Fizjoterapeuta-robot pomaga dzieciom z porażeniem mózgowym

Ten robot, zwany Darwinem, pomaga ludziom w ich fizjoterapii.





Młoda dziewczyna z Atlanty radzi sobie z objawami porażenia mózgowego za pomocą regularnej fizjoterapii, która zwykle oznacza wizytę w gabinecie lekarskim lub godziny nudnych, powtarzalnych czynności na własną rękę. Ostatnio jednak zaczęła przyjmować instrukcje w domu od małego fizjoterapeuty robota o imieniu Darwin.

Naukowcy z Georgia Institute of Technology używają robotów, aby pomóc dzieciom i dorosłym osiągnąć cele fizjoterapeutyczne. Odkryli, że połączenie prostej gry ze słowami zachęty i fizycznymi wskazówkami od robotów zapewnia zauważalny wzrost wysiłków pacjentów w porównaniu z proszeniem ich o samodzielne wykonanie pracy.

W eksperymentach naukowcy wykorzystali trójwymiarowy monitor ruchu do monitorowania ruchów obiektu, a Darwin zachęcał do wykonywania prawidłowych ruchów lub demonstrował, czy dana osoba wykonała je nieprawidłowo. We wszystkich poza jednym przypadkiem odkryli, że użycie robota pomogło znacznie zwiększyć aktywność fizyczną.



Jednym z głównych problemów związanych z terapią jest to, że dzieci nie mają jej dość” – mówi Ayanna Howard , profesor Georgia Tech, który kieruje projektem z udziałem Darwina. Aby to było skuteczne, trzeba to robić codziennie.

Ponieważ sprzęt robotyczny staje się tańszy i łatwiejszy do zaprogramowania, roboty mogą zacząć pojawiać się w niektórych zaskakujących obszarach życia codziennego. Robot może nie zastąpić fizjoterapeuty, ale może zapewnić rutynowe wskazówki i zachęty, które normalnie byłyby zbyt drogie, by zaoferować je wszystkim. Rzeczywiście, wiele firm opracowuje obecnie prostych robotów asystentów do domu (patrz Poznaj Kuri, kolejny przyjazny robot dla twojego domu).

Ramiona robotów przemysłowych można łatwo połączyć z komputerowymi systemami wizyjnymi, aby zapewnić prostą pomoc domową. Jeśli spojrzysz na niektóre z pojawiających się elementów robota, można je zmienić; moc tkwi w algorytmach, mówi Howard.



Howard i jej zespół badają sposoby, w jakie roboty mogą pomóc w rutynowych zadaniach związanych z opieką nad dziećmi. Sugeruje, że roboty mogłyby pomóc w przedszkolach, demonstrując proste zadania, a może nawet karmienie lub przewijanie dzieci. Howard twierdzi, że robotyka nie musi zmniejszać kontaktu dzieci z ludźmi w przedszkolu, ponieważ większość z nich i tak wynika z interakcji z innymi dziećmi.

Dan Schwartz , który kieruje laboratorium w Stanford zajmującym się badaniem sposobów wykorzystania technologii w edukacji, mówi, że pomysł wykorzystania robotów ma potencjał, ale twierdzi, że sprzęt nie zawsze jest mile widziany. Jak mówi, dzieci często bały się robota. Byli trochę żywi, ale nie żywi. Więc wszystkie te problemy z „doliną niesamowitości” naprawdę pojawiają się u małych dzieci.

Howard mówi, że robot taki jak Darwin mógłby również pracować z pacjentami w podeszłym wieku, przypominając im o przyjmowaniu leków lub wykonywaniu codziennych ćwiczeń. W rzeczywistości robotyczna pieczęć o nazwie Paro, wyprodukowana w Japonii, już pracuje w niektórych domach opieki, gdzie pomaga zmniejszyć stres pacjentów.



Maja Mataric , profesor Uniwersytetu Południowej Kalifornii, który zajmuje się robotyką społeczną, mówi, że dużym wyzwaniem jest poznanie dynamiki interakcji człowiek-robot. „Musimy zrozumieć, czego naprawdę potrzebują i czego chcą użytkownicy, co zwykle nie jest tym samym”, mówi. Wyzwania wynikające z lepszego zrozumienia ludzi, tworzenia technologii, które się utrzymają, wciąż wydają się być jednymi z najtrudniejszych.

ukryć