211service.com
Ekonofizyk trafnie prognozuje spadek ceny złota
Istnieją dobre powody, by sądzić, że rynki akcji są zasadniczo nieprzewidywalne. Wielu ekonofizyków uważa na przykład, że dane z tych rynków są zaskakująco podobne do innych danych dotyczących pozornie niepowiązanych ze sobą zjawisk, takich jak rozmiary trzęsień ziemi, pożarów lasów i lawin, które wymykają się wszelkim wysiłkom przewidywania.
Niektórzy posuwają się nawet do stwierdzenia, że tymi zjawiskami rządzą te same fundamentalne prawa, tak że jeśli ktoś jest nieprzewidywalny, to wszystkie są.
A jednak rynki finansowe mogą być inne. W zeszłym roku ten blog zawierał niezwykłe prognozy sporządzone przez Didiera Sornette'a ze Szwajcarskiego Federalnego Instytutu Technologii w Zurychu, który oświadczył, że indeks kompozytowy Shanghia jest rynkiem bąbelkowym i że po pewnym czasie upadnie.
Ku zaskoczeniu tego bloga, jego przewidywania okazały się niewiarygodnie poprawne.
Sornette twierdzi, że jego metoda prognozowania składa się z dwóch części. Po pierwsze, mówi, że bańki to rynki przeżywające większy niż wykładniczy wzrost. Dzięki temu łatwo je zauważyć, co zaskakująco nie było wcześniej możliwe.
Po drugie, mówi, że te bańki na rynkach wykazują oznaki ludzkiego zachowania, które je napędzają. W szczególności ludzie mają tendencję do podążania za sobą, co prowadzi do pewnego rodzaju zachowań stadnych, które powodują okresowe wahania cen.
Jednak częstotliwość tych wahań gwałtownie wzrasta, gdy bańka zbliża się do pęknięcia. Jest to sygnał, który Sornette wykorzystuje do przewidywania zmiany od wzrostu superwykładniczego do innego reżimu (który niekoniecznie musi oznaczać upadek).
Chociaż sukces Sornette w zeszłym roku był niezwykły, nie był do końca przekonujący, jak wskazywał ten blog w tamtym czasie
Problem z tego rodzaju prognozami polega na tym, że trudno jest interpretować wyniki. Czy to naprawdę potwierdza hipotezę Sornette, że awarie są przewidywalne? Skąd wiemy, że nie robi tych przepowiedni na bieżąco, a nagłaśnia tylko te, które się sprawdzają? A może modyfikuje je w miarę zbliżania się terminu porodu, aby zawsze wydawały się mieć rację (jak robią prognozy pogody). Możliwe nawet, że jego przewidywania wpłyną na rynki: być może wywołają awarie, które Sornette uważa, że potrafi je zauważyć.
Wtedy Sornette ogłosił odważny sposób przetestowania swojej metody prognozowania, którą nazywa Eksperymentem Financial Bubble. Jego pomysłem jest sporządzenie prognozy, ale zachowanie jej w tajemnicy. Wysyła go w zaszyfrowanej formie do arXiv, który oznacza go znacznikiem czasu i zapewnia, że nie można wprowadzić żadnych zmian.
Sześć miesięcy później ujawnia prognozę i analizuje jej sukces. Dziś możemy wreszcie zobaczyć analizę jego pierwszego zestawu przewidywań sprzed sześciu miesięcy.
W tamtym czasie Sornette i jego zespół zidentyfikowali cztery rynki, które wydawały się doświadczać superwykładniczego wzrostu i charakterystycznych oznak zbliżającego się pęknięcia bańki.
Były to: indeks IBOVESPA 50 brazylijskich akcji, indeks obligacji korporacyjnych Merrill Lynch cena spot kontraktów terminowych na złoto-bawełnę
Te przewidywania miały mieszany sukces. Najpierw spójrzmy na awarie. Sornette mówi, że teraz okazuje się, że indeks Merill Lynch był w trakcie załamywania się, kiedy Sornette przedstawił pierwotną prognozę sześć miesięcy temu. Tak więc ta bańka pękła na długo przed tym, jak powiedział Sornette. A kontrakty terminowe na bawełnę wciąż rosną na bąbelkowym rynku, który jeszcze się nie załamał. Tyle tych prognoz.
Jednak Sornette i jego zespół byli na miejscu w swoich innych przewidywaniach. Zarówno indeks IBOVESPA, jak i cena spot złota zmieniły się z superwykładniczego wzrostu na inny rodzaj reżimu w przedziale czasowym, który przewidział Sornette. To imponujący wynik jak na czyjeś standardy.
A zespół twierdzi, że może działać lepiej. Wskazują, że nauczyli się sporo w ciągu pierwszych sześciu miesięcy eksperymentu. Wykorzystali to doświadczenie do opracowania narzędzia zwanego indeksem bańki, którego mogą użyć do określenia prawdopodobieństwa, że rynek, który wygląda jak bańka, faktycznie nim jest.
Powinno to pomóc w uczynieniu przyszłych prognoz jeszcze dokładniejszymi. Na przykład, gdyby to narzędzie było dostępne sześć miesięcy temu, wyraźnie pokazałoby, że indeks Merrill Lynch już pękł. Jeśli Sornette nadal będzie odnosił tego rodzaju sukcesy, prawdopodobnie inni będą chcieli skopiować jego metodę. Ciekawym pytaniem jest, co stanie się z charakterystycznym zachowaniem stadnym, gdy duża liczba analityków zacznie go szukać i obstawiać.
Kuszące jest wyobrażenie sobie, że te dodatkowe informacje miałyby uspokajający wpływ na niestabilne rynki. Ale prawdziwym zmartwieniem jest to, że może to mieć dokładnie odwrotny skutek: że przewidywania nieuchronnego upadku, niezależnie od tego, czy są dokładne, czy nie, doprowadzą do gwałtownych korekt. Będzie to miało duże implikacje dla ekonofizyki i tych, którzy ją praktykują.
Tak czy inaczej, Sornette kontynuuje eksperyment. Już przypieczętował zestaw prognoz na najbliższe sześć miesięcy i ujawni je 1 listopada. Będziemy oglądać. Nr ref.: http://arxiv.org/ftp/arxiv/papers/0911/0911.0454.pdf : Eksperyment bańki finansowej: zaawansowana diagnostyka i prognozy zamykania bańki finansowej Tom I