Floty zrobotyzowanych łodzi przygotowują się do wypłynięcia

Roboty coraz częściej zasiadają za kierownicą, ale po cichu przejmują kontrolę nad sterem.





Ludzie już od jakiegoś czasu pracują nad zbudowaniem małych autonomicznych jednostek pływających. Były oczywiście bezzałogowe okręty podwodne, a także kilka jednostek wojskowych. Ostatnio wydarzenia takie jak Mistrzostwa Świata w Żeglarstwie Robotycznym i Międzynarodowe regaty żeglarskie robotów widzieli badacze ustawiający małe łodzie mierzące metry długości, płynące przez duże połacie wody. Ale te wyzwania dotyczą żeglarstwa, tak jak wielkie wyzwania DARPA dotyczyły autonomicznej jazdy — koncentrują się na rozwiązywaniu nowatorskich pytań badawczych, a nie na wdrażaniu praktycznych maszyn.

Teraz niektóre firmy poważnie podchodzą do budowy statków samożaglowych do użytku komercyjnego. Najnowszy z nich jest częścią nowo ogłoszonego projektu odbywającego się w Amsterdamie. Inicjatywa o wartości 27 milionów dolarów, znana jako Robota (oczywiście), naukowcy z MIT, Delft University of Technology oraz Wageningen University and Research zbudują flotę autonomicznych statków pływających po kanałach.

Chociaż pomysł polega na tym, aby te małe statki przewoziły paczki i ludzi po mieście, można je również wykorzystać do tworzenia mostów na żądanie lub etapów lądowania, zgodnie z Pogranicze . Pierwsze łodzie mają wpłynąć na wodę do 2017 roku, choć projekt jest finansowany przez następne pięć lat.



Gdzie indziej niektóre firmy unikają spokojnych wód kanału na rzecz otwartego oceanu. ten New York Times ostatnio zerknąłem na łodziach budowanych przez Żaglowiec w Alameda w Kalifornii. Te miniaturowe trimarany wyglądają jak skurczone jachty, ale nie są używane do ścigania się: zamiast tego pływają tam i z powrotem, aby monitorować zasoby ryb lub zbierać dane środowiskowe.

Tymczasem w Bostonie Maszyny morskie wykonuje podobną pracę, budując statki dzienne, które, jak ma nadzieję, będą w stanie przejąć zadania, które mogą być niebezpieczne dla ludzi, takie jak obsługa holowników. Jego oprogramowanie pozwala łodziom prototypowym na niezależne poruszanie się od punktu do punktu, unikanie przeszkód lub współpracę z innymi łodziami po drodze. Ostatnio byli testowanie jednostki w Boston Harbor .

Również światowy przemysł żeglugowy ma większe ambicje. Na początku tego roku Rolls-Royce opublikował wizja przyszłości w którym kontenerowce wykonują swój handel bez jednego członka załogi na pokładzie. Mikael Makinen, prezes oddziału morskiego Rolls-Royce’a, posunął się do tego, że nazwał ten pomysł tak destrukcyjnym jak smartfon, dodając, że inteligentny statek zrewolucjonizuje krajobraz projektowania i eksploatacji statków.



Może mieć rację. Jako Ekonomista wskazał w przeszłości , w pełni zautomatyzowane statki towarowe mogłyby być szybsze, bezpieczniejsze i ostatecznie tańsze w eksploatacji niż ich odpowiedniki z załogą. Ale ich przybycie zajmie trochę czasu. Podobnie jak pierwsza fala samochodów autonomicznych, statki towarowe będą stopniowo uzyskiwać funkcje autonomiczne, takie jak nawigacja i operacje mechaniczne. Po drodze będzie wiele problemów do rozwiązania, nie tylko związanych z bezpieczeństwem — w końcu piraci przyszłości mogą zhakować autonomiczny statek, aby przejąć nad nim kontrolę.

Do tego czasu są to mniejsze autonomiczne statki – które nie przewożą ładunków wartych miliardy dolarów i można je łatwiej monitorować w kanałach lub w portach – które wyglądają, jakby jako pierwsze wyruszyły na wody. Kamizelki ratunkowe są prawdopodobnie nadal potrzebne, przynajmniej na razie.

(Czytaj więcej: Pogranicze , New York Times , Ekonomista , Boston Globe , Oceaniczny robot poszukujący skarbów )



ukryć