211service.com
Gejzery wodorowe i metaliczne żelazo mogą wyjaśnić zagadkowe wgłębienia na rtęci
Można wybaczyć myślenie, że najgłębsza planeta Układu Słonecznego jest wiecznym rozczarowaniem. Merkury zawsze wydawał się martwą, pokrytą kraterami kulą skalną, mało interesującą dla wymagającego astronoma. A jednak w zeszłym tygodniu planeta zaskoczyła wszystkich, przedstawiając geologom planetarnym zagadkę. Sonda MESSENGER, znajdująca się obecnie na orbicie wokół Merkurego, przesłała obrazy dziwnych cech na powierzchni, które nie dają się wyjaśnić. Zdjęcia wywołały więcej niż trochę zamieszania. Zagłębienia mają nieregularny kształt, płytkie zagłębienia bez krawędzi, które utworzyły się w kraterach, co wskazuje, że muszą to być stosunkowo niedawne dodatki do krajobrazu. Są również dziwnie jasne, co wskazuje na to, że są pokryte wysoce odblaskowym materiałem. Oznacza to, że powierzchnia Merkurego musi być w jakiś sposób aktywna. Pytanie brzmi: jak? Dzisiaj Marvin Herndon, niezależny naukowiec z San Diego, przedstawia nam swój pomysł. Wskazuje, że jeśli podczas formowania się planety ciśnienie i temperatury były wystarczająco wysokie, aby żelazo stało się płynne, to powinno ono wchłonąć duże ilości wodoru. Gdy ciecz zestala się, wodór zostanie uwolniony i ucieknie przez powierzchnię planety. Rezultatem byłyby gejzery wodorowe, które od czasu do czasu wybuchają na powierzchni planety. Te gejzery wodorowe z pewnością mogły spowodować bezbrzeżne depresje, które widzi MESSENGER, mówi Herndon, samozwańczy indywidualista w świecie geologii planetarnej. Co więcej, wodór, przechodząc przez skorupę planety, reagowałby z różnymi substancjami. Jedną z możliwych reakcji jest redukcja siarczku żelaza do metalicznego żelaza. Siarczek żelaza jest powszechny na powierzchni Merkurego. To właśnie lekkie pylenie metalicznego żelaza nadaje zagłębieniom wysoki współczynnik odbicia, mówi Herndon. Ciekawy pomysł. Nr ref.: arxiv.org/abs/1110.5796 : Wyjaśnienie obserwowanych dowodów na niedawną geologiczną aktywność związaną z lotnymi substancjami na powierzchni Merkurego