211service.com
EA: Nadal mam grę
Podobnie jak osaczony bohater jednej z własnych gier wideo, Electronic Arts (TR Large Cap 100) staje przed szeregiem wyzwań – w tym trudną i kosztowną fazą przejścia na konsolę oraz coraz trudniejszymi rywalami wydawców – które mogą zmusić największe na świecie wideo- wydawca gier, aby wejść na nowe areny.
Wyzwania te znalazły się w centrum uwagi na początku maja, kiedy EA ogłosiło, że w ostatnim kwartale fiskalnym (kończącym się 31 marca) jego zyski spadły o ponad 90 procent, z 90 milionów dolarów rok wcześniej do zaledwie 8 milionów dolarów. Co gorsza, dyrektorzy EA ogłosili, że spodziewają się, że firma ucierpi również w bieżącym kwartale – z przychodami netto, które mają wynieść około 300-340 milionów dolarów za kwartał fiskalny kończący się 30 czerwca, w porównaniu z 432 milionami dolarów rocznie wcześniej. W komunikacie wydanym przez firmę Redwood City w Kalifornii jako przyczynę gwałtownego spadku dochodów netto podano niższe przychody netto przy niższej marży brutto i wyższych kosztach operacyjnych.
Innymi słowy, EA nie czerpie tak dużych zysków ze swoich gier. Ostatnio firma była zmuszona wydać dużo więcej na tworzenie gier na wszystkie nowe konsole, które pojawią się w przyszłym roku – w czasie, gdy konkurencja o jakość i cenę gier jest zacięta.
Ale EA może pozycjonować się tak, aby być mniej zależnym od cyklu nowych wydań konsol i być mniej podatnym na wstrząsy konkurencji cenowej. Znany z serii gier sportowych i filmowych, wydawca gier wideo niedawno zajął się wydawaniem muzyki i może bardziej aktywnie wykorzystywać swoją technologię i własność intelektualną również w innych sektorach.
Eksperci z branży uważają, że jest mało prawdopodobne, aby EA próbowało przerobić się na firmę produkującą filmy – a la Sony, Warner Bros. lub DreamWorks. Ale pomysł, aby EA ściślej współpracować w mediach lub umowach technologicznych, aby się dywersyfikować, jest dobrym wyborem. Michael Pachter, analityk ds. badań w Wedbush Morgan Securities, mówi, że firma prawdopodobnie rozszerzy swój sukces w grach konsolowych na wschodzące rynki gier na urządzenia przenośne i gry online, a także na nowe rynki poza Stanami Zjednoczonymi. Zasugerował również, że EA będzie dalej wykorzystywać umowy z ESPN i NFL oraz ich niezwykle udaną franczyzą sportową, oferując więcej usług związanych z ligami sportowymi fantasy.
Chociaż jego rynek może się rozwijać w dłuższej perspektywie, obecnie EA koncentruje się na grach konsolowych. A ponieważ trzech największych producentów sprzętu wideo – Microsoft, Sony i Nintendo – ma wprowadzić nowe konsole w przyszłym roku, branża gier wideo wydaje się być na skraju nowego boomu.
Kiedy Nintendo wypuściło GameCube i Game Boy Advance, a Microsoft po raz pierwszy zaoferował swoją konsolę Xbox w 2001 roku, sprzedaż detaliczna gier wideo w USA wzrosła o 43 procent w porównaniu z poprzednim rokiem, do 9,4 miliarda dolarów. Ale dopóki Microsoft Xbox 360, Sony PlayStation 3 i Nintendo Revolution nie trafią do sklepów, EA i inni wydawcy gier są w paragrafie 22: muszą wyłożyć pieniądze na publikowanie gier na wszystkie te platformy – podczas gdy kupujący gry czekają na nowe systemy i gry do wydania.
Jednocześnie, aby dalej rozwijać swój rynek i wcześnie zajmować się nowymi urządzeniami, EA intensywnie inwestuje również w tworzenie gier na nowe platformy, takie jak Sony PlayStation Portable (PSP) i Nintendo DS (podwójny ekran).
Przejście na konsolę ma coś wspólnego z [finansami], przyznaje Jeff Brown, wiceprezes EA ds. komunikacji korporacyjnej. Mamy cztery zupełnie nowe technologie [w tym ostatnią konsolę Sony PSP], które na razie mają ograniczoną liczbę baz i prawie nie przynoszą przychodów z tych zmian.
Ale Brown uważa również, że owoce tych wysiłków pojawią się, gdy nowe platformy wejdą na rynek. Wierzy, że wciąż istnieje oddana baza miłośników gier wideo, którzy nie przestaną kupować gier wideo, dopóki nie pojawią się nowe konsole.
Co więcej, nawet finansowo, wiadomości nie są złe dla EA. Jej dochód netto za rok finansowy 2005, który również zakończył się w marcu, wzrósł o 6 procent w porównaniu z rokiem poprzednim, do 3,1 miliarda dolarów. Firma rozszerzyła swoje gry, które sprzedają ponad milion sztuk rocznie, z 27 do 31. W rzeczywistości firma ma pół tuzina niezmiennie solidnych franczyz – w tym The Sims, Need for Speed i Madden NFL Football – które sprzedają ponad pięć milionów sztuk rocznie.
David Cole, prezes firmy badawczej DFC Intelligence z siedzibą w San Diego, która śledzi branżę gier, mówi, że nie był tak naprawdę zaskoczony rozczarowującymi finansami EA, biorąc pod uwagę styczniowy wzrost cen jej wysoko cenionych akcji i oczekiwania, że firma zamierza to zrobić. radzić sobie słabo w poprzednim kwartale.
Pomimo swojej pozycji jako główny producent sportowych gier wideo, z niezwykle popularnymi franczyzami piłkarskimi Madden i Federation Internationale de Football Association (FIFA), EA zostało zaskoczone przez rywala Take2 Interactive, który zaczął oferować własną linię wielu tańsze gry sportowe pod marką ESPN w zeszłym roku.
Ta niedroga alternatywa zmusiła EA do obniżenia cen własnej gry Madden i, według Cole'a, zmusiła EA do zajęcia pozycji obronnej, wydając w grudniu szacunkowo 200 milionów dolarów na podpisanie ekskluzywnej pięcioletniej umowy z National Football League i kolejne 790 milionów dolarów na 15-letnią wyłączną umowę z ESPN, skutecznie blokując konkurs Take2 Interactive.
Poza lukratywnymi franczyzami sportowymi, EA mocno nie doceniło mniejszych twórców gier, którzy wprowadzili wiele wysoce konkurencyjnych ofert, w szczególności Halo 2, Grand Theft Auto: San Andreas i Half-Life 2. Nawet Brown przyznaje, że podczas wielkiego sezonu świątecznego w pod koniec zeszłego roku mieliśmy do czynienia z szeregiem morderców wspaniałych produktów? W ciągu 22 lat EA nigdy nie widziało konkurencji ze strony tak wielu wysokiej jakości gier.
Ale EA również pręży swoje mięśnie konkurencyjne. Sądząc po pasmie sukcesów firmy tworzącej gry wideo oparte na przebojach filmowych – takich jak jej topografia Harry Potter oraz Władca Pierścieni franczyzy, a także nadchodzące wydanie oparte na Batman Początek – i rosnące zainteresowanie produkcją muzyczną, EA rozszerza swój zasięg poza gry wideo, wykorzystując swoją technologię gier i ogromny zasięg konsumentów, aby zwiększyć przychody.
Od czasu zatrudnienia nowego dyrektora ds. muzyki i dźwięku, Steve'a Schnura, EA stopniowo poszerza swoje zainteresowanie muzyką, ostatnio łącząc siły z Cherry Lane Music Publishing w listopadzie zeszłego roku, aby stworzyć Next Level Music LLC, firmę wydawniczą, która podpisze, publikuje oraz licencjonować istniejące zasoby muzyczne EA na reklamy, filmy, zwiastuny filmów, dzwonki i inne media komercyjne, które z kolei EA będzie promować za pośrednictwem swoich gier.
Ale Brown twierdzi, że pomimo rozszerzonych zainteresowań firmy w muzyce, nie poruszamy się agresywnie w niczym innym niż w przestrzeni gier. Nawet partnerstwo z Cherry Lane, jak mówi, jest napędzane chęcią ulepszania muzyki w grach wideo, niekoniecznie sprzedawania muzyki.
Biorąc pod uwagę lepsze niż przeciętne osiągnięcia tego giganta w zakresie zdobywania przebojów, które zostaną wydane wraz z przebojami filmowymi, przejście dalej w tym biznesie może wydawać się dobrym rozwiązaniem. Wiele firm zajmujących się produkcją filmową, takich jak Lucasfilm Ltd. za pośrednictwem jednostki LucasArts i Disney za pośrednictwem jednostki Buena Vista Games, przeniosło większą część produkcji gier wideo we własnym zakresie. A EA upiera się, że nie planuje przenosić się do branży produkcji filmowej.
Mogą próbować licencjonować nieruchomość taką jak „The Sims” do filmów, mówi Pachter z Wedbush Morgan Securities. Ale nie widzę, żeby zakładali firmę filmową.
Angela Emery, rzeczniczka Buena Vista Games, mówi, że jej firma i EA są rzeczywiście konkurentami po stronie gier, ale nie postrzega firmy jako rywala w przestrzeni filmowej – i nie uważa, że konkurencja ogranicza ich potencjał do wspólnej pracy nad grami wideo w przyszłości. Buena Vista tworzy około 60 procent własnych gier, ale w pozostałych 40 procentach współpracuje z innymi wydawcami, takimi jak THQ i SquareEnix.
Rzeczywiście, chociaż granice między produkcją filmową a produkcją gier mogą się zacierać, Pachter uważa, że trend firm filmowych, które próbują produkować muzykę i gry, jest szczęśliwym trafem i nie zagraża EA. Ogłoszone w zeszły piątek umowy takie jak umowa Time Warner na dystrybucję licencji The Matrix Online dla Sony, niewiele zrobi, aby wpłynąć na podstawową działalność EA w zakresie gier. „Matrix Online” jest do bani, mówi Pachter, analityk: To tak, jakby Warner Bros. kupił prawa do „Gigli 2”. Kogo to obchodzi?
Chociaż EA może w najbliższym czasie nie strzelać do Disneya lub Warner Bros., Cole z DFC Intelligence uważa, że firma może szukać nowych możliwości rozrywki, jeśli spodziewa się utrzymać swój wzrost i stać się mniej zależna od przypływów i odpływów nowe wydania platform do gier. Jeśli EA chce uzasadnić swoją wycenę rynkową na 15-20 miliardów dolarów, Cole mówi, że musi oderwać się od rentowności tak ściśle powiązanej z cyklem konsolowym.
Jak EA sobie z tym poradzi? Jak uważa Brown z EA, pielęgnowanie bazy wśród rosnącej liczby graczy na urządzeniach przenośnych, przenośnych i telefonach komórkowych pomoże uchronić firmę przed spadkami, które wiążą się z poważną zmianą konsoli. Ochrona głównych marek w grach sportowych i filmowych, które zwykle przemawiają do szerszej bazy graczy z głównego nurtu, będzie nadal wspierać EA, mówi Brown.
Ponadto firma stara się poszerzyć swoją gamę nowych gier – które, jak przyznaje Brown, są nieco bardziej ryzykowne niż sprawdzone standardy, takie jak Madden NFL lub powiązania filmowe, ale zapewniają firmie bardziej zróżnicowaną mieszankę produktów. Na przykład Spore, opracowany dla EA przez twórcę ich popularnej serii Sims, otrzymał najwyższe wyróżnienia od krytyków gier na targach E3 w zeszłym miesiącu.
Ostatecznie jednak analityk Cole jest przekonany, że chociaż EA znalazło się w trudnych sytuacjach, pozostaje na prowadzeniu. Jako niezależny wydawca zewnętrzny są w swojej własnej lidze, mówi Cole. Ich największym wyzwaniem jest nadążanie za własnym sukcesem.
Karen Epper Hoffman pisze o sprawach biznesowych i technologicznych ze swojego domu w Poulsbo w stanie Waszyngton.