211service.com
Dzieci są w porządku w Internecie
Czarna kobieta z klasy robotniczej pozostała po tym, jak w zeszłym roku mówiłem o młodzieży i mediach cyfrowych na Uniwersytecie Stanowym Wayne w Detroit. Przepychała się przez tłum, by zadać proste pytanie: Czy z moim chłopcem będzie wszystko w porządku?
Jej dorastający syn spędzał dużo czasu w Internecie, rozmawiając z przyjaciółmi, budując swoją stronę domową, grając w gry komputerowe, odrabiając lekcje. Słyszała sprzeczne doniesienia — nauczyciele twierdzili, że dostęp do sieci sprzyjał rozwojowi edukacji, a reformatorzy mediów ostrzegali przed nastolatkami wpadającymi w amok w sieci. Po strzelaninie w Columbine panika moralna związana z dorastaniem w sieci i szerzące nienawiść witryny internetowe strzelców zdominowały relacje w mediach. A teraz, podobnie jak wielu innych amerykańskich rodziców, martwiła się, że niesłusznie pozwoliła swojemu synowi badać cyberprzestrzeń, skoro sama tak mało wiedziała o komputerach.
Ta historia była częścią naszego wydania ze stycznia 2001 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Jako dyrektor nowego programu porównawczego studiów nad mediami w MIT, zostałam wezwana kilka miesięcy wcześniej, aby zeznawać przed przesłuchaniami Komisji Handlu Senatu Stanów Zjednoczonych w sprawie marketingu przemocy skierowanej do młodzieży. Jako ojciec 19-letniego syna wiedziałem już, jak współcześni nastolatki wykorzystują media cyfrowe do rozwijania swoich sieci społecznościowych i jak ważne mogą być te linki, zwłaszcza dla wyrzutków lub zagrożonych dzieci. Próbując lepiej zrozumieć perspektywy młodzieży, rozpocząłem zwiedzanie amerykańskich szkół średnich i monitorowałem strony internetowe dla nastolatków. Te doświadczenia przekonały mnie, że wiele naszych dzieci wyzdrowieje, nie pomimo tego, że dorastają w sieci, ale właśnie dzięki temu.
Amerykańskie dojrzewanie to emocjonalne pole bitwy: dzieci walczą o określenie, kim są i jak pasują do świata dorosłych, dorośli walczą między chęcią wypchnięcia ich z gniazda i przyciśnięcia ich do naszych piersi. Nastolatki potrzebują bezpiecznej przestrzeni, aby postawić pierwsze kroki w kierunku dorosłości, znaleźć swoje głosy polityczne i nawiązać więź ze społecznością poza najbliższą rodziną. Dla wielu naszych dzieci Internet stał się takim miejscem. Internet nie sprawił, że nastolatki są samotne; oferuje sposób na nawiązanie kontaktu z innymi takimi jak oni, którzy podzielają ich wartości i którym zależy na tym, co mają do powiedzenia. Wygnańcy potrzebują takiej przestrzeni nawet bardziej niż dzieci, które dostają udary od rodziców, nauczycieli i trenerów.
W przeciwieństwie do złowrogich obrazów informacyjnych witryn internetowych dla nastolatków, sami nastolatki często opisują Internet jako utopijną przestrzeń, schronienie przed rozwiedzionymi rodzicami, trudnościami ekonomicznymi, zatłoczonymi klasami, nietolerancyjnymi nauczycielami i wrogo nastawionymi rówieśnikami. Jak powiedział jeden z entuzjastów swojej strony: To miejsce, mój mały dom w sieci, zostało zaprojektowane z chęci posiadania miejsca, do którego można się udać, kiedy chcę czuć, że nie ma żadnych problemów, zmartwień, stresu i przemocy w lub wokół mojego życia. Inna dziewczyna nazwała swoją stronę internetową Palisades, wyjaśniając znaczenie tego słowa: silne ogrodzenie z pali wbitych w ziemię w celu obrony. Palisades to miejsce, w którym mogę swobodnie wyrażać siebie bez obawy, że zostanę zburzona…. W Palisades znajdziesz prawdziwego mnie.
Wiele dzieci czuje, że ma niewiele do powiedzenia w swoim rzeczywistym środowisku, dlatego cenią Internet jako swój własny świat, w którym ustalają zasady. Jak wyjaśnił jeden nastolatek: To jedyna rzecz, nad którą mam całkowitą kontrolę i uwielbiam to. Niektórym idea kultury tworzonej i definiowanej przez młodzież może przywoływać obrazy rodem z Władcy much. Rzeczywiście, pokój rozmów dla nastolatków może być równie brutalny jak szatnia w szkole średniej. Mimo to Internet oferuje więcej miejsc do ukrycia się i więcej miejsc do odnalezienia niż długie i samotne korytarze szkoły. Internet zwiększa liczbę potencjalnych kontaktów towarzyskich dla odizolowanych nastolatków. W małomiasteczkowej szkole może być tylko jeden uczeń gotyk lub otwarcie wesoły. W sieci są tysiące, jeśli nie miliony.
Jednak zdolność dziecka do znalezienia akceptacji i afirmacji za pośrednictwem tej sieci społecznościowej zależy od stosunkowo nieskrępowanego dostępu do sieci. W chwili, gdy dorośli pilnują sieci, nastolatki wracają do królestwa, w którym ujawnianie siebie niesie ze sobą ryzyko. Wiele programów filtrujących na komputerach szkolnych, na przykład, blokuje dostęp do dowolnej witryny odwołującej się do homoseksualizmu, niezależnie od tego, czy zawartość witryny ma charakter jednoznacznie seksualny, odcinając koło ratunkowe dla nastolatków homoseksualnych, lesbijskich i biseksualnych.
Felietonista Slashdot, Jon Katz, opisał młodych ludzi jako punkt zerowy rewolucji cyfrowej, będący jednocześnie siłą transformacji kulturowej i grupą, w której będą miały miejsce definiujące walki. Dzieci wiedzą, że rewolucja cyfrowa wymaga walki z próbami regulowania ekspresji młodzieży przez dorosłych. Sieć dała im posmak wolności i przebłysk innego świata. Ich pragnienie zamieszkiwania w cyberprzestrzeni nie może być zredukowane do uzależnienia od Internetu, wycofania emocjonalnego lub jakiegokolwiek innego reformistycznego frazesu. Jeśli nastolatki wolałyby być online, może to dlatego, że ich codzienne życie jest do bani. Jeśli chcemy mieć pewność, że wszystko będzie w porządku, nie powinniśmy blokować ich dostępu; powinniśmy wykorzystać ich świat online jako model do zreformowania instytucji świata rzeczywistego, które ich zawodzą.
