Google ma nadzieję, że zaprzyjaźni się z bardziej społecznościowym wyszukiwaniem

Kiedyś pojawianie się na szczycie wyników wyszukiwania Google było wyłącznym prawem celebrytów internetowych i Fortuna 500 firm. Od tego tygodnia Twoja mama będzie równie prawdopodobne, że pojawi się na szczycie tych wyników – pod warunkiem, że korzysta z wciąż raczkującej sieci społecznościowej Google, Google+.





Zmiana stanowi fundamentalną zmianę, ponieważ wyszukiwanie oparte na algorytmach Google przechodzi gruntowny przegląd społecznościowy, próbując zażegnać groźbę zakłóceń ze strony firm zorientowanych społecznie, takich jak Facebook i LinkedIn. Nowa usługa Google o nazwie Search plus Your World jest częścią tych wysiłków.

W ciągu najbliższych kilku dni Google zacznie dodawać do wyników wyszukiwania informacje udostępnione publicznie i prywatnie w Google+.

Oznacza to, że podczas wyszukiwania Pomorzan możesz zobaczyć zdjęcie psa znajomego lub restaurację polecaną przez znajomego, gdy szukasz pobliskich restauracji. Nawet jeśli nie jesteś użytkownikiem Google+, wyniki wyszukiwania Google pokażą treści opublikowane publicznie w sieci społecznościowej, które uzna za trafne — strony profilowe i strony poświęcone określonym tematom.



Celem, jak mówi kolega z Google, Ben Smith, jest dostarczanie bardziej odpowiednich wyników. Jesteśmy zainteresowani, aby wyszukiwarka Google była tak dobra, jak to tylko możliwe, mówi Smith. Ale musimy wiedzieć, kim są Twoi przyjaciele i jakie są Twoje powiązania. Google+ to świetny sposób na zarządzanie kontaktami i znajomymi oraz pozwala ulepszyć wyniki wyszukiwania.

Jedynym problemem jest to, że dopóki więcej osób nie zacznie korzystać z Google+, te wyniki wyszukiwania będą zawierać tylko niewielką część informacji społecznościowych dostępnych online. Reszta znajduje się w niewyszukiwalnych silosach należących do Facebooka, LinkedIn i innych mniejszych firm zajmujących się mediami społecznościowymi. Facebook stanowi szczególny problem dla Google, ponieważ ogromne ilości danych osobowych, które publikują jego użytkownicy, można przekształcić w potężne sposoby filtrowania informacji i znajdowania rekomendacji (więcej na ten temat można znaleźć w Indeksie społecznościowym).

W ciągu ostatnich kilku lat ludzie korzystali z rosnącej różnorodności kanałów, których używają do otrzymywania informacji, mówi Jona Kleinberga , profesor na Cornell University, który bada sposób rozpowszechniania się informacji w Internecie. W tym czasie główną osią, wzdłuż której rozwinęły się nasze kanały informacyjne, jest oś społeczna.



W czerwcu 2011 r. Google uruchomił sposób, w jaki użytkownicy mogą polecać strony internetowe, naciskając przycisk +1 obok wyniku wyszukiwania. Przyciski te można również dodawać do stron internetowych, na których rekomendacje będą przesyłane z powrotem do wyników wyszukiwania. Podejście jest podobne do przycisku Lubię to na Facebooku.

Tym razem sprawa osobista: Nowe wyniki wyszukiwania Google będą zawierać informacje o treściach udostępnianych w Google+, takie jak zdjęcia psa Chikoo pokazane powyżej.

W kwietniu 2011 r. Google uruchomił Google+ jako bezpośredni konkurent Facebooka. Witryna zdobyła komplementy za niektóre funkcje, takie jak możliwość umieszczania kontaktów w różnych kręgach, dzięki czemu informacje są udostępniane w bardziej kontrolowany sposób. Jednak po szybkim wdrożeniu, Google miał trudności z przejęciem udziału w rynku od Facebooka i ma około 60 milionów aktywnych użytkowników w porównaniu z ponad 800 milionami Facebooka.



Nowe funkcje mogą nie tylko zwiększyć użyteczność wyszukiwarki Google, ale także zachęcić do większego korzystania z Google+. Wyeksponowanie stron profilowych i tematycznych w Google+ może zachęcić użytkowników do tworzenia własnych stron profilowych i tematycznych.

Nowa usługa na początku pobiera informacje społecznościowe tylko z Google+, ale, jak mówi Smith, może w przyszłości obejmować inne źródła spoza Google.

Google ciężko pracuje, aby jego najpopularniejsze usługi były bardziej społecznościowe. Podczas gdy algorytmiczne podejście do wyszukiwania i sortowania informacji online było kiedyś źródłem dumy dla firmy ze względu na jej obiektywizm, Google szybko zmienia się jako firma, która ceni sugestie swoich użytkowników i ich znajomych.



Nie jest jednak jeszcze jasne, w jaki sposób ludzie będą korzystać z sygnałów społecznościowych w celu znalezienia przydatnych informacji. „Najbardziej naturalny sposób użytkowania jest wciąż w powietrzu i fascynujące będzie obserwowanie, jak zachowanie ludzi w Internecie ewoluuje w tym wymiarze w ciągu najbliższych kilku lat”, mówi Kleinberg.

ukryć