Firma Intel opracowuje bezpieczne miejsce spotkań dla prywatnych danych

Ponieważ firmy z sektora finansowego po branżę zdrowotną gromadzą coraz większe, bardziej szczegółowe bazy danych informacji o ludziach, jasne jest, że łączenie różnych zestawów danych może zapewnić potężny wgląd. Jednak aby chronić prywatność użytkowników, wiele z tych zbiorów danych pozostaje zamkniętych w korporacyjnych zaporach ogniowych.





Chipmaker Intel uważa, że ​​ma sposób na łączenie i analizowanie cennych danych bez narażania czyjejś prywatności. Jej badacze testują super bezpieczną szafkę na dane, w której firma może łączyć swoje wrażliwe dane z danymi pochodzącymi od innej firmy bez ryzyka, że ​​żadna ze stron zobaczy lub ukradnie te surowe informacje.

Technologia może pozwolić firmom na znacznie większe wykorzystanie ich danych, z korzyścią dla siebie i klientów. Obecnie firmy albo trzymają swoje dane ściśle, albo udostępniają je z zaciemnionymi lub usuniętymi pewnymi szczegółami, co ogranicza ich użyteczność. Dane dotyczące zdrowia są obecnie szczególnie ograniczone ze względu na przepisy HIPAA, które regulują udostępnianie dokumentacji pacjentów. Dwie strony korzystające z systemu muszą uzgodnić analizę, która ma zostać przeprowadzona, wprowadzić swoje dane, a następnie uzyskać wyniki, nie widząc surowych danych drugiej strony. Oryginalne informacje są następnie usuwane z szafki. Istnieje wiele firm i organizacji, które są właścicielami danych i chciałyby udostępniać je w sposób, który [zapewnia], że nie zostaną one ujawnione ani skradzione, mówi Sridhar Iyengar, dyrektor ds. badań nad bezpieczeństwem w Intel Labs. Jest to neutralne środowisko, w którym strony mogą umieszczać swoje dane i uzyskiwać odpowiedź bez ujawniania sobie nawzajem swoich danych.

Projekt, znany jako Reliance Point, jest efektem współpracy między grupą badawczą Iyengara a grupą centrów danych Intela. Gdy system Reliance Point uruchamia się, układ zabezpieczający jest używany do sprawdzenia, czy BIOS, oprogramowanie najniższego poziomu na komputerze, który go uruchamia, nie zostało naruszone. BIOS przeprowadza następnie własne kontrole przed aktywacją następnego poziomu oprogramowania, które z kolei wykonuje własne kontrole, proces podobny do łańcucha, który trwa do momentu, gdy system będzie w pełni operacyjny.



Wszystkie te kontrole generują dane, które strony korzystające z Reliance Point mogą wykorzystać, aby upewnić się, że systemowi można zaufać, zanim wprowadzą swoje cenne dane. Mogą mieć dużą pewność, że platforma nie została naruszona, mówi Iyengar.

Gerome Miklau , profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Massachusetts w Amherst, twierdzi, że podejście testowane przez Intel może potencjalnie zmniejszyć ryzyko ujawnienia poufnych informacji. Dodaje jednak, że znalezienie strony trzeciej, której firmy zaufałyby w prowadzeniu takiej usługi, może być trudne.

Uzgodnienie, jaki kod ma być uruchamiany na połączonych danych, również może być trudne do wynegocjowania, mówi Miklau, którego własne badania analizują, jak zarządzać i używać dużych zbiorów danych bez szkody dla prywatności. Weryfikowanie, czy kod robi to, co myślisz, jest zawsze trudne, dodaje. Pojawia się również problem rozstrzygnięcia, co dane wyjściowe kodu ujawniają na temat danych wejściowych i czy to ujawnienie jest dopuszczalne.

Intel pracuje obecnie nad większą wersją prototypowego systemu i planuje przetestować go przy użyciu prawdziwych zestawów danych. Nikhil Deshpandea, starszy strateg biznesowy w Intel Labs, uważa, że ​​powinno to pokazać korzyści, jakie technologia może zaoferować firmom. W tych silosach tkwi cała masa danych, ponieważ nie mogą ze sobą rozmawiać.

ukryć