Dyfuzja innowacji

To jest moja ostatnia kolumna dla Przegląd technologii . Naprawdę. To już koniec. Czemu? Nowe kierunki redakcyjne, nowe możliwości. Być może nadszedł czas na inne spojrzenie na ewoluującą politykę, kulturę i ekonomię innowacji.





Ale byłbym głupi, gdybym przegapił tę ostatnią szansę na omówienie tego, czego się nauczyłem – i czego się nie nauczyłem – o innowacjach, odkąd ta kolumna pojawiła się po raz pierwszy w Przegląd technologii wydanie styczeń/luty 2002. Moje przekonania o tym, co może i powinna oznaczać innowacja, zmieniły się diametralnie. Chciałem, aby ta rubryka była forum do odkrywania prawdziwych wnętrzności i wnętrzności procesu innowacji – a nie grzecznych fikcji przedsiębiorczych o tym, jak genialne pomysły ostatecznie oczarują niechętne rynki.

Nowa wizja odpadów jądrowych

Ta historia była częścią naszego wydania z grudnia 2004 r.

  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

Mówiąc najprościej: innowacja nie jest tym, co innowatorzy robić ; to jest to, co klienci, klienci i ludzie przyjąć . Innowacje nie polegają na tworzeniu genialnych pomysłów, które zmieniają zdanie; chodzi o dystrybucję użytecznych artefaktów, które zmieniają zachowanie. Innowatorzy – pomimo ich optymistycznej arogancji – nie zmieniają świata; robią to użytkownicy ich innowacji. To nie jest subtelne rozróżnienie.



Dlatego właśnie teraz uważam, że dominującym globalnym problemem naszych czasów jest przyspieszenie dyfuzji innowacji. Okres. Kropka. Rozpowszechnianie innowacji – a nie rozprzestrzenianie się idei, zderzenie cywilizacji czy nawet globalizacja – jest dynamiczną siłą napędową dzisiejszego i jutrzejszego świata. Niezależnie od tego, czy zależy Ci na proliferacji broni jądrowej, widmie bioterroryzmu, globalnym ociepleniu, przepaści cyfrowej, czy perspektywie, że nowe źródła wody pitnej i taniej energii poprawią życie miliardów, jesteś – w pierwszej i końcowej analizie – zaniepokojony rywalizacją ryzyko/nagroda, która napędza dyfuzję innowacji.

Każda istotna kwestia naszych czasów – kryzys energetyczny, degradacja środowiska, rozwój gospodarczy, zdrowie publiczne, HIV/AIDS, możliwości edukacyjne, opieka nad dziećmi – jest w coraz większym stopniu kształtowana przez przypływy i odpływy innowacji technicznych. W rzeczywistości jakość życia na świecie i standard życia lokalnego zostały określone przez rozpowszechnienie technologii. Nie uciekniemy od tej podstawowej prawdy; nieuczciwe jest próbować.

Wielkim Kłamstwem Ery Informacji jest to, że nie ma nic potężniejszego niż idea, której czas nadszedł. Co za bezsens. W rzeczywistości nic na tym świecie nie jest potężniejsze niż innowacja, która dotarła do punktu, w którym ma zarówno globalny zasięg, jak i globalny wpływ. Gotowy dostęp do pomysłów promuje świadomość, ale łatwy dostęp do innowacji sprzyja wzmocnieniu i możliwościom.



Wyzwaniem zarówno dla decydentów, jak i społeczeństw jest sposób radzenia sobie z wszechobecnymi – i przewrotnymi – konsekwencjami coraz większej liczby osób uzyskujących coraz większy dostęp do coraz większej liczby innowacji, które oferują coraz większy wpływ przy coraz niższych kosztach. Czemu? Ponieważ rozpowszechnianie jest z natury niechlujne i nieprzewidywalne, a pomysłowość użytkowników technologii bardziej niż rywalizuje z kreatywnością jej pierwotnych innowatorów. Ignorujemy to na własne ryzyko.

Najbardziej rozdzierająca ironia tego nowego tysiąclecia polega na tym, że rosnąca demokratyzacja innowacji nieproporcjonalnie wzmacnia najbardziej totalitarną i fundamentalistyczną z ideologii. Jak to przerażająco udokumentował ekonomista i strateg nuklearny Thomas Schelling, zdolność maleńkich grup fanatyków do zabijania dużych grup niewinnych ludzi wzrosła o rzędy wielkości w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat. Używając technologii domowej roboty, dość dobrze finansowani socjopaci mogliby dziś łatwiej niż kiedykolwiek zabijać setki tysięcy ludzi na raz. Lament Oppenheimera po tym, jak byłem świadkiem pierwszej eksplozji nuklearnej w Alamogordo – Stałem się śmiercią, rozbijającym światy – teraz wydaje się osobliwym z anachronizmów. Naprawdę, jeszcze nic nie widzieliśmy. Monopol na zniszczenie posiadany przez państwa i suwerenów szybko przekształca się w przedsiębiorcze możliwości dla kultów i spraw.

Jednocześnie udane urządzenie medyczne lub gra wideo opracowana w Karaczi, Kampali lub Caracas jest łatwiej niż kiedykolwiek zapalić się i szybko rozprzestrzenić na całym świecie. Nigdy nie było lepszego czasu, aby doceniać, odkrywać, adoptować i dostosowywać pomysły i innowacje innych. Nawet w gospodarkach ograniczonych przez regulacje i korupcję, ogromne szare strefy innowacji w jakiś sposób zakorzeniają się i prosperują.



Przyspieszające rozprzestrzenianie się innowacji ostatecznie prowadzi do największej rewolucji w wyborze, jaką kiedykolwiek znał świat. Rozpowszechnianie innowacji polega na rozpowszechnianiu wyboru – zarówno dobrego, jak i złego. Im więcej masz wyborów, tym większe znaczenie mają Twoje wartości.

Pomijając politykę, wartości zawarte w tej rubryce wymagają, abym w końcu podziękował czytelnikom i redaktorom, którzy poświęcili czas, aby podzielić się ze mną swoimi obawami w ciągu ostatnich dwóch i pół roku. Cieszę się, że otrzymałem odpowiedzi od tak wielu mądrych ludzi, którym zależy na tym, co mówię. Dziękuję Ci.

ukryć