211service.com
Ewoluujące obawy dotyczące prywatności
Użytkownik Facebooka Sean Lane kupił żonie specjalny prezent. Ale jego tajne plany zostały zrujnowane, gdy informacja o jego zakupie została opublikowana za pośrednictwem nowego systemu reklamowego portalu społecznościowego, Latarnia morska .

Klienci, którzy stają się reklamodawcami: Gdy użytkownik Facebooka odwiedza witrynę z włączonym Beacon, Facebook powiadamia znajomych użytkownika o pewnych działaniach podjętych w witrynie, jak pokazano powyżej. W związku z obawami o prywatność Facebook dodał kontrolę, która pozwala użytkownikom zrezygnować z usługi.
Historie takie jak ta wzbudzają obawy wielu użytkowników o swoją prywatność. W zeszłym tygodniu założyciel Facebooka Mark Zuckerberg wydał przeprosiny i wydał kontrolkę, która pozwala użytkownikom wyłączyć system. Ale w zeszły weekend eksperci w Szkoła prawa Yale Sympozjum na temat ekonomii reputacji w cyberprzestrzeni powiedziało, że problemy prywatności Facebooka mogą się jeszcze nie skończyć.
Beacon działa, wykorzystując partnerstwa, które Facebook utworzył z innymi stronami internetowymi, w tym Przebój i New York Times . Gdy użytkownicy odwiedzają te witryny i podejmują określone działania, takie jak kupowanie czegoś lub umieszczanie przedmiotu na liście życzeń, witryny te wysyłają informacje o tej aktywności do Facebooka. Portal społecznościowy następnie publikuje informacje na stronie profilu użytkownika i powiadamia znajomych użytkownika za pośrednictwem kanału informacyjnego (lista, którą każdy użytkownik widzi po zalogowaniu się do Facebooka, która zawiera informacje o ostatnich aktywnościach jego znajomych). Oryginalny projekt Beacona wymagał od użytkowników wyraźnej rezygnacji za każdym razem, gdy nie chcieli udostępniać informacji. Angażowanie się w biznes i kupowanie rzeczy to codzienność – napisała Leah Pearlman, menedżer produktu Facebook Ads, w firmowym wpisie na blogu. Następnie opisała, w jaki sposób strategia reklamowa Facebooka koncentruje się na tym, aby użytkownicy dzielili się informacjami o konsumentach wraz z resztą treści udostępnianych w sieci społecznościowej.
Obawy dotyczące prywatności pojawiły się wkrótce po uruchomieniu Beacon miesiąc temu, co skłoniło grupę aktywistów Pójść dalej , na przykład, aby założyć grupę na Facebooku protestującą Beacon i zorganizować petycję online. Lane dołączył do MoveOn, ponieważ był zdenerwowany, że jego informacje o zakupach zostały udostępnione znajomym. Inni członkowie grupy martwili się rodzajem informacji, które Facebook zbiera na temat ich działań. Burza ogniowa skłoniła Zuckerberga do przeprosin, mówiąc: Nie jestem dumny ze sposobu, w jaki poradziliśmy sobie z tą sytuacją i wiem, że możemy zrobić to lepiej. W ramach przeprosin Facebook zmienił Beacona na system opt-in. Zmiana polityki Facebooka to duży krok we właściwym kierunku i mamy nadzieję, że zapoczątkuje ogólnobranżowy trend, który stawia podstawowe prawa użytkowników Internetu przed listami życzeń reklamodawców korporacyjnych, mówi dyrektor ds. komunikacji obywatelskiej w MoveOn, Adam Green. Zauważa jednak, że chociaż Facebook rozwiązał większość obaw związanych z udostępnianiem danych, jego polityka w zakresie gromadzenia danych jest dla niektórych niepokojąca.
William McGeveran , profesor nadzwyczajny na University of Minnesota Law School, który bada tożsamość cyfrową i prywatność danych, mówi, że wierzy, że systemy takie jak Beacon będą powodować rosnące napięcie, zwracając uwagę na eksplorację danych, którą już prowadzą firmy.
Zakupy Alessandro , adiunkt w dziedzinie technologii informacyjnych i polityki publicznej na Uniwersytecie Carnegie Mellon, mówi, że zmiany Facebooka mogą ostatecznie nie zapewnić użytkownikom większej prywatności. Chociaż użytkownicy są bardziej wykształceni w zakresie korzystania z kontroli prywatności, mówi, że ustawienia domyślne mają moc. Wiele osób może wykazywać zaniepokojenie, ale nigdy nie zadaje sobie trudu zmieniania ustawień w celu ochrony swojej prywatności.
Acquisti pamięta, że Facebook przeżył podobną burzę, gdy udostępniono funkcję kanału informacyjnego, chociaż początkowo nie był on narzędziem reklamowym. Ludzie martwili się, że ich działania będą transmitowane, ale w końcu, jak mówi Acquisti, przystosowali się. W miarę jak kanał informacyjny stał się akceptowaną częścią Facebooka, ludzie byli mniej zaniepokojeni. Zmienili swoje nastawienie po zmianie zachowania, mówi. Możliwe, zauważa, że podobny efekt będzie miał miejsce w przypadku Beacona.
Jonathan Zittrain , współzałożyciel Berkman Center for Internet and Society, mówi, że w przypadku braku przepisów i technologii, które konkretnie chronią prywatność użytkowników, firmy takie jak Facebook i Google będą coraz częściej wzywani do samoregulacji. Te usługi internetowe są w stanie regulować sposób działania rzeczy zbudowanych na ich platformach, mówi Zittrain: To poziom kontroli, o jakim Bill Gates nigdy nie marzył dla systemu Windows.