Firma w niebezpieczeństwie szuka zakłóceń w swoich laboratoriach





Hewlett-Packard ma kłopoty. Smartfony i tablety grożą trywializacją statusu największego na świecie producenta komputerów; przetwarzanie w chmurze destabilizuje jej działalność serwerową; drukarki nie są już postrzegane jako zaawansowane technologicznie. Cena akcji HP spadła w 2011 roku, gdy firma szukała strategicznego kierunku.

Główną częścią planu nowej dyrektor generalnej Meg Whitman, mającego na celu rewitalizację firmy, jest większe oparcie się na pomysłach z 500 w HP Labs, globalnym oddziale badawczym z siedzibą w Palo Alto w Kalifornii. Zadaniem tych badaczy jest tworzenie przełomowych innowacji — nawet jeśli stanowią one wyzwanie dla obecnej działalności HP. Wśród ostatnich osiągnięć laboratoriów: przekonanie firmy do wypróbowania tanich chipów serwerowych i pionierskie wprowadzenie nowatorskiego komponentu pamięci znanego jako memristor. Dyrektor HP Labs, inżynier elektryk Prith Banerjee, powiedział Przegląd technologii Redaktor IT Tom Simonite, dlaczego rewolucja technologiczna może być pomocną siłą wewnętrzną w HP, a nie tylko niepożądaną siłą zewnętrzną.

DZIECI : Kiedy Meg Whitman została dyrektorem generalnym we wrześniu, poprosiła, abyś podlegał jej bezpośrednio. W jaki sposób może to pomóc HP w innowacjach?



Banerjee: Kiedyś raportowaliśmy do CEO przez CSTO [Chief Strategy and Technology Officer]. Teraz nie ma filtrowania przez kogoś zaangażowanego w podstawową działalność; dyrektor generalny może uzyskać całkowicie nieskazitelną opinię o tym, dokąd zmierza technologia. Współpracujemy teraz również bezpośrednio z szefami jednostek biznesowych, dzięki czemu możemy bardziej wpływać na wizję technologii firmy. Naszą misją jest tworzenie absolutnie przełomowych innowacji wykraczających poza obecną mapę drogową produktów, nawet jeśli ta rewolucja mogłaby kanibalizować część naszej dzisiejszej działalności.

Jaki jest największy postęp, jaki dokonał się w laboratoriach HP podczas Twojej kadencji?

Centralny Układ Nerwowy Ziemi [CeNSE]. Opracowaliśmy akcelerometr Richtera 1000 razy czulszy niż istniejące czujniki. Współpracujemy z firmą Shell nad wykorzystaniem tego do poszukiwania energii, łącząc czujniki HP, sieci, serwery i oprogramowanie, aby zapewnić lepszy obraz istniejących i alternatywnych źródeł energii. Pozwoli to firmie Shell na bardziej ukierunkowane odkrycia i zmniejszy ich wpływ na środowisko.



Jaki jest przykład pomysłu z laboratoriów, który HP wdraża, mimo że zakłóca istniejący biznes?

Projekt Moonshot, w ramach którego uruchomiliśmy serwery oparte na energooszczędnych chipach z architekturą ARM lub Intel Atom, taką jak te w urządzeniach mobilnych. Nasza firma serwerowa to bardzo dochodowa dojna krowa; chcemy, aby ludzie kupowali te kawałki metalu z dużymi marżami zysku. Ale moi badacze mogli zobaczyć, że przyszłość nie polega na ciężkim przeszukiwaniu liczb — to tweetowanie, aktualizowanie w czasie rzeczywistym Zyngas na świecie. Architektura, której do tego potrzebujemy, nie jest serwerem z wysokowydajnym procesorem Intel — to wiele procesorów o niskim poborze mocy, które współpracują ze sobą. W końcu szef naszego działu serwerów powiedział: Zrobimy to.

Czy nie jest trudno przekonać liderów w jednostkach biznesowych do wysłuchania pomysłów, które stanowią wyzwanie dla ich obecnych produktów?



Czasami nie wystarczy wyjaśnić coś lub pokazać prototyp badawczy. Mamy program zwany demonstratorami, aby zbudować od podstaw produkt, który naprawdę przekonuje ludzi. Na przykład przez kilka lat badaliśmy fotoniczne [sieciowe] interkonekty – które wykorzystują światło, a nie elektryczność. Ale firmy twierdziły, że jest drogi i nie można go zbudować. Wzięliśmy bardzo wysokiej klasy router produkowany przez HP i zmieniliśmy [wewnętrzne] w fotonikę. Kiedy to prezentowaliśmy, wszyscy mówili: „Wow, to wspaniała innowacja”.

HP zmaga się ze smartfonami i tabletami. Jak HP Labs pomaga firmie odpowiedzieć?

W laboratorium mamy mobilny zespół, który współpracuje z firmą; przekazujemy im narzędzia do adaptacji. To bardzo szybko rozwijający się rynek, więc nie możemy o nim szczegółowo mówić.



Badamy również obszary, nad którymi HP obecnie nie pracuje i dotyczy to również naszego zespołu mobilnego.

HP Labs ma oddziały w Wielkiej Brytanii, Izraelu, Rosji, Singapurze, Indiach i Chinach. Czy to pomaga znaleźć przełomowe pomysły?

Jeśli jesteś tylko skoncentrowany na USA, tracisz wiele możliwości. Załóżmy, że próbujesz stworzyć tablet dla Indii. Można by pomyśleć o iPadzie, ale z miliarda ludzi w Indiach tylko 50 milionów ma dostęp do Internetu, ale 500 milionów ma dostęp do prostych telefonów. Nasi badacze w Indiach zbudowali urządzenie o nazwie Vayu i cały system chmury do dostarczania sieci przez SMS, zwany Siteonmobiles. Nasi badacze z Palo Alto nigdy by o tym nie pomyśleli.

Po dołączeniu do Laboratorium HP skonsolidowałeś badania w mniejszej liczbie obszarów. Czemu?

Pracowaliśmy nad zbyt wieloma fajnymi rzeczami. Mieliśmy 150 projektów, każdy z udziałem jednego lub dwóch badaczy. Czuliśmy, że musimy ukierunkować kreatywne umysły tych ludzi. Gdyby każdy projekt łączył dwóch informatyków, jednego inżyniera chemika, socjologa i fizyka, mogłoby się wydarzyć coś naprawdę fajnego.

Większość ludzi kojarzy przełomową technologię ze startupami. Dlaczego mamy wierzyć, że duże firmy mogą wprowadzać innowacje?

Startupy czerpią badania ze środowisk akademickich i wprowadzają innowacje dotyczące sposobu wprowadzenia ich na rynek — wykonania. Większość z nich prowadzi bardzo mało prac badawczo-rozwojowych. Startup nie mógł wymyślić technologii takiej jak memrystor: wymyślenie odpowiedniej kombinacji materiałów i wszystkiego innego zajęło nam od pięciu do dziesięciu lat. Wprowadzamy fundamentalne innowacje i wprowadzamy je na rynek w ciągu najbliższych trzech lat.

ukryć