211service.com
Druga szansa na Scramjet
Podczas swojego dziewiczego lotu testowego w czerwcu ubiegłego roku naddźwiękowy samolot opracowany przez NASA zboczył z kursu i został zniszczony. Pomimo niepowodzenia agencja próbuje teraz tchnąć nowe życie w swoje testy nowatorskiego silnika odrzutowego, zwanego scramjet. NASA spodziewa się, że przyszłe wersje silnika będą służyć jako tani sposób na wprowadzenie ładunków na orbitę poprzez podnoszenie ładunków kosmicznych na wysokości prawie stratosferyczne, zanim będą kontynuowały podróż na mocy rakiety.
X-43A, niepilotowany pojazd badawczy o długości 3,7 metra, jest obecnie przedmiotem 185 milionów dolarów wysiłku. Konwencjonalny silnik odrzutowy z wirującymi łopatkami i turbinami rozrywałby się przy niższych prędkościach niż przewidywane dla X-43A; ale scramjet nie ma ruchomych części. Oznacza to, że powietrze może bezpiecznie przepływać przez niego wielokrotnie szybciej niż dźwięk, spalając paliwo wodorowe, aby zwiększyć prędkość pojazdu do prędkości naddźwiękowych (powyżej 5 Macha). Oczywiście konwencjonalne rakiety na paliwo płynne latają jeszcze szybciej, ale muszą przenosić zarówno paliwo, jak i tlen potrzebne do jego spalenia, co jest kosztowną propozycją. Przyszły statek z napędem scramjet i rakietą może podróżować na skraj kosmosu przed wystrzeleniem rakiet, wymagając mniej tlenu i pozostawiając więcej miejsca na ładunek.
Ta historia była częścią naszego wydania z kwietnia 2002 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Aby przetestować tę teorię, kontrahenci NASA zbudowali trzy X-43A; pierwszy miał polecieć w czerwcu ubiegłego roku, stając się pierwszym statkiem napowietrzającym, który latał z prędkością naddźwiękową. Ale misja zakończyła się katastrofą, zanim jeszcze scramjet zdążył odpalić. Rakieta startowa Pegasus, zbudowana przez Dulles, firmę Orbital Sciences z siedzibą w Wirginii, w celu przeniesienia X-43A na 29 000 metrów i Mach 7, zanim odpalą się jego scramjety, gwałtownie wymknęła się spod kontroli zaledwie kilka sekund po tym, jak dwa połączone ze sobą pojazdy zostały wypuszczone z ich B- Samolot nośny 52, zmuszając kontrolerów misji do wysłania sygnału autodestrukcji.
Pod koniec ubiegłego roku komisja śledcza NASA wstępnie obwiniła za katastrofę rakietę Pegasus, wykluczając X-43A jako przyczynę awarii. Charles R. McClinton, kierownik ds. technologii programu scramjet w NASA Langley Research Center w Hampton w stanie Wirginia, mówi: Jesteśmy przekonani, że możemy wrócić do latania pod koniec tego roku. Jeśli agencja uruchomi swój statek, ci, którzy czekają na tańszą, bardziej wydajną drogę w kosmos, mogą zacząć łatwiej oddychać.
