Flock: nowa przeglądarka Superstar

Wiesz, że szuflada w Twojej kuchni jest pełna wszystkiego, od śrubokrętów i zapałek po środki do usuwania kłaczków, karteczki samoprzylepne i wieszaki na zdjęcia? Tak właśnie zaczyna wyglądać Internet dla osób uzależnionych od technologii społecznościowych, takich jak blogowanie, udostępnianie zdjęć, zakładki społecznościowe, tagowanie, kanały informacyjne, wiki i mashupy map. Oznacza to, że istnieje wiele narzędzi do tworzenia, przesyłania i udostępniania treści – a wiele z nich działa całkiem dobrze. Ale są one mieszanką i zawsze tracisz czas na szukanie właściwej.





Trzoda jest jednak pierwszą na świecie przeglądarką stworzoną z myślą o komputerach społecznościowych. Robi wszystko, co powinna robić przeglądarka internetowa, a także wiele rzeczy, których inne przeglądarki nie mogą zrobić bez wtyczek lub rozszerzeń. Nie uporządkuje szuflady z narzędziami, ale może przyspieszyć wykonywanie zadań internetowych, dzięki czemu w końcu będziesz mieć czas na te dawno zaniedbywane prace domowe. ;-)

Flock Inc., letni, 15-osobowy strój z Mountain View w Kalifornii, wydał 13 czerwca wersję 0.7 beta Flocka (tylko dla Windows). Testowałem go przez ostatnie kilka dni. Jestem pod wrażeniem – do tego stopnia, że ​​jestem prawie gotowy porzucić Firefoksa i uczynić z Flocka moją domyślną przeglądarkę.

Możesz przesłuchać Flocka przez chwilę, zanim zrobisz to samo, ponieważ wciąż ma kilka dziwactw i nieznanych zachowań. Ale ogólnie rzecz biorąc, code-jocks z Flocka wykonali świetną robotę integrując funkcje, które kiedyś wymagały ode mnie podzielenia mojej uwagi na tuzin różnych stron internetowych i narzędzi programowych.



Flock jest pierwszą przeglądarką, która w pełni wykorzystuje dwa całkiem nowe zestawy zasobów Web 2.0: po pierwsze, bazę kodu przeglądarki Mozilla o otwartym kodzie źródłowym, która zapewnia Flockowi te same funkcje, do których jesteś przyzwyczajony w Firefoksie, takie jak przeglądanie w kartach; a po drugie, szybko mnożące się interfejsy programowania aplikacji (API), które umożliwiają zewnętrznym podmiotom interakcję z usługami opartymi na bazach danych, takimi jak Flickr . Te interfejsy API umożliwiają programistom Flocka udostępnianie narzędzi do zarządzania dużą częścią Twojej aury informacji osobistych – zakładkami, obrazami, postami na blogu, tagami i ulubionymi źródłami wiadomości – z poziomu jednej aplikacji.

Moja ulubiona rzecz w Flocku? Blog to opcja w menu pod prawym przyciskiem myszy, która pięknie ilustruje, w jaki sposób Flock integruje się z innymi usługami online i upraszcza typowe zadania, takie jak tworzenie wpisów na blogu.

Gdy po raz pierwszy pobierasz i instalujesz Flocka, pyta on, czy korzystasz z usługi blogowania, takiej jak Blogger, TypePad, Movable Type lub Live Journal, i zaprasza Cię do wpisania nazwy użytkownika i hasła. Jeśli to zrobisz, na blogu ten przycisk otworzy okno redagowania ze wstępnie sformatowanym linkiem do strony, którą przeglądasz. Możesz wpisać swój komentarz, kliknąć Opublikuj i poczekać, aż post pojawi się na Twoim blogu. Dzielenie się ciekawostkami internetowymi, które odkrywasz w ciągu dnia, jest tak proste. Być może nigdy więcej nie będziesz musiał logować się do prywatnego interfejsu swoich usług blogowych.



Podobna funkcja Flocka jest prawie tak samo zachwycająca: fragmenty sieci Web. Jeśli zobaczysz zdanie lub akapit, których możesz chcieć użyć ponownie w innym miejscu — na przykład w poście na blogu lub w wiadomości e-mail — możesz je podświetlić i wybrać opcję Wyślij do fragmentów sieci Web z menu po kliknięciu prawym przyciskiem myszy. Jak sama nazwa wskazuje, ta funkcja wysyła wyciąg do kolekcji fragmentów przeglądarki, która jest wyświetlana jako opcjonalny pasek u dołu ekranu. Z tego paska fragmenty można przeciągać i upuszczać z powrotem do dowolnego formularza opartego na języku HTML, takiego jak obszar treści internetowego edytora poczty e-mail. Jest to o wiele łatwiejsze niż stara procedura ponownego wykorzystywania treści, która często polegała na dodawaniu zakładek linku do strony, na której widziałeś interesujący fragment, wracaniu do niego później, przenoszeniu fragmentu oraz wycinaniu i wklejaniu go do wiadomości e-mail lub wpis na blogu.

Mówiąc o zakładkach, Flock się tym zajmuje. Ten sam duży przycisk gwiazdki, który pozwala oznaczać elementy jako lokalne Ulubione, opublikuje te elementy w strumieniu łączy online w witrynach z zakładkami społecznościowymi Pyszne lub Cienie . (Rozwijane menu przycisku Gwiazdka zawiera intrygująco tajemniczy element o nazwie Super Star, którego funkcji nie byłem w stanie określić. Jeśli wiesz, co robi, zostaw komentarz na dole tego wpisu na blogu. )

Nie wspomniałem nawet o wbudowanym kanale wiadomości Flocka, który eliminuje potrzebę oddzielnego agregatora wiadomości RSS lub jego funkcji udostępniania zdjęć, z których jedna umożliwia przeciąganie i upuszczanie zdjęć do formularzy HTML, takich jak pola komentarzy na blogach innych osób lub profilach MySpace. Aby to osiągnąć, Flock sprytnie łączy się z Twoim kontem na Flickr lub Photobucket , przesyła zdjęcie na to konto, a następnie umieszcza link HTML do zdjęcia w polu komentarza. W ten sposób każdy, kto później kliknie link, zostanie przeniesiony bezpośrednio do Twojego zdjęcia.



Inną funkcją zorientowaną na fotografię jest pasek zdjęć, pasek u góry okna przeglądarki, który pokazuje paradę miniatur ze strumienia zdjęć Flickr lub kogokolwiek innego. Jeśli ustawisz go tak, aby łączył się ze strumieniem zdjęć swojego kumpla do squasha, powiedzmy, po otwarciu Flocka automatycznie zobaczysz najnowsze zdjęcia jego dwulatka. To bardzo fajna funkcja – i do tej pory była dostępna tylko za pomocą wtyczek lub samodzielnych programów takich firm jak Bąbelkowy .

Integracja Flocka nie jest bezbłędna. Moja pierwsza próba blogowania bezpośrednio z Flocka zadziałała bez zarzutu. Za drugim razem, kiedy kliknąłem Opublikuj, Flock wskazał, że nie może połączyć się z serwerami TypePad. Spróbowałem jeszcze dwa razy z tym samym wynikiem, po czym zrezygnowałem, dochodząc do wniosku, że TypePad ma problemy z serwerem. Potem zajrzałem na mojego bloga – i zobaczyłem trzy opublikowane kopie tego samego posta. (Moral z tej historii: bez względu na to, którego narzędzia do zdalnego blogowania używasz do publikowania wpisu, opłaca się sprawdzić nowy wpis na swoim prawdziwym blogu, zanim przejdziesz do następnego zadania.)

Ale biorąc pod uwagę, jak ogólnie niesamowita i funkcjonalna jest ta wersja beta, Flock zasługuje na trochę luzu w stosunku do pozostałych błędów. Ponieważ Flock jest oparty na Mozilli, tej samej bazie kodu, z której korzysta Mozilla Foundation do tworzenia Firefoksa, zespół Flocka będzie mógł rozszerzać funkcje programu w nieskończoność. Ponadto większość dziesiątek rozszerzeń, które ludzie napisali dla Firefoksa, będzie działać również w Flock – więc ludzie przechodzący z Firefoksa do Flocka prawie nie muszą z niczego rezygnować.



Kiedy rozmawiałem z Peterem Andrewsem, programistą w firmie Flock, na kilka dni przed uruchomieniem wersji beta, powiedział mi, że misją firmy było zbudowanie przeglądarki internetowej nowej generacji dla ery komputerów społecznościowych (zobacz moją historię TR.com Przebudowa sieci Przeglądarka , 9 czerwca 2006). Andrews powiedział, że w przeciwieństwie do lat dziewięćdziesiątych i wczesnych lat 2000. masz teraz dużą liczbę osób wchodzących w interakcję w sieci za pośrednictwem społeczności takich jak MySpace i Yahoo 360 oraz tysiące blogerów tworzących treści. Sieć lat 90. była w dużej mierze siecią typu jeden-do-wielu, w której zdecydowana większość ludzi po prostu konsumowała. Teraz masz rosnącą społeczność producentów. Budujemy dwukierunkową sieć – a we Flock integrujemy funkcjonalność, aby to wspierać.

Dobrze wyłożone. Co więcej, to naprawdę działa.

W przyszłym tygodniu zrobię rozszerzoną recenzję Flocka, aby znaleźć artykuł na tej stronie. Tymczasem idź Ściągnij to. Koniecznie wypróbuj kilka sprytnych sztuczek, takich jak publikowanie fragmentów i tworzenie zakładek Del.icio.us – i zostaw swoje komentarze poniżej.

ukryć