211service.com
Drukarka kieszonkowa
Polaroid, firma słynąca z aparatów, które drukują natychmiastowe zdjęcia, zaprezentowała dziś na targach Consumer Electronics Show w Las Vegas ultramałą drukarkę fotograficzną. Nowe ręczne drukarki firmy wytwarzają kolorowe zdjęcia przy użyciu nowatorskiej technologii druku termicznego opracowanej w firmie Polaroid spinoff Obrazowanie Zink i po raz pierwszy zademonstrowano na początku tego roku. (Patrz Drukowanie bez atramentu). John Pollock, wiceprezes i dyrektor generalny ds. cyfrowego przetwarzania obrazu w Polaroid, mówi, że drukarki będą dostępne dla konsumentów do lata, a ich cena będzie niższa niż 150 USD.

Szybkie zdjęcie: Ta drukarka Polaroid jest wielkości talii kart i drukuje zdjęcia na arkuszach papieru o wymiarach dwa na trzy cale, bez użycia atramentu ani tonera. Zamiast tego wykorzystuje nowatorską technologię druku termicznego opracowaną przez start-up Zink Imaging. Zink opracował specjalny papier (na dole), który zawiera warstwy kryształów, które uwalniają pigment po podgrzaniu.
Pollock dzwoni do urządzenia, wcześniej nazwanego cyfrową mobilną drukarką fotograficzną, która jest najlepszym rozwiązaniem w dziedzinie drukowania mobilnego. Mówiąc o większości dzisiejszych drukarek przenośnych, masz do czynienia z drukarkami wielkości pudełka na lunch, mówi. To, na co pozwala nam Zink, to uzyskanie ultrasmall form factor.
Drukarka ma wielkość talii kart. Użytkownik, który robi zdjęcie telefonem komórkowym lub aparatem, może bezprzewodowo przesłać plik do drukarki za pomocą Bluetooth, popularnej technologii bezprzewodowej krótkiego zasięgu używanej w telefonach komórkowych, lub PictBridge, technologii bezprzewodowej stosowanej w wielu aparatach. Rezultatem jest zdjęcie o wymiarach dwa na trzy cale wydrukowane na papierze opracowanym przez firmę Zink.
Technologia drukowania jest podobna do zwykłej drukarki termicznej, mówi Steve Herchen, dyrektor ds. technologii w firmie Zink. Wewnątrz drukarki znajduje się gęsty zbiór maleńkich grzałek – 300 na cal kwadratowy. Papier firmy Zink, który wygląda i przypomina zwykły papier fotograficzny, składa się z białego arkusza tworzywa sztucznego pokrytego trzema cienkimi warstwami cząsteczek barwnika. Początkowo cząsteczki te mają uporządkowaną strukturę krystaliczną, która sprawia, że są przezroczyste. Ale po zastosowaniu ciepła cząsteczki zmieniają orientację, stając się szkłem amorficznym, odbijającym światło żółte, magenta lub niebieskozielone. Dzięki precyzyjnej kontroli temperatury i czasu trwania ciepła emitowanego przez każdy grzejnik, drukarka może łączyć trzy kolory w dowolną kombinację.
Ponieważ technologia Zink eliminuje potrzebę wkładów do drukarek, mówi Herchen, doprowadziła do powstania najmniejszych drukarek na rynku i ostatecznie może zostać zintegrowana z telefonami komórkowymi i aparatami fotograficznymi. Zrezygnowałoby również z niedogodności związanych z wkładami atramentowymi, które niespodziewanie zaczynają się kończyć i które trzeba wymienić. Herchen mówi, że dzisiaj, gdy zamierzasz wymienić wkład atramentowy, kosztuje on 40 USD. Z Zink człowiek płaci tylko drukiem. Polaroid spodziewa się sprzedawać papier fotograficzny za 0,30 USD za stronę. Dokładnie wiesz, za ile odbitek płacisz, mówi Herchen.
Chociaż technologia może być sprytna, niektórzy analitycy nie są pewni, czy ma bardzo duży rynek. Moim zdaniem będzie ciężko sprzedać, mówi Ron Glaz , dyrektor programowy ds. urządzeń do cyfrowego przechwytywania i badań nad fotowykańczaniem w IDC, firmie badawczej zajmującej się technologią. Jednym z powodów, jak mówi, jest to, że ludzie są przyzwyczajeni do wysyłania zdjęć do siebie e-mailem lub wysyłania ich na swoje telefony i prawdopodobnie nie będą chcieli nosić ze sobą innego gadżetu tylko po to, aby wydrukować zdjęcia na miejscu. Wszystkie te kieszonkowe technologie mają uprościć proces, ale stwarzają nowy problem ze znalezieniem sposobu na noszenie wszystkich tych rzeczy ze sobą, mówi Glaz. Poza użytkownikami niszowymi, którzy mogą potrzebować wydrukować coś na miejscu, korzystanie z tego typu technologii jest po prostu ograniczone.
Pollock z Polaroid mówi, że badania rynkowe prowadzone przez jego firmę pokazują, że szczególnie nastolatkom podoba się wygoda możliwości natychmiastowego drukowania i udostępniania zdjęć cyfrowych, a 68 procent nastolatków, którzy testowali urządzenie, wyraziło chęć jego zakupu. Inne grupy demograficzne uznały to urządzenie za mniej atrakcyjne, mówi Pollock.
Innym powodem, dla którego drukarka Polaroida może nie zostać powszechnie przyjęta, jest kwestia bardziej techniczna. Chociaż protokół komunikacji Bluetooth jest powszechny, producenci często uniemożliwiają niezastrzeżonym urządzeniom łączenie się bezprzewodowo z ich telefonami. W tej chwili pracujemy nad tym, aby kompatybilność z telefonami komórkowymi była tak wysoka, jak to tylko możliwe, mówi Pollock. Zdecydowana większość telefonów komórkowych działa, ale zdarzają się sytuacje, w których operator blokuje interfejs Bluetooth. Obecnie iPhone nie współpracuje z drukarką Polaroida. Pollock mówi, że jednym z priorytetów firmy jest upewnienie się, że tak będzie w przyszłości.