211service.com
Gorączka o lit trwa w Nevadzie
Zapomnij o złocie, srebrze czy miedzi. Nowy pęd dotyczy czegoś znacznie cenniejszego: litu.
Ludzie są coraz bardziej spragnieni metalu, ponieważ jest on niezastąpionym składnikiem akumulatorów litowo-jonowych używanych do zasilania większości urządzeń mobilnych. Nowatorskie konstrukcje akumulatorów mogą pojawiać się w wiadomościach niemal co tydzień, ale w rzeczywistości ich rozwój jest powolny, a ogniwa litowo-jonowe nadal dominują w krajobrazie akumulatorów.
Tak więc nasze nienasycone pragnienie telefonów i komputerów – a także coraz częściej samochodów elektrycznych i magazynowania energii na skalę sieciową – wciąż rośnie, podobnie jak nasze zapotrzebowanie na elementy potrzebne do produkcji baterii. Przynajmniej na razie zależy od tego nasza przyszłość czystej energii.
W przeszłości informowaliśmy, że niektóre materiały, które kończą się w akumulatorach litowo-jonowych, takie jak grafit i kobalt, są wydobywane przy niemałym koszcie ludzkim. Doniesienia o zagrażających życiu warunkach pracy górników wystarczą, by skłonić nawet najbardziej zagorzałego technofila do rozważenia luddyzmu.
Ale sam lit ma inny problem. Większość litu tradycyjnie wydobywano w Australia, Chile, Argentyna i Chiny . Teraz jednak najwięksi światowi dostawcy tego metalu starają się nadążyć za popytem, co oznacza, że ceny wzrosły w ostatnich latach — przynajmniej podwojenie , podczas gdy ceny kontraktowe, które zabezpieczają długoterminowe transakcje na materiał, rosną nawet czterokrotnie lub pięciokrotnie.
Więc, jak Bloomberg raporty Poszukiwacze skierowali swój wzrok gdzie indziej — na Nevadę. Silver State od wieków przyciąga poszukiwaczy szczęścia, ale obecnie górnicy zwracają uwagę na wody pod Clayton Valley, bogate w rozpuszczony lit. Jest nadzieja, że tamtejsze warstwy wodonośne dadzą się wywiercić, ich zawartość wleje do dużych basenów, a woda wyparuje, pozostawiając cenne sole litu, których wszyscy tak desperacko potrzebują.
Według magazynu, co najmniej sześć nowych startupów przejęło ostatnio obszary w regionie, z których wszystkie chętnie przekują falę popytu na zysk. Jednak w przeciwieństwie do wydobywania litu ze skał, pozyskiwanie go przez odparowanie jest trudne. Niczym gigantyczny eksperyment chemiczny rozgrywający się w ogromnym, płaskim basenie, proces ten jest delikatny, a niewłaściwie przeprowadzony może wytworzyć kryształy niskiej jakości, których nikt nie będzie chciał kupować.
Jeśli jednak uda się przezwyciężyć te trudności, państwo może stać się nowym źródłem surowców potrzebnych do przejścia do całkowicie elektrycznej przyszłości – a to może uczynić je jeszcze cenniejszymi niż dawna gorączka złota.
(Czytaj więcej: Bloomberg , Dlaczego wciąż nie mamy lepszych baterii , Ludzki koszt rewolucji baterii litowej , Mroczne początki złota w Twoim smartfonie )