Egipt wyłącza Internet. Co się teraz dzieje?

W czwartek 27 stycznia rząd egipski zrobił coś niezwykłego – to… wyłączył internet we własnych granicach. Nie ma żadnej tajemnicy, jak to się stało – egipski rząd jest właścicielem największego dostawcy usług w kraju i musiał wykonać tylko kilka telefonów do ustaw pozostałych dostawców usług internetowych w kolejce .





Zbiornik pokryty anty-Mubarakowskim graffiti (cc) Monasosh

Staromodny charakter tego technologicznego wyłączenia – ludzie wyłączający routery Border Gateway Protocol mniej więcej za pomocą broni – sugeruje, że przywódcy Egiptu muszą jeszcze rozważyć konsekwencje takiego aktu, ekonomiczne i inne.

Zniszczenie coraz bardziej istotnej infrastruktury komunikacyjnej jest znane jako dylemat dyktatora. To jest koncepcja zbadany przez ekonomistę, a później sekretarza stanu George'a Shultza i urodził się w zupełnie innej epoce – w połowie lat 80. doszedł do władzy Gorbaczowa, o którym mówi się, że był bezpośrednio pod wpływem poglądu, że coraz bardziej zależna od informacji gospodarka nie może prosperować, gdy sama informacja nie może swobodnie przepływać w jej obrębie. i poza granicami kraju.



Raz za razem, od Birma do Iranu Internet wykazał zdolność do ułatwiania organizacji protestów społecznych i politycznych, jeśli nie rewolucji. Kraje, które chcą uniknąć możliwości wspierania zorganizowanego ruchu oporu, takich jak Kuba , są zmuszeni całkowicie zrezygnować z dobrodziejstw społeczeństwa informacyjnego.

Chiny są oczywiście wyjątkiem od tej reguły – ale takim, który dowodzi swojej użyteczności w odniesieniu do Egiptu, przekonuje socjolog Zeynep Turekci . Filtrowanie Internetu na skalę osiągniętą przez Chiny działa właśnie dlatego, że ludność jest stosunkowo zadowolona (w stosunku, powiedzmy, do Egiptu) z obecnego reżimu. Kiedy niezgoda osiąga poziom, jaki ma w Egipcie, rząd, który chce utrzymać władzę niedemokratycznymi środkami, nie ma innego wyjścia, jak tylko poświęcić na ołtarzu kontroli produktywność ekonomiczną, którą umożliwia technologia informacyjna.

Fakt, że Egipt uciekł się do całkowitego zamknięcia swojego połączenia z Internetem, może wskazywać, że jego rząd jest po prostu mniej wyrafinowany w wykorzystywaniu Internetu do kontroli społecznej niż rząd Chin, czy nawet Tunezji, gdzie rząd być może wykorzystał Facebooka do szpiegowania ludności .



W rzeczy samej, podczas niedawnego wykładu w szkole dziennikarskiej Uniwersytetu Columbia , dziennikarz Jewgienij Morozow omówił swoją książkę Złudzenie sieci , w którym twierdzi, że Internet może być równie łatwo wykorzystany jako narzędzie dla prześladowców . Jak podał NPR:

Rządy autorytarne mogą wykorzystać moc Internetu również do realizacji swoich celów. Niektórzy używają go do inwigilacji, mówi Morozow, śledząc, co dzieje się w sieciach społecznościowych, próbując zidentyfikować, kim są ci wszyscy ludzie, którzy tweetują.

[…] W połączeniu z bardziej tradycyjnymi wysiłkami cenzury, mówi Morozow, Internet w rzeczywistości wzmacnia drugą stronę znacznie bardziej niż ruchy społeczne, dysydenci i działacze na rzecz praw człowieka.



To, co sprawia, że ​​komunikacja i budowanie społeczności w Internecie jest tak potężne, to jego publiczny charakter – każdy, kto jest podobnie zniechęcony, może znaleźć wspólną sprawę. Ale dokładnie z tego samego powodu Internet może uświadomić władzom, kogo najpierw należy zamknąć; w rzeczy samej, prosta analiza sieciowa tego rodzaju, regularnie przeprowadzana przez naukowców, mogłaby nawet dać opresyjnym reżimom głęboki wgląd w to, kto jest przywódcami lub najbardziej wpływowymi komunikatorami powstających ruchów.

To, że Egipt został zmuszony do zamknięcia Internetu, podczas gdy Chiny jedynie go filtrują, jest nie tylko miarą postępującego pogarszania się stanu Egiptu; jest także miarą zaawansowania technologicznego jego obywateli w stosunku do jego rządu. W kraju, w którym użytkownicy wyprzedzają władze pod względem zdolności do wykorzystywania stosunkowo nowych mediów społecznościowych, należy stosować tępe narzędzia, a konsekwencje gospodarcze dla Egiptu mogą być poważne.

Śledź Mims na Twitterze lub skontaktuj się z nim przez e-mail .



ukryć