211service.com
Facebook zabrania wykorzystywania danych użytkownika do nadzoru

Protestujący trzymają swoje smartfony podczas wiecu w Artvin w Turcji.
Po niesłabnącej presji Facebook w końcu ogłosił, że dane o jego użytkownikach nie mogą być dłużej wykorzystywane do zapewniania możliwości inwigilacji.
Facebook zna wszystkie rodzaje informacji o Tobie i Twoich dziwnych, małych preferencjach — od danych osobowych, które podajesz bezpośrednio, po preferencje oparte na kliknięciach i polubieniach (co często może pomóc lepsza robota opisywania ciebie niż twoi znajomi). A niektóre z tych informacji są udostępniane programistom.
W październiku zeszłego roku dochodzenie przeprowadzone przez American Civil Liberties Union ujawniło, że firma Geofeedia przeanalizowała dane dostarczone przez Facebooka, Twittera i Instagram w celu dostarczenia policji w Ferguson informacji inwigilacyjnych w celu śledzenia mniejszości. Sieci społecznościowe starannie utworzyły dla Geofeedii strumienie danych publicznych, których zebranie w innym przypadku byłoby niemożliwe bez naruszenia warunków korzystania ze stron internetowych. Następnie przeanalizował informacje, aby znaleźć trendy w zachowaniu użytkowników.
Kiedy ta wiadomość się pojawiła, sieci społecznościowe odebrały Geofeedia dostęp do danych. Ale tylko Twitter zrewidował swoją politykę, aby zapobiec ponownemu wystąpieniu tego samego.
Rośnie presja społeczna na ograniczenie dostępu do danych użytkowników. Na przykład w zeszłym tygodniu informowaliśmy, że zwolennicy wolności obywatelskich byli bardziej niż kiedykolwiek zaniepokojeni przypadkowym śledzeniem przez rząd komunikacji mieszkańców USA podczas inwigilacji zagranicznych celów.
Teraz Facebook ma ogłoszony że programiści nie mogą wykorzystywać danych uzyskanych z Facebooka lub Instagrama, których są właścicielami, do tworzenia systemów zapewniających funkcje nadzoru. Zgodnie z polityką platformy teraz mówi: Nie używaj danych uzyskanych od nas, aby zapewnić narzędzia używane do inwigilacji.
ACLU ma chwalony ruch, ale zwraca uwagę, że pisemne zasady muszą być poparte rygorystycznym nadzorem i szybkim działaniem w przypadku naruszeń. Proces ten może jednak okazać się bardziej subiektywny, niż się wydaje. Chociaż Facebook powiedział, że chce, aby jego polityka dotycząca nadzoru była jednoznaczna, w rzeczywistości nie rozszerza tego, co dokładnie oznacza inwigilacja.
Czy przekazywanie jakichkolwiek danych organom ścigania liczy się jako inwigilacja? A może po prostu dane, które wiążą zachowanie użytkownika z inną funkcją, taką jak lokalizacja lub rasa? A co z prywatnymi firmami, które mogą chcieć mieć na oku użytkowników? Brak jasności może jeszcze dać Facebookowi pole do popisu w przyszłości.
(Czytaj więcej: Facebook , ACLU , intensyfikuje się analiza bezwarunkowego zbierania komunikatów Amerykanów, w jaki sposób Facebook dowiaduje się o twoim życiu offline, jak powstrzymać nasze kanały społecznościowe przed szpiegowaniem? )