211service.com
Facebook może planować wizualną tablicę rozdzielczą Twojego życia
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, ile kawy wypiłeś w zeszłym roku lub jakie filmy obejrzałeś i kiedy? Nowe aplikacje internetowe i mobilne umożliwiają śledzenie i wizualizację tych danych osobowych w formie graficznej, a trend może gwałtownie się rozwinąć.
Dzieje się tak, ponieważ Facebook niedawno nabył jedną z wiodących aplikacji mobilnych do śledzenia danych osobowych i zatrudnił jej twórców. Gigant sieci społecznościowych może przygotowywać się do oferowania użytkownikom sposobów na nakreślenie szczegółów ich życia za pomocą spersonalizowanych infografik.
Nick Felton oraz Ryan Case , dwóch nowojorskich projektantów jest pionierem w przekształcaniu przyziemnych konturów codziennego życia w rodzaj wizualnej narracji. Każdego roku Felton publikuje roczny raport o swoim własnym życiu: infografika, która szczegółowo opisuje jego nawyki i styl życia.
Felton i Case stworzyli również aplikację mobilną Daytum, która pozwala użytkownikom gromadzić dane osobowe i przedstawiać je za pomocą infografik. Daytum ma już 80 000 użytkowników, których strony zawierają szczegółowy obraz wszystkiego od nawyki picia kawy do Wizyty na stadionie baseballowym . Aplikacja daje użytkownikom możliwość łatwego rejestrowania własnych informacji i wyświetlania ich w atrakcyjny sposób, niezależnie od tego, czy są projektantami, czy nie.
Daytum jest częścią większego trendu w śledzeniu danych osobowych. Ale tradycyjne aplikacje do śledzenia osobistego zwykle obracają się wokół danych medycznych, harmonogramów snu i tym podobnych. W twórczych wizualizacjach Feltona nawet coś tak przyziemnego, jak liczba koncertów, w których uczestniczył w ciągu ostatniego roku, staje się rodzajem sztuki. Myślę, że dane mają potencjał do opowiadania historii, mówi.
Felton mówi, że nie może mówić o tym, co będzie robił na Facebooku, ale mówi: Najwyraźniej firmy takie jak Facebook dostrzegają wartość rodzaju pracy, którą wykonujemy.

Ta strona z rocznego raportu Feltona z 2009 roku pokazuje wszystkie ważne spotkania towarzyskie, jakie miał.
Na Facebooku użytkownicy angażują się już w niezliczone czynności wprowadzania danych, więc możliwe, że dane, które wizualizuje Felton, będą już dostępne. Zautomatyzowane zbieranie danych za pomocą smartfonów — zwłaszcza danych o lokalizacji — zapewnia jeszcze więcej danych do wydobycia.
W końcu – za zgodą użytkowników – tego rodzaju dane osobowe mogą być wydobywane przez marketerów i reklamodawców. Ted Morgan, dyrektor generalny firmy zajmującej się oprogramowaniem do geolokalizacji Powietrzny hak , porównuje trend ze sposobem, w jaki reklamodawcy śledzą obecnie nawyki niektórych telewidzów. Mówi, że w przyszłości dane śledzenia będą jak pudełko z oceną Nielsena dla twojego życia. Będzie śledzić, dokąd idziesz i co robisz. [Reklamodawcy] zapłacą za to ludziom.
Jedna firma już bada tę możliwość. Lokalnie oferuje użytkownikom promocje i rabaty, jeśli wyrażą zgodę na korzystanie z mobilnej sieci gromadzenia danych. Dzięki temu firma może gromadzić dane o tym, dokąd ludzie idą, co robią i co kupują; firma sprzedaje te dane firmom, które chcą je wykorzystać do badań rynku i reklamy.
Zbieranie szczegółowych danych osobowych może dać zaskakujące spostrzeżenia, mówi Felton. Zauważa, że sposób, w jaki ludzie opisują siebie, nie jest zgodny z ich prawdziwym zachowaniem. Na przykład użytkownicy, którzy śledzą, jakie programy telewizyjne faktycznie oglądają, mogą stwierdzić, że spędzają więcej czasu na programach, których nie uważają za swoje ulubione.
Być może mogłoby to doprowadzić do zupełnie nowego rodzaju odkrycia przyjaciół, opartego nie na naszych wyrażonych zainteresowaniach, ale na naszych rzeczywistych zainteresowaniach. Wyobraź sobie wzmocnioną wersję osób z Facebooka, które możesz znać, informując nie tylko o tym, z kim jesteś połączony, ale także o tym, jakie masz wspólne zachowanie.
To mogą być wspólne powinowactwa, które nie są rozpoznawane przez żadną [stronę], mówi Felton. Minusem jest oczywiście to, że ludzie podobni do nas często doprowadzają nas do szaleństwa. Możesz ich nienawidzić, mówi Felton. Czy to nie jest część tego, co denerwuje nas w naszych rodzinach?