Eksperyment z moim głupim telefonem: tydzień pierwszy

Wcześniej w tym tygodniu ogłosiłem swoją decyzję, aby spróbować wrócić do głupiego telefonu na miesiąc po kradzieży mojego iPhone'a. Pomysł polegał na tym, aby spróbować odzwyczaić się od uzależnienia od mobilnej poczty e-mail, jednocześnie przypominając sobie o wielu afordancjach iPhone'a, które uważałem za oczywiste.





Jak dotąd w tym tygodniu było znacznie więcej tych ostatnich niż tych pierwszych. Tęsknię za iPhonem znacznie bardziej niż za iPhonem. Chociaż narzekałem na moją nienawiść do niefizycznej klawiatury, mogę powiedzieć, czego nienawidzę znacznie bardziej: konieczności pisania SMS-ów za pomocą wyłącznie klawiszy numerycznych. Myślałem, że mój powrót do polowania i dziobania może być ujmujący; w rzeczywistości po prostu zrezygnowałem z rozmów tekstowych, które naprawdę powinienem prowadzić, lub zmusiłem ludzi do kontynuowania ich przez e-mail lub Facebook.

Myślałem, że dwie z najczęściej używanych funkcji mojego iPhone'a - rozmowy telefoniczne w trybie głośnomówiącym przez słuchawki i regularne używanie mojego alarmu - będą w większości możliwe do odtworzenia na moim głupim telefonie Alcatel. Tak i nie. Mogę podłączyć słuchawki do telefonu na wywiad, ale jakość dźwięku jest wyraźnie gorsza. I mogę ustawić alarmy, ale interfejs jest tak niezgrabny, że czasem mi to nie przeszkadza, albo tak jak dzisiaj przypadkowo ustawiam alarm na 19:00 zamiast na 7 rano.

Interfejs – samo słowo sprawia, że ​​tęsknię za moim iPhonem, którego projekt został tak starannie wykonany, gdzie wszystko miało sens. Teraz muszę nawigować i klikać w barbarzyńskim małym menu w poszukiwaniu funkcji, które mogą, ale nie muszą, się zmaterializować: na przykład możliwość ustawienia mojego głupiego telefonu na wibracje. Czy ktoś mógłby mi w tym pomóc?



Przede wszystkim jednak brakuje mi w moim iPhonie charakteru przechodzenia z jednego miejsca do drugiego. W czasach mojego iPhone'a (oby niedługo wrócą!), mogłem poczekać do ostatniej możliwej chwili, aby pędzić na spotkanie; adres byłby w moim e-mailu lub być może w mojej aplikacji kalendarza, a moja aplikacja map plus GPS wysłałby mnie w drogę. Od czasu do czasu byłabym zirytowana, gdybym dotarła do mojego przystanku metra (który jest na moim bloku), zanim udałoby mi się podciągnąć wskazówki. Ach, na dni takich problemów Pierwszego Świata!

Muszę zauważyć, że pod pewnymi względami mojemu eksperymentowi brakuje pełnej integralności. Kiedy po raz pierwszy napisałem o pomyśle powrotu do głupiego telefonu (patrz Czy czas wrócić do mojego telefonu z klapką? ), zawsze chodziło mi o to, aby zrobić to w połączeniu z iPadem z obsługą 3G. Nie mam jednak iPada z obsługą 3G, tylko Wi-Fi i czuję się trochę tak, jakbym wskoczył do tego eksperymentu bez zbudowania wystarczającej infrastruktury wspierającej, aby go uczciwie wstrząsnąć. (Jedna rzecz ja Zdecydowanie zrobiłbym to, gdyby wszystkie moje kontakty z iPhone'a znajdowały się na moim iPadzie; Niedawno odesłałem SMS-a od ojca z pytaniem: Kto to jest?)

Ale powiem jeszcze jedną rzecz: nawet gdybym stworzył wirtualny iPhone na moim iPadzie, nie jestem pewien, czy zawsze chciałbym nosić iPada, dzień po dniu. iPad, choć nie za ciężki, nadal waży około półtora funta - nie bez znaczenia, jeśli inaczej miałbym nosić tylko magazyn. A iPad kosztuje znacznie więcej niż iPhone, co sprawia, że ​​trochę nie lubię go mieć przy sobie przez cały czas (szczególnie biorąc pod uwagę moją niedawną tendencję do gubienia rzeczy). iPad nie jest oczywisty Chodź ze mną , tak samo jak iPhone.



Nie oznacza to, że nie czerpałem pewnych korzyści z bycia bez iPhone'a. To prawda, że ​​wolny czas na zmiany – czas oczekiwania w kolejce do zamówienia lub czekania na przybycie metra – jest teraz kierowany na myślenie o projektach, o których wolałbym myśleć, niż na kolejne kompulsywne sprawdzanie mojej skrzynki odbiorczej. Niewątpliwie jest na to coś do powiedzenia. Ale jak dotąd krótka błogość takich chwil jest w większości przyćmiona przez tuzin innych sposobów, w jakie sam sobie przeszkadzałem. Oczywiście i jednoznacznie mam stratę netto.

ukryć