Dołącz do innego YouTube?

Współzałożyciele Skype'a, Niklas Zennström i Janus Friis, chcą zmienić Internet w globalną platformę dystrybucji telewizji, w której użytkownicy przełączają się między programami niemal tak szybko, jak mogą zmienić kanał na standardowym telewizorze. System o nazwie Joost jest obecnie w fazie testów beta i może zostać udostępniony publicznie w ciągu kilku miesięcy. Trudno jednak zrozumieć, w jaki sposób Joost wpasuje się w świat multimediów strumieniowych, zaludniany przez YouTube, Netflix, a nawet lokalną firmę kablową.





Joost — przeglądarka telewizji internetowej opracowana przez zespół Skype — umożliwia użytkownikom natychmiastowe przełączanie się między tysiącami kanałów pełnoekranowego wideo. Główny serwer Joost udostępnia tylko licencjonowane treści, które są następnie udostępniane w sieciach peer-to-peer, dzięki czemu Joost jest rozwiązaniem odpornym na piractwo, które zyskuje na wydajności, gdy loguje się więcej użytkowników.

W telewizji robimy kolejny logiczny krok, mówi dyrektor ds. technologii Joost, Dirk-Willem van Gulik. Joost, jak mówi, łączy najlepsze elementy telewizji z najlepszymi elementami Internetu. To więcej niż wymyślny sposób przesyłania plików. Szybkie, pełnoekranowe transmisje i przeglądarka pozwalają użytkownikom zmieniać kanały, wyszukiwać treści i otrzymywać listy rekomendacji. W końcu przeglądarka Joost pozwoli nawet twórcom oprogramowania na tworzenie własnych wtyczek. Usługa jest bezpłatna i jest obsługiwana przez jedną minutę ukierunkowanych reklam na godzinę.

Telewizja oparta na protokole internetowym – IPTV – zaprzątała głowy programistom od początków sieci. W marcu zeszłego roku transmisja internetowa CBS z finału czwartego turnieju NCAA przyciągnęła rekordową liczbę 250 000 widzów jednocześnie. Ale 140 000 osób zostało w cyfrowej poczekalni, mówi Hui Zhang, informatyk z Carnegie Mellon University.



I tu właśnie pojawia się hybrydowy model peer-to-peer Joosta. Zennström i Friis spopularyzowali Voice-Over-IP za pomocą Skype i zagłębili się w udostępnianie muzyki za pomocą Kazaa. W przypadku Joost zawartość początkowo pochodzi z centralnych serwerów znajdujących się obecnie w Luksemburgu, ale ponieważ coraz więcej użytkowników żąda tej samej zawartości, system przechodzi na transfery plików peer-to-peer, co zwiększa wydajność, gdy loguje się coraz więcej użytkowników. W przeciwieństwie do BitTorrenta, który wymaga długiego pobierania, Joost został stworzony z myślą o natychmiastowej satysfakcji. W dowolnym miejscu na świecie zmiana kanału zajmuje mniej niż pięć sekund.

Dostroiliśmy system peer-to-peer, aby nagrywać wideo niezwykle wydajnie — prawie w czasie rzeczywistym — mówi van Gulik. Firma spędza do 10 godzin na kompresowaniu jednej godziny wideo przy użyciu schematu kompresji H.264.

Wszyscy wiedzieliśmy, że nadchodzi technologia, mówi Ben Zhao, informatyk z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara. Od pięciu do sześciu lat kręci się wokół badań naukowych, jeśli nie dłużej. To, czego brakowało, to pragmatyczne elementy, które przenoszą go z masywnego, trudnego w użyciu kodu badawczego do płynnego doświadczenia użytkownika. Van Gulik mówi, że prawie 90 procent kodu dla Joosta pochodzi z open source, ale to ostatnie 10 procent robi różnicę.



Jeśli cofniesz się w czasie do czasów wprowadzenia Skype'a, mówi van Gulik, wielu dostawców tworzyło produkty Voice over IP, ale czegoś brakowało... Wszystko, co robił Skype, to spakowanie istniejącej technologii i uczynienie jej prostym w użyciu. To samo dotyczy Joosta. Nie robimy tak wielu specjalnych rzeczy, ale sprawiamy, że jest niezwykle łatwy w użyciu.

Joost będzie konkurować z usługami wideo, od YouTube po nowo ogłoszoną usługę pobierania Netflix, a nawet z tradycyjnymi operatorami telewizji kablowej, takimi jak Time-Warner. Firma kablowa eksperymentowała z własnym rozwiązaniem IPTV w San Diego i wprowadziła pakiet interaktywnych funkcji i wideo na żądanie dla abonentów telewizji kablowej w całym kraju, mówi rzecznik Justin Venech.

Joost stoi również przed szeregiem wyzwań praktycznych i technicznych. Popularyzacja udostępniania treści P2P za pośrednictwem Gnutelli/Kazaa była już bardzo kosztowna dla dostawców usług internetowych, a pojawienie się Joost może przenieść wykorzystanie przepustowości… na zupełnie inny poziom, mówi Zhao. Uważa jednak, że firmy kablowe i szerokopasmowe mają szansę na zyskanie na zwiększonym ruchu upstream poprzez zmuszanie użytkowników do ulepszania swoich usług.



Usługa musi również udowodnić dostawcom treści, że Joost naprawdę jest platformą internetową odporną na piractwo, jak stwierdzono w jednym z komunikatów prasowych firmy. W przeciwieństwie do typowych usług peer-to-peer, użytkownicy nie będą mogli przesyłać własnych treści do sieci, ale będą pomagać w przesyłaniu zaszyfrowanych treści dostarczanych przez Joost przez centralne serwery firmy. Obawa polega na tym, że niektórzy użytkownicy mogą w jakiś sposób zhakować sieć Joost i użyć jej do wysyłania niezatwierdzonych plików lub w jakiś sposób przechowywać zatwierdzoną zawartość na swoim komputerze osobistym. Dzięki systemowi Joost użytkownicy mogą oglądać treści na żądanie, ale nie mogą przechowywać ich na swoich dyskach twardych. Ponieważ Joost jest obecnie bezpłatny, omijanie tych środków może być niewielkie.

Na razie przyszłość Joost zależy od tego, jakiego rodzaju treści jest w stanie licencjonować i wspierać za pomocą modelu opartego na reklamach. Do tej pory współpracował już z National Geographic, IndieFlix, Indy Racing League, Gamestar, North One, September Films i Endemol. Jednak, jak mówi van Gulik, nie próbujemy rozwiązać samego problemu treści. Albo problem z reklamą. Albo problem dochodów. Zasadniczo dążymy do wszystkich tych rzeczy w tym samym czasie.

ukryć