Foki zbierają nowe dane dotyczące oceanów

Międzynarodowy zespół naukowców opracował system, który może pomóc w uzyskaniu lepszego pokrycia w czasie rzeczywistym zmian temperatury Oceanu Antarktycznego i przepływów prądów: umieścili czujniki na głowach migrujących słoni morskich. Informacje te mogą dostarczyć nowych informacji na temat skutków zmian klimatycznych w oceanach, wynikających z napływu słodkiej wody z topniejącego lodu i cieplejszej wody z północy.





Navy SEALs: Na głowie tego słonia morskiego (górny obraz) naukowcy przykleili czujnik zdolny do pomiaru temperatury i zasolenia oceanu, a także położenia i głębokości foki. Dolny obraz przedstawia drogę ośmiu słoni morskich opuszczających Wyspy Kerguelena po okresie godowym. Kolorowe wstążki reprezentują zakresy temperatur oparte na danych zebranych przez pieczęcie.

W przeszłości uzyskanie informacji o wodach regionu, zwłaszcza o zimowych temperaturach, było niezwykle trudne. Wysyłanie statków przez wody wypełnione lodem jest kosztowne i czasami niemożliwe, a każdy statek pokrywa tylko cienki odcinek oceanu. Teraz niewielka flota fok niedrogo zebrała dane tam, gdzie wcześniej nie pływał żaden statek.

To sytuacja korzystna dla obu stron, mówi Daniel Costa , ekolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz, który brał udział w badaniach, nazwał SeaOS projekt (Słonie południowe jako próbki oceanograficzne). Otrzymujemy niesamowity zestaw danych na temat właściwości oceanu i tego, jak nawyki żywieniowe zwierząt reagują na zmiany w ich środowisku.



Badania przeprowadzone przez różnorodny zespół naukowców z University of St. Andrews, University of Tasmania, University of California, francuskiego Centre National de la Recherche Scientifique i innych instytucji zostaną opublikowane w tym tygodniu w Internecie Materiały Narodowej Akademii Nauk .

W ramach dwuletnich badań naukowcy zrekrutowali 85 słoni morskich z czterech miejsc w regionie Antarktyki: Georgia Południowa, Wyspy Kerguelena, Wyspa Macquarie i Wyspa Livingston. Gdy foki migrowały i żerowały w poszukiwaniu pożywienia podczas zimowej wędrówki, opłynęły kontynent antarktyczny i jego szelf kontynentalny, nurkując na głębokość 2000 stóp ponad 60 razy dziennie.

Przy każdym nurkowaniu czujniki foki zbierały informacje o lokalizacji i głębokości zwierzęcia, a także o temperaturze oceanu i poziomie zasolenia. Za każdym razem, gdy foki wynurzały się, by oddychać, dane te były przekazywane przez satelitę do Narodowego Centrum Danych Oceanograficznych ( NODC ) w Stanach Zjednoczonych i Coriolisa centrum we Francji, gdzie oceanografowie mogą rozpowszechniać i wykorzystywać je do testowania modeli klimatycznych i śledzenia zmian w regionie.



Gdy foki wróciły do ​​domu z podróży, linieły, zrzucając sprzęt ze swoich głów.

Ocean Antarktyczny jest ważny dla globalnych zmian klimatycznych: jest domem dla największego prądu na świecie, a także gdzie tworzą się masy wody o kluczowym znaczeniu dla systemu klimatycznego. Jedną z obaw jest to, że rosnące średnie temperatury mogą zwabić zbyt dużo słodkiej wody na Antarktydę, hamując procesy chłodzenia i zatapiania w prądach oceanicznych i ostatecznie powodując dramatyczny wpływ na globalny klimat.

Słonie morskie to ciekawa próba wykorzystania natury do uzyskania cennego zestawu danych, mówi Carl życzę , profesor oceanografii fizycznej na MIT, który nie jest związany z zespołem SEaOS. Wykorzystujemy tutaj dane, wiedząc, że nasza kontrola nad pieczęciami nie jest doskonała. Ale musimy zrozumieć, co robi ocean.

Projekt SEaOS jest kontynuacją wcześniejszych, mniejszych programów polegających na umieszczaniu podobnych czujników na pingwinach i fokach. Costa należy również do grupy, która wykorzystuje foki krabożerne do mierzenia, jak szybko zmienia się temperatura w wodach Antarktyki od lata do zimy.

ukryć