Ewoluujące obawy dotyczące prywatności

Użytkownik Facebooka Sean Lane kupił żonie specjalny prezent. Ale jego tajne plany zostały zrujnowane, gdy informacja o jego zakupie została opublikowana za pośrednictwem nowego systemu reklamowego portalu społecznościowego, Latarnia morska .





Klienci, którzy stają się reklamodawcami: Gdy użytkownik Facebooka odwiedza witrynę z włączonym Beacon, Facebook powiadamia znajomych użytkownika o pewnych działaniach podjętych w witrynie, jak pokazano powyżej. W związku z obawami o prywatność Facebook dodał kontrolę, która pozwala użytkownikom zrezygnować z usługi.

Historie takie jak ta wzbudzają obawy wielu użytkowników o swoją prywatność. W zeszłym tygodniu założyciel Facebooka Mark Zuckerberg wydał przeprosiny i wydał kontrolkę, która pozwala użytkownikom wyłączyć system. Ale w zeszły weekend eksperci w Szkoła prawa Yale Sympozjum na temat ekonomii reputacji w cyberprzestrzeni powiedziało, że problemy prywatności Facebooka mogą się jeszcze nie skończyć.

Beacon działa, wykorzystując partnerstwa, które Facebook utworzył z innymi stronami internetowymi, w tym Przebój i New York Times . Gdy użytkownicy odwiedzają te witryny i podejmują określone działania, takie jak kupowanie czegoś lub umieszczanie przedmiotu na liście życzeń, witryny te wysyłają informacje o tej aktywności do Facebooka. Portal społecznościowy następnie publikuje informacje na stronie profilu użytkownika i powiadamia znajomych użytkownika za pośrednictwem kanału informacyjnego (lista, którą każdy użytkownik widzi po zalogowaniu się do Facebooka, która zawiera informacje o ostatnich aktywnościach jego znajomych). Oryginalny projekt Beacona wymagał od użytkowników wyraźnej rezygnacji za każdym razem, gdy nie chcieli udostępniać informacji. Angażowanie się w biznes i kupowanie rzeczy to codzienność – napisała Leah Pearlman, menedżer produktu Facebook Ads, w firmowym wpisie na blogu. Następnie opisała, w jaki sposób strategia reklamowa Facebooka koncentruje się na tym, aby użytkownicy dzielili się informacjami o konsumentach wraz z resztą treści udostępnianych w sieci społecznościowej.



Obawy dotyczące prywatności pojawiły się wkrótce po uruchomieniu Beacon miesiąc temu, co skłoniło grupę aktywistów Pójść dalej , na przykład, aby założyć grupę na Facebooku protestującą Beacon i zorganizować petycję online. Lane dołączył do MoveOn, ponieważ był zdenerwowany, że jego informacje o zakupach zostały udostępnione znajomym. Inni członkowie grupy martwili się rodzajem informacji, które Facebook zbiera na temat ich działań. Burza ogniowa skłoniła Zuckerberga do przeprosin, mówiąc: Nie jestem dumny ze sposobu, w jaki poradziliśmy sobie z tą sytuacją i wiem, że możemy zrobić to lepiej. W ramach przeprosin Facebook zmienił Beacona na system opt-in. Zmiana polityki Facebooka to duży krok we właściwym kierunku i mamy nadzieję, że zapoczątkuje ogólnobranżowy trend, który stawia podstawowe prawa użytkowników Internetu przed listami życzeń reklamodawców korporacyjnych, mówi dyrektor ds. komunikacji obywatelskiej w MoveOn, Adam Green. Zauważa jednak, że chociaż Facebook rozwiązał większość obaw związanych z udostępnianiem danych, jego polityka w zakresie gromadzenia danych jest dla niektórych niepokojąca.

William McGeveran , profesor nadzwyczajny na University of Minnesota Law School, który bada tożsamość cyfrową i prywatność danych, mówi, że wierzy, że systemy takie jak Beacon będą powodować rosnące napięcie, zwracając uwagę na eksplorację danych, którą już prowadzą firmy.

Zakupy Alessandro , adiunkt w dziedzinie technologii informacyjnych i polityki publicznej na Uniwersytecie Carnegie Mellon, mówi, że zmiany Facebooka mogą ostatecznie nie zapewnić użytkownikom większej prywatności. Chociaż użytkownicy są bardziej wykształceni w zakresie korzystania z kontroli prywatności, mówi, że ustawienia domyślne mają moc. Wiele osób może wykazywać zaniepokojenie, ale nigdy nie zadaje sobie trudu zmieniania ustawień w celu ochrony swojej prywatności.

Acquisti pamięta, że ​​Facebook przeżył podobną burzę, gdy udostępniono funkcję kanału informacyjnego, chociaż początkowo nie był on narzędziem reklamowym. Ludzie martwili się, że ich działania będą transmitowane, ale w końcu, jak mówi Acquisti, przystosowali się. W miarę jak kanał informacyjny stał się akceptowaną częścią Facebooka, ludzie byli mniej zaniepokojeni. Zmienili swoje nastawienie po zmianie zachowania, mówi. Możliwe, zauważa, że ​​podobny efekt będzie miał miejsce w przypadku Beacona.

Jonathan Zittrain , współzałożyciel Berkman Center for Internet and Society, mówi, że w przypadku braku przepisów i technologii, które konkretnie chronią prywatność użytkowników, firmy takie jak Facebook i Google będą coraz częściej wzywani do samoregulacji. Te usługi internetowe są w stanie regulować sposób działania rzeczy zbudowanych na ich platformach, mówi Zittrain: To poziom kontroli, o jakim Bill Gates nigdy nie marzył dla systemu Windows.

ukryć