Eksperymenty pokazują, że grawitacja nie jest pojawiającym się zjawiskiem

Jednym z najbardziej ekscytujących pomysłów współczesnej fizyki jest to, że grawitacja nie jest tradycyjną siłą, taką jak siły elektromagnetyczne czy jądrowe. Zamiast tego jest to wyłaniające się zjawisko, które jedynie wygląda jak tradycyjna siła.





Opowiadał się za tym podejściem Erik Verlinde z Uniwersytetu w Amsterdamie, który przedstawił ten pomysł w 2010 roku. Zasugerował, że grawitacja jest jedynie przejawem entropii we Wszechświecie, która zawsze wzrasta zgodnie z drugą zasadą termodynamiki. To powoduje, że materia rozprowadza się w sposób maksymalizujący entropię. A efekt tej redystrybucji wygląda jak siła, którą nazywamy grawitacją.

Wiele emocji związanych z pomysłem Verlinde polega na tym, że zapewnia on sposób na pogodzenie sprzeczności między grawitacją, która działa na dużą skalę, a mechaniką kwantową, która działa na małą skalę.

Kluczową ideą jest to, że grawitacja jest zasadniczo efektem statystycznym. Dopóki na każdą cząstkę wpływa statystycznie duża liczba innych cząstek, pojawia się grawitacja. Dlatego jest to zjawisko na dużą skalę.



Jednak dzisiaj Archil Kobakhidze z Uniwersytetu w Melbourne w Australii wskazuje na poważny problem związany z takim podejściem. Naturalnie pyta, jak grawitacja może wpływać na cząstki kwantowe.

Kobakhidze twierdzi, że skoro każda cząstka kwantowa musi być opisana przez dużą liczbę innych cząstek, prowadzi to do szczególnego równania opisującego wpływ grawitacji.

Ale o to chodzi: konwencjonalny pogląd na grawitację prowadzi do innego równania.



Innymi słowy, wyłaniające się i tradycyjne poglądy na grawitację przedstawiają różne przewidywania dotyczące siły grawitacyjnej, jakiej powinna doświadczyć cząstka kwantowa. A to otwiera drogę do eksperymentalnego testu.

Tak się składa, że ​​fizycy od około dziesięciu lat mierzą siłę grawitacji na neutronach. I… poczekaj na bęben… wyniki dokładnie zgadzają się z przewidywaniami tradycyjnej teorii grawitacji, mówi Kobakhidze.

Eksperymenty na grawitacyjnych stanach związanych neutronów jednoznacznie obalają entropowe pochodzenie grawitacji.



To imponujący kawałek fizyki. Ciekawie będzie zobaczyć, jak zareagują Verlinde i jego zwolennicy.

Nr ref.: arxiv.org/abs/1108.4161 : Jeszcze raz: grawitacja nie jest siłą entropiczną

ukryć