211service.com
Facebook jest redefiniowany przez użytkowników ze świata rozwijającego się
Wszechobecne, niezbędne, być może trochę zmęczone — wszystkie sposoby, w jakie ludzie, którzy używają Facebooka na swoim rodzimym rynku w USA, można usłyszeć w opisie sieci społecznościowej.
Jednak wraz z powiększaniem się bazy użytkowników Facebooka coraz większa część użytkowników myśli o nim zupełnie inaczej, jako o luksusowej marce, odznace statusu, a nawet miejscu, w którym można zarobić trochę dodatkowych pieniędzy. Wynika to z szybkiego wzrostu liczby użytkowników Facebooka logujących się z krajów rozwijających się, trendu podkreślonego przez dzisiejsze wiadomości z firmy, które ponad 100 milionów osób korzysta z aplikacji mobilnej firmy na telefony z internetem .
Miliony ludzi na rozwijających się rynkach, takich jak Indie, Indonezja i Filipiny, polegają na tej technologii, aby połączyć się z Facebookiem bez konieczności kupowania smartfona, mówi oficjalne ogłoszenie, które mówi, że podstawową aplikację mobilną można uruchomić na telefonach, które kosztują. już 20 dolarów.
Przeprowadzono niewiele badań na temat rozwoju Facebooka w krajach rozwijających się (i wiele byłoby potrzebne, aby uchwycić choćby część różnorodności zawartej pod ogólnym terminem „świat rozwijający się”). Dwa małe, ostatnie badania kenijskich użytkowników Facebooka w biednych rejonach autorstwa Susan Wyche z Michigan State University są jednymi z pierwszych, które zostały opublikowane i dostarczają interesujących spostrzeżeń.
Jedno z badań etnograficznych Wyche miało miejsce w wiejskich kafejkach internetowych, gdzie badaczom powiedziano, że Facebook to luksus , tylko po to, by sobie pozwolić, jeśli ktoś ma pieniądze do stracenia ( oto plik PDF z artykułem Wyche ). Kiedy uczestnicy badania myśleli o sieciach społecznościowych, przede wszystkim myśleli o wyzwaniach związanych z niską przepustowością i czasami zawodnymi dostawami energii elektrycznej.
Bariery związane z kosztami i infrastrukturą związane z Facebookiem sprawiły, że ludzie z innej społeczności, którą Wyche i współpracownicy odwiedzili, slumsy Nairobi, widzieli w serwisie coś więcej niż tylko kontakty towarzyskie. Wykorzystali go – z mieszanym sukcesem – jako sposób na zarobienie niewielkich pieniędzy, szukanie pracy, wprowadzanie na rynek i szukanie przekazów pieniężnych od przyjaciół i rodziny za granicą. (Przypomniało mi to niedawny raport na temat ludzie w Kuwejcie używają Instagrama do sprzedawania rzeczy i prowadzenia działalności detalicznej .)
Facebook będzie miał znacznie więcej użytkowników, takich jak ci, których spotkał Wyche, ponieważ jego wysiłki na rzecz zwiększenia użytkowania na całym świecie, na przykład tak zwanej aplikacji na telefon głupi, są kontynuowane. Ciekawiej będzie zobaczyć, czy Facebook zmodyfikuje swoje funkcje i usługi, aby pasowały do sposobu, w jaki ludzie na rynkach rozwijających się korzystają z sieci społecznościowej. Stworzenie funkcji, które spodobają się wszystkim użytkownikom Facebooka na całym świecie, będzie wyzwaniem.
Gdyby zechciał, Facebook mógłby nawet stać się potężnym narzędziem do działań na rzecz poprawy życia ludzi w ubogich obszarach, gdzie strona zyskuje na popularności. Firma już zajęła się wykorzystywaniem socjotechniki w celu zwiększenia liczby dawstwa narządów w Stanach Zjednoczonych (zob. Dzięki Bogu za Facebooka: When Platforms Proselytize). Nie brakuje podobnych eksperymentów, które można by przeprowadzić w miejscach z bardziej podstawowymi problemami zdrowotnymi, gdzie status Facebooka jako luksusu może sprawić, że będzie on bardzo wpływowy.