Crosspointe została opracowana i najpierw przetestowana w podobnym centrum badawczym w pobliżu zakładu firmy w Sheffield w Wielkiej Brytanii, zwanym Advanced Manufacturing Research Center. Sodell współpracuje już z dostawcami z centrum badawczego w Wirginii, aby zdiagnozować i szybko rozwiązać nowe problemy z narzędziami i wszelkie inne problemy, które mogą się pojawić.

Aby zrozumieć, dlaczego produkcja ma znaczenie, musimy pozbyć się pewnych nieporozumień. Po pierwsze, produkcja nie czerpie już swojego znaczenia przede wszystkim z zatrudniania dużej liczby osób. Ponieważ oprogramowanie steruje większą częścią procesu produkcyjnego, a zautomatyzowane maszyny i roboty wykonują jego większość, fabryki nie potrzebują tylu pracowników.



Po drugie, spopularyzowana w latach 90. i 2000. idea, że ​​innowacje mogą mieć miejsce w jednym miejscu (powiedzmy w Dolinie Krzemowej), podczas gdy produkcja odbywa się w innym (np. w Chinach), nie jest ogólnie zrównoważona. Jeśli cała produkcja odbywa się w Chinach, te sieci tam się rozwijają, co oznacza, że ​​w końcu wszystkie innowacje – a przynajmniej wiele z nich – będą miały miejsce również tam.

Produkcja wniesie swój najistotniejszy wkład ekonomiczny jako inkubator innowacji: miejsce, w którym nowe pomysły stają się nowymi produktami. Dzięki zaawansowanym technologiom produkcyjnym miejsce to może teoretycznie być praktycznie wszędzie. Roboty, oprogramowanie i czujniki działają bez względu na to, w jakim języku mówi się wokół nich. W praktyce jednak zaawansowani producenci najlepiej prosperują w ekosystemie dostawców i doświadczonych talentów. Z tego powodu w wielu regionach zadomowiły się wyspecjalizowane sieci produkcyjne. Wśród historii sukcesu podkreślonych w tym raporcie są: dominacja Chin jako producenta elektroniki użytkowej, wiodąca pozycja Niemiec w precyzyjnych narzędziach i robotyce, siła Stanów Zjednoczonych w przemyśle lotniczym i samochodowym oraz ich rola w rozwijaniu ważnych nowych technologii produkcyjnych.

Innowacyjna produkcja wymaga dziś jako podstawy, aby producenci i ich dostawcy budowali silne relacje i szeroko dzielili się wiedzą, mówi Mark Muro, starszy pracownik Brookings Institution.



Osiągnięcie Chin jest szczególnie znaczące. Dzisiaj byłoby prawie niemożliwe, aby jakikolwiek inny region mógł powtórzyć krajową produkcję elektroniki lub szybkość, z jaką jego firmy mogą wprowadzać nowe produkty, mówi profesor Harvard Business School Willy Shih, wieloletni dyrektor w IBM, Eastman Kodak i innych. międzynarodowe firmy, które badają powiązania między produkcją, rozwojem produktu i innowacjami.

To nie jest nowy pomysł, że produkcja i innowacja są ze sobą powiązane. Siedemdziesiąt procent wydatków na badania przemysłowe i rozwój w USA pochodzi z sektora produkcyjnego. Niektórzy byli jednak sceptyczni, że innowacyjność wymaga know-how w zakresie produkcji.

Apple, na przykład, prosperował dzięki systemowi projektowania swoich produktów w Kalifornii, ale montowania ich w Chinach przy użyciu cyfrowych instrukcji projektowania i produkcji. Ta aranżacja, nadrukowana z tyłu każdego iPhone'a, była popularna wśród inwestorów, którzy doceniają nie tylko szalenie udane produkty Apple, ale także ich lekką strukturę aktywów i stosunkowo niewielką siłę roboczą. Czy nie wszyscy mogliby zrobić to, co zrobił Apple? mówi profesor MIT Suzanne Berger, która uczestniczyła w trzyletniej uniwersyteckiej grupie zadaniowej, która zbadała produkcję w setkach globalnych firm i wyprodukowała książkę Robienie w Ameryce . W pewnym sensie sprawą, która motywowała całe nasze zapytanie, był Apple.



Apple nie brał udziału w badaniu, ale z czasem Berger przekonał się, że sprawa firmy nie jest tak czarno-biała – że nawet Apple znajduje powiązania między produkcją a innowacjami. Apple jest właścicielem zautomatyzowanych maszyn produkcyjnych w chińskich fabrykach wytwarzających jego produkty. Dowiedziała się, że wielu inżynierów Apple z Kalifornii spędza co najmniej 50 procent swojego czasu w Chinach podczas wprowadzania na rynek nowych produktów.

Jeden inżynier wyjaśnił Bergerowi, że kluczowe znaczenie ma bycie na miejscu w Chinach z dwóch powodów: aby zobaczyć, jakie problemy pojawiły się, gdy produkty prototypowane w USA trafiły na produkcję na dużą skalę, oraz aby zrozumieć, gdzie zostawiłem zbyt wiele na stole, gdzie mógłbym posunąć się dalej z projektem.

Po trzech latach badań Berger wierzy, że Stany Zjednoczone muszą nadal produkować, jeśli mają nadzieję być liderem innowacji. Znajduje dowody na to, że społeczności produkcyjne dla rozwijających się sektorów zaawansowanych technologii, takich jak energia słoneczna i wiatrowa oraz baterie, są już budowane poza granicami kraju w miejscach, w których wiedza techniczna, umiejętności produkcyjne, a nawet układy zakładów szybko się rozwijają.

Bez produkcji tracimy możliwości siły roboczej, mówi Shih z Harvardu. Ogranicza to, co możesz zrobić.

ukryć