211service.com
Dzięki sprzedaży w Chinach Uber prowadzi lepsze okazje
Dziś Uber wygląda elegancko. Aplikacja przywołująca przejażdżki zakończyła niezwykle kosztowny eksperyment marketingowy w Chinach, sprzedając Uber China rywalowi i lokalnemu gigantowi Didi Chuxing. W zamian za podniesienie białej flagi Uber zatrzymuje się wydawać miliardy aby zachęcić pasażerów i kierowców do korzystania z usług przynoszących straty. Dostaje również znaczny udział w połączonych spółkach, a jej prezes Travis Kalanick podobno dostaje miejsce na pokładzie.
Ale czy Chiny były jednorazowym wyjątkiem, rynkiem tak trudnym do penetracji dla zewnętrznej firmy technologicznej, że nawet Google się wycofał? A może Uber China doświadczył dowodu na większą słabość technologii i modelu biznesowego Ubera?
Anthony Tan, dyrektor generalny Grab, konkurenta Ubera w Azji Południowo-Wschodniej, szybko zadeklarował, że jest to ten drugi. W e-mailu do pracowników uzyskanym przez TechCrunch Tan mówi, że umowa z Chinami jest dowodem na to, że jeśli lokalny mistrz pozostaje wierny swoim przekonaniom i mocnym stronom, może zwyciężyć. Uber, pisze Tan, przegrał raz, a my sprawimy, że przegrają ponownie.
W Chinach Uber miał problemy z budowaniem lojalności wobec klientów lub kierowców. Po latach oferowania zniżek pasażerom i zachęt dla kierowców, obie grupy urosły i uznały, że liczy się tylko cena. Niegdyś chwalone aspekty technologii platformy aplikacji, takie jak możliwość przekazywania informacji zwrotnych na temat kierowców i klientów oraz opracowywania ocen obu grup, okazały się znacznie mniej wartościowe niż tania taryfa.
Jest to problem, ponieważ zarówno użytkownicy, jak i kierowcy mogą łatwo zarejestrować się w wielu aplikacjach i przełączać się z jednej na drugą. Profesor Harvard Business School, Matthew Rhodes-Kropf, przewiduje, że wkrótce pojawi się coś w rodzaju Expedii dla aplikacji do współdzielenia przejazdów, dla których cena będzie czynnikiem porównawczym.
Podstawowym biznesem jest biznes towarowy, mówi Rhodes-Kropf.
Idea przewagi pierwszego gracza, zgodnie z którą Uber powinien szybko się rozwijać, aby stać się światowym numerem jeden i czerpać korzyści z wielkości, była motorem inwestycji kapitału podwyższonego ryzyka w firmie. Ale jak pokazali odnoszący sukcesy rywale, tacy jak Didi Chuxing, Grab i indyjska Ola, branża ta staje się coraz bardziej rozdrobniona i lokalna.
Nawet w Stanach Zjednoczonych aplikacje do przywoływania przejazdów nie zostały jeszcze powszechnie przyjęte. Tylko 15 procent Amerykanów kiedykolwiek korzystało z aplikacji umożliwiającej przejażdżkę, a użytkownicy ci są w dużej mierze skoncentrowani w ograniczonej liczbie obszarów miejskich.
Uwolniony od wydawania pieniędzy na zabieganie o chińskich klientów, Uber może teraz skoncentrować się na budowaniu większej przewagi technologicznej. Firma interesuje się samochodami autonomicznymi i tak było niedawno zgłoszone że Uber zainwestuje 500 milionów dolarów w globalny projekt mapowania.
Próba wypracowania przewagi technologicznej może okazać się mądrzejszą inwestycją niż zniżki dla chińskich klientów. Ale jakakolwiek wypłata finansowa nastąpi za lata.