Dźwięk ciszy

Słuchanie to uwierzenie. A raczej dzięki nowym zestawom słuchawkowym Bose QuietComfort 2 jest to nie słyszeć to znaczy wierzyć. Załóż ten zestaw słuchawkowy, włącz zasilanie, aby aktywować obwody redukcji szumów QC2, a nagle usłyszysz mniej hałasu z otoczenia. Mniej urządzeń wentylacyjnych, mniej hałasu z ulicy, mniej ludzi rozmawiających w tle — mniej wszystkiego. Nie zdejmuj zestawu słuchawkowego, a wkrótce zaczniesz zauważać swój oddech i bijące serce. To tak, jakby ktoś za twoimi plecami sięgnął, znalazł regulator głośności dla świata i przekręcił go w dół.





Oczywiście nie ma nic nowego w technologii aktywnej redukcji szumów. Opracowane na początku lat 80. systemy te opierają się na fakcie, że dźwięk jest falą ciśnienia, która przemieszcza się w powietrzu. Aktywne systemy redukcji szumów mierzą tę falę ciśnienia za pomocą mikrofonu znajdującego się w pobliżu ucha, odwracają sygnał, a następnie wprowadzają powstałą antyszum do zestawu słuchawkowego. Hałas zewnętrzny i sygnały antyhałasowe znoszą się wzajemnie, pozostawiając ciszę. Komercyjne zestawy słuchawkowe z aktywną redukcją szumów stały się dostępne dla pilotów samolotów na początku lat 90. i pod koniec dekady trafiły na scenę muzyczną. Dzisiaj możesz kupić parę zestawów słuchawkowych z redukcją szumów od Sony za mniej niż 100 USD.

Ale do tej pory wszystkie zestawy słuchawkowe z aktywną redukcją szumów miały wspólny problem: podczas usuwania szumu tła dodawały własny, niepowtarzalny syk. Te nowe zestawy słuchawkowe Bose są pierwszymi na rynku, które eliminują ten słyszalny artefakt.

Ale Bose ma długą historię pobierania wysokich opłat za swoją technologię. Czy naprawdę można uzasadnić płacenie 299 USD za parę zestawów słuchawkowych QC2, gdy aktywne tłumienie szumów jest dostępne w zestawach słuchawkowych Sony i innych firm za połowę tej ceny lub mniej? Wyniki mojego porównania są jednoznaczne: zestawy słuchawkowe Bose są znacznie lepsze niż zestawy Sony. Jeśli zależy Ci na zestawach słuchawkowych na tyle, aby w pierwszej kolejności kupić aktywne tłumienie hałasu, prawdopodobnie zależy Ci na tym, aby zapłacić za najlepsze.



Nic dziwnego, że tego rodzaju przełom powinien pochodzić od firmy Bose, która w końcu była pionierem tej technologii na rynku. Kiedy Jeana Yeager i Dick Rutan wykonali pierwszy lot dookoła świata w samolocie bez tankowania w 1986 roku, każdy z nich miał na sobie parę słuchawek przeciwhałasowych – jako pierwsi wyszli z laboratorium. W tamtym czasie Rutan i Yeager powiedzieli, że nie byliby w stanie wytrzymać psychologicznego stresu związanego z podróżą bez ciszy i spokoju, jaką zapewniały zestawy słuchawkowe. Wkrótce firma Bose wprowadziła technologię dla pilotów. Trzy lata temu firma udostępniła tę technologię konsumentom w postaci zestawów słuchawkowych QuietComfort z redukcją szumów.

Nigdy nie mogłem uzasadnić wydania 299 USD na oryginalne zestawy słuchawkowe QuietComfort. Były duże i nie dawały się łatwo spasować. Inną wadą było to, że cała elektronika i baterie znajdowały się w małym bocznym pudełku wielkości książki w miękkiej oprawie. To utrudniło podróżowanie ze słuchawkami QuietComfort. To był problem – czy nie używałeś ich do podróżowania przez cały ten punkt?

Tej wiosny firma Bose wprowadziła słuchawki QuietComfort 2, znacznie ulepszoną wersję. Wciąż wycenione na 299 USD, te zestawy słuchawkowe mogą pochwalić się tak wysoką jakością, że w końcu przekroczyły mój punkt krytyczny: wyszedłem i kupiłem parę za własne pieniądze.



W czym te słuchawki są lepsze niż ich poprzednicy? Pozwól, że policzę sposoby. Na początek ten boczny pakiet nie zwisa już z zestawu słuchawkowego - zamiast tego elektronika i baterie zostały wbudowane w pałąk zestawu słuchawkowego. Wystarczy jeden długi przewód, aby podłączyć go do walkmana, laptopa lub systemu dźwiękowego fotela w samolocie. A jeśli zależy Ci tylko na ciszy, nie musisz w ogóle niczego podłączać: przewód odłącza się od zestawu słuchawkowego.

Innowacje QC2 wykraczają poza jego elektronikę po mechanikę. W przeciwieństwie do innych słuchawek dobrze leżą zarówno na mojej głowie, jak i na głowie mojej sześcioletniej córki. W przeciwieństwie do QC1, nauszniki obracają się teraz, aby umożliwić słuchawkom złożenie dość płasko. To znacznie ułatwia podróżowanie z nimi. Bose zawiera ze słuchawkami mały, wytrzymały futerał, który chroni urządzenie, a nawet zawiera kilka wizytówek dla tych nieznośnych podróżników, którzy chcą wiedzieć, co masz na sobie — sprytny chwyt marketingowy.

Najważniejszą rzeczą w słuchawkach QC2 jest jednak lepsza jakość dźwięku. Dan Gauger, kierownik w grupie Bose Research and Systems Engineering, wyjaśnia, w jaki sposób firma Bose pozbyła się syku. Syk, który słyszysz w słuchawkach z aktywną redukcją szumów, to po prostu szum własny lub poziom szumów elektroniki, mówi Gauger. Innymi słowy, szum QC1 i obecnej generacji zestawów słuchawkowych Sony jest w rzeczywistości hałasem wytwarzanym przez sam obwód redukujący hałas. Weź niemal dowolny system audio, podkręć go bardzo głośno, bez odtwarzanego sygnału i przyłóż ucho do głośnika w bardzo cichym pomieszczeniu, a usłyszysz syk, mówi Gauger. To jest hałas własny.



Ograniczenie tego hałasu wymagało zwrócenia szczególnej uwagi na wszystkie aspekty systemu. Ale Bose to operacja wysokiej jakości; dlaczego pierwotnie nie wyeliminowali hałasu?

Według Gaugera technologia redukcji hałasu została po raz pierwszy opracowana dla dość hałaśliwych miejsc, takich jak kokpity lekkich samolotów i pojazdy opancerzone; w takich sytuacjach poziom hałasu produktu nie miał większego znaczenia, więc nie włożyliśmy wiele wysiłku w jego minimalizację. dopiero, gdy ludzie zaczęli używać oryginalnych słuchawek QuietComfort w stosunkowo cichym otoczeniu, aby słuchać pięknej muzyki, własny hałas zaczął być w ogóle widoczny. Oczywiście, gdy już wiesz, że tam jest, może to stać się dość denerwujące. Teraz go nie ma. Dobra jazda!

Aby porównać nowy zestaw słuchawkowy Bose z konkurencją, kupiłem dwa zestawy słuchawkowe Sony — MDR-NC5 (79 USD), który wygląda jak jednostki Bose, oraz MD5-NC11 (149 USD), który jest zmodyfikowanym zestawem wkładek dousznych, które mieszczą się w kanał uszny. Próbowałem używać ich w domu, w biurze i w metrze – w tych samych miejscach, w których wypróbowałem QC2.



Z tych dwóch NC11 wykonuje nieco lepszą pracę, prawdopodobnie dlatego, że gumowe zatyczki zatykają uszy i zapobiegają przedostawaniu się hałasu z otoczenia. Z drugiej strony NC5 nie pasował zbyt dobrze do mojej głowy. Nawet gdyby tak było, nie blokowałby zbyt wiele hałasu, ponieważ nie ma żadnego materiału tłumiącego dźwięk. Ale pomijając ergonomię, oba zestawy słuchawkowe Sony miały ten sam problem elektryczny: oba wstrzykiwały tyle własnego hałasu, że czułem, że świadomie wybieram: Czy chcę słuchać odgłosów otoczenia czy odgłosów własnych?

Na dłuższą metę chciałbym móc całkowicie zrezygnować ze słuchawek i mieć wbudowaną aktywną redukcję szumów w biurko lub ściany. Najłatwiej to zrobić za pomocą jakiegoś urządzenia śledzącego głowę, które monitoruje, gdzie się znajdujesz i generuje prawidłowy kształt fali przeciwhałasowej, aby osiągnąć twoją pozycję we właściwym czasie. Ale jestem sceptyczny, czy to kiedykolwiek zadziała. Według Juliusa Smitha, profesora muzyki i elektrotechniki na Uniwersytecie Stanforda, aktywne systemy tłumienia szumów muszą mieć dokładność fazową mniej więcej ćwierć długości fali: po tym czasie przeciwhałas zaczyna dodawać do dźwięku tła, zamiast go eliminować. . Rozmiar tego bąbla ciszy wynosi około 35 centymetrów dla tonu 250 Hz (mniej więcej środkowe C na fortepianie), który ma długość fali około 1,4 metra. Jeśli więc ktoś stoi obok ciebie i urządzenie jest włączone, odbierze twoją ciszę jako serię nieprzyjemnych wrzasków i pisków.

Ale inne podejście, mówi Smith, to coś, co jest w fazie rozwoju, zwane holografią akustyczną.

Kulisty układ mikrofonów i głośników mógłby zrobić kilka bardzo interesujących rzeczy. Ponadto, każdy głośnik może być w zasadzie używany jako mikrofon, wyjaśnia Smith. Jeśli dźwięk, który ma być wyciszony, pochodzi spoza tablicy, myślę, że można uzyskać dobre wyniki. Dodaje jednak, że nie widział gdzieś próby oszacowania pola dźwiękowego i przesłania tam antydźwięków.

Chociaż taka technologia może być oddalona od rynku o lata, w coraz bardziej hałaśliwym świecie to tylko kwestia czasu.

ukryć