211service.com
Granice sprawdzania faktów na Facebooku
Każdy ma prawo do własnej opinii, ale nie do własnych faktów. Etyczna maksyma nieżyjącego senatora Nowego Jorku Daniela Patricka Moynihana została przećwiczona w 2016 roku i może stawić czoła najtrudniejszemu testowi teraz, gdy Facebook użyje organizacji weryfikujących fakty, aby pomóc obalać artykuły udostępniane w jego sieci.
Ruch Facebooka jest odpowiedzią na protesty związane z uporczywymi opowieściami o oszustwach podczas niedawnej kampanii wyborczej. Ale nie wszystkie takie historie zostaną teraz sprawdzone. Chociaż weryfikatorzy faktów zazwyczaj odpowiadają na wszelkiego rodzaju roszczenia polityczne, oceniając je jako prawdziwe lub fałszywe lub gdzieś pomiędzy, nowe partnerstwo Facebooka koncentruje się wyłącznie na identyfikacji najgorszy z najgorszych masowo pojawiają się fałszywe treści w Stanach Zjednoczonych . oraz za granicą do generowania kliknięć i dolarów na reklamę. Jeden taka fałszywa historia mówi, że Republikanie planują natychmiast obniżyć ubezpieczenie społeczne nawet o 50%; inne twierdził, że prezydent Obama planował natychmiast zapłacić murzynom „reparacje”.
„Będziemy przyglądać się bardzo wyraźnym fałszom”, mówi Aaron Sharockman, dyrektor wykonawczy PolitiFact, jednej z siedmiu organizacji na pokładzie z nową funkcją, obok ABC News, Associated Press, FactCheck.org, Snopes, Informacje zwrotne na temat klimatu, a Washington Post . Jeśli są rzeczy, które mogą wprowadzać w błąd lub obracać prawdę, prawdopodobnie będziemy ich unikać w ramach tego partnerstwa.
Oznacza to, że duża liczba wprowadzających w błąd i manipulujących artykułami pozostanie nietknięta na Facebooku tak długo, jak to zrobi niektóre podstawa w rzeczywistości. Istnieją inne fora, na których weryfikatorzy faktów mogą przedstawiać swoje sprawy dotyczące szarych obszarów i półprawd, mówi Alexios Mantzarlis, dyrektor Międzynarodowej Sieci Kontroli Faktów w firmie Poynter, której Kodeks Zasad jest używany do kierowania stabilnym i zaufanym podmiotem trzecim Facebooka. imprezy. (Żadna z zaangażowanych organizacji nie otrzymuje wynagrodzenia w związku z nową funkcją).
Struktura Facebooka uczyniła go wyjątkowo podatnym gruntem do rozpowszechniania dezinformacji. Chociaż dana osoba może być na tyle sprytna, aby zidentyfikować sfałszowaną witrynę z wiadomościami, która pojawia się w wyszukiwarce Google i odpowiednio odrzucić informacje, otoczony murem ogród Facebooka oznaczał, że do tej pory witryny z fałszywymi wiadomościami nie pojawiały się w kanałach użytkowników inaczej niż te legalne . Dodaj do tego fakt, że informacje na Facebooku są dzielone wśród zaufanych przyjaciół i członków rodziny i nic dziwnego, że a sondaż powyborczy Ipsos przeprowadzony dla BuzzFeed News okazało się, że osoby, które częściej zaglądają na Facebooka w poszukiwaniu swoich wiadomości, częściej oceniają fałszywe nagłówki jako trafne.
Facebook wyraźnie niechętnie pełni funkcję strażnika informacji, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontrowersje, które wybuchły w związku z oskarżeniami, że redaktorzy zlecani przez firmę ukrywali konserwatywne wiadomości w popularnej sekcji informacyjnej witryny (wątpliwa krytyka, która sama w sobie była przedmiotem weryfikacja faktów ). Artykuły uznane za fałszywe zostaną obniżone w kanałach sieci społecznościowej, ale nie zostaną całkowicie usunięte. Użytkownicy Facebooka, którzy będą próbować udostępnić te artykuły, zostaną poproszeni o powiadomienie o treści: Zanim udostępnisz tę historię, możesz chcieć wiedzieć, że niezależni weryfikatorzy faktów kwestionowali jej dokładność.
To, jak użytkownicy zareagują na te nowe powiadomienia, jest kwestią otwartą. Oznaczenie artykułu jako kwestionowanego, a nie fałszywego, może wpisywać się w stronniczą narrację o istnieniu dwóch stron każdego roszczenia. Ponadto informacja, że weryfikatorzy faktów z głównych organizacji medialnych, takich jak Washington Post a Associated Press zasygnalizowała, że post może być punktem na korzyść artykułu w oczach wielu. Według badania przeprowadzone dla American Press Institute w zeszłym roku Republikanie mają tendencję do nie postrzegania osób sprawdzających fakty tak przychylnie, jak Demokraci.
Ostrożne podejście Facebooka może być jedynym praktycznym podejściem, jednak biorąc pod uwagę reakcje, które już spotkały się z pierwszymi niepewnymi krokami. Przeszło od „O mój Boże, Facebook nic nie robi” do „O mój Boże, Facebook wszystko cenzuruje” – mówi Mantzarlis.
Poza tym pływanie pod prąd nie jest niczym nowym dla osób sprawdzających fakty, mówi Lucas Graves, profesor Uniwersytetu Wisconsin, który opublikował Decydowanie o tym, co jest prawdą: wzrost popularności weryfikacji faktów politycznych w amerykańskim dziennikarstwie we wrześniu. Weryfikacja faktów nigdy nie daje natychmiastowego i decydującego wpływu, na jaki moglibyśmy mieć nadzieję w idealnym świecie, mówi Graves. Zawsze wyobrażamy sobie, że możesz zdemaskować twierdzenie jako fałszywe, a ludzie przestaną w to wierzyć, a politycy przestaną je powtarzać, ale to nie działa w ten sposób.
Matt Mahoney, niezależny weryfikator faktów, był badaczem personelu w Przegląd technologii MIT i Boston Globe .