Gigant bankowości stawia zakład na płatności mobilne





Płacenie za coś telefonem komórkowym nadal nie jest opcją w większości sklepów stacjonarnych w USA. Ale w San Francisco ta rzeczywistość jest zaciemniona. Bay Area był wczesnym poligonem doświadczalnym dla przyszłości pełnej transakcji opartych na smartfonach, z różnymi firmami, od Starbucks i PayPal do Google i startupów, takich jak Poziom w górę angażowanie się [patrz Bitwa o portfele elektroniczne ].

Na to zatłoczone pole wchodzi GoPago , startup, który w kwietniu rozpoczął szeroko zakrojony marketing własnej aplikacji płatniczej w San Francisco po tym, jak rozwinął się z mniejszego programu pilotażowego w regionie.

70-osobowa firma zbudowała do tej pory w mieście sieć około 300 aktywnych kupców, ale warto zwrócić uwagę na startup z innego powodu – jednym z jej inwestorów i partnerów strategicznych od lutego jest JPMorgan Chase, jeden z największych krajowych banków i wydawców kart.

To bardzo, bardzo konkurencyjny obszar. Jack Stephenson, były dyrektor PayPal, który jest obecnie dyrektorem zarządzającym JPMorgan Chase ds. urządzeń mobilnych, płatności i handlu elektronicznego, wciąż znajduje się na początku tego, co może być rewolucją w sposobie, w jaki ludzie płacą za różne rzeczy.

JPMorgan Chase rozszerza swoje zakłady, badając nowe technologie płatności, ale także dokonuje ostrożnych wyborów. Był to pierwszy inwestor w mobilny czytnik kart kredytowych Kwadrat [zobacz The New Money ] i nawiązał współpracę z głównymi operatorami sieci bezprzewodowych, którzy opracowują portfel mobilny typu „tap-to-pay” Izyda . Posiada również własną popularną aplikację do bankowości mobilnej.

Dzięki GoPago, Chase zainwestował nieujawnioną sumę i obecnie pomaga w rejestracji małych klientów biznesowych w San Francisco. Firma planuje kontynuować świadczenie tego rodzaju pomocy, ponieważ GoPago, założona w 2009 roku, rozszerzy swoją ofertę o Dallas, Nowy Jork i Chicago jeszcze w tym roku.

Leo Rocco, założyciel i dyrektor generalny GoPago, twierdzi, że usługa zapewnia użytkownikom uzasadnione zachęty do wyjmowania telefonu, aby zapłacić. Gotówka i karta kredytowa działają dobrze. Nie ma w nich nic złego. Ale czy możesz udać się w jakieś miejsce i powiedzieć: „Zjem to, co zwykle” i przyspieszyć?

GoPago to usługa hybrydowa, która oferuje oferty, umożliwia płatności i umożliwia recenzje podobne do Yelp. Dzięki bezpłatnej aplikacji konsument może przeglądać mobilną witrynę sklepu, pisać recenzje, składać i opłacać zamówienia oraz pojawiać się, aby je odebrać, nie czekając w kolejce.

Sprzedawcom, od pralni chemicznych, przez salony i sklepy z kanapkami, firma zapewnia aplikację na iPada, która integruje się z istniejącymi systemami sprzedaży. Właściciel może go użyć do, powiedzmy, rozpoznania lojalnych klientów i oferowania transakcji w czasie rzeczywistym, aby zwiększyć sprzedaż w wolny dzień. Rocco mówi, że wyrównuje szanse dla małych firm, oferując tym handlowcom narzędzia, które więksi konkurenci, tacy jak Amazon, mogą wdrożyć w mgnieniu oka. Firma pobiera 5-procentową opłatę transakcyjną, która obejmuje typowe opłaty za przetwarzanie kart.

Partnerstwo Chase może okazać się nieocenione dla GoPago, nie tylko dlatego, że konsumenci i właściciele firm częściej ufają bankowi w kwestii swojej karty kredytowej niż nieznanemu startupowi.



Może również pomóc GoPago w zdobyciu masy krytycznej użytkowników i lokalnych sprzedawców, co jest zniechęcającym garbem dla nowych start-upów w rozwijającej się branży. Jeśli wstępne programy pilotażowe powiodą się, mówi Stephenson, Chase może oferować usługę swoim klientom z małych firm lub promować ją wśród posiadaczy kart konsumenckich. Wczesne wyniki, mierzone za pomocą wskaźników, takich jak całkowita i powtarzająca się liczba użytkowników, wydają się obiecujące, mówi Stephenson.

Chase, wraz z innymi głównymi instytucjami finansowymi wydającymi karty, ma swoje własne konkurencyjne powody, by angażować się w startupy, takie jak GoPago. Aaron McPherson, dyrektor praktyki IDC Financial Insights, mówi, że w miarę jak płatności mobilne zyskują na popularności na nowych platformach, wydawcy kart martwią się o ochronę programów nagród i gromadzonych przez nich cennych danych transakcyjnych [patrz Raport biznesowy: Przyszłość pieniądza].

Oni [Chase] zajmują miejsce przy stole i uczą się rynku, mówi. Banki muszą być świadome tego, co się dzieje. Nie ma sensu próbować go zatrzymać lub kontrolować.



ukryć