211service.com
Grupa uważa, że anonimowość powinna zostać zapieczętowana w samym Internecie
Główni inżynierowie Internetu poprosili architektów o bramka —oprogramowanie sieciowe zaprojektowane w celu zapewnienia prywatności przeglądania sieci — w celu rozważenia przekształcenia tej technologii w standard internetowy.
Taki standard, gdyby został powszechnie przyjęty, ułatwiłby włączenie tej technologii do produktów konsumenckich i biznesowych, od routerów po aplikacje. To z kolei umożliwiłoby znacznie większej liczbie osób przeglądanie sieci bez identyfikowania przez osoby, które mogłyby szpiegować ruch internetowy.
Jeśli dyskusje przyniosą owoce, może to doprowadzić do drugiej ważnej inicjatywy Grupa zadaniowa ds. inżynierii internetowej (IETF) w odpowiedzi na masową inwigilację ze strony Narodowej Administracji Bezpieczeństwa. IETF już pracuje nad zaszyfrowaniem większej ilości danych przepływających między komputerem a odwiedzanymi witrynami (patrz Inżynierowie Planują w pełni zaszyfrowany Internet ).
Współpraca z Torem dodałaby dodatkową warstwę bezpieczeństwa i prywatności. Kiedy Tor jest z powodzeniem używany, odwiedzane witryny nie znają prawdziwego adresu i lokalizacji Twojego komputera, a każdy, kto obserwuje ruch z Twojego komputera, nie wiedziałby, gdzie przeglądasz — odrębna warstwa ochrony, która wykracza poza szyfrowanie komunikacja.
Stephen Farrell , informatyk z Trinity College w Dublinie, uważa, że przekształcenie Tora w standard, który współdziała z innymi częściami Internetu, może być lepsze niż pozostawienie Tora jako osobnego narzędzia, którego wdrożenie wymaga od ludzi podjęcia specjalnych działań. Myślę, że korzyści mogą płynąć w obu kierunkach, mówi. Myślę, że inni uczestnicy IETF mogliby dowiedzieć się przydatnych rzeczy na temat projektowania protokołów od ludzi Tora, którzy stanęli przed interesującymi wyzwaniami, które nie są często spotykane w praktyce. A ludzie z Tora mogą zainteresować się i zaangażować ludzi z IETF, którzy mają duże doświadczenie z systemami na dużą skalę.
Andrew Lewman, dyrektor wykonawczy Tor, mówi, że grupa rozważa to. Zasadniczo jesteśmy na etapie „Czy w ogóle chcemy iść razem na randkę?” Nie jest jasne, czy to zrobimy, ale warto zbadać, co się z tym wiąże. Dodaje legitymacji, dodaje walidację wszystkich badań, które przeprowadziliśmy, mówi. Z drugiej strony dodaje: Ryzyko i obawy polegają na tym, że zmusiłoby to programistów do przerobienia wszystkiego, co zrobiliśmy, wyjaśniając, dlaczego podjęliśmy decyzje. Mówi również, że otwiera go na osłabienie, ponieważ firmy zewnętrzne wdrażające Tora mogą dodawać własne zmiany.
IETF to nieformalna organizacja inżynierów, która zmienia kod internetowy i działa na zasadzie konsensusu. Dostawcy usług internetowych, firmy i strony internetowe nie muszą wdrażać żadnych standardów, które IETF wydaje. A nawet jeśli standardy bezpieczeństwa zostaną wdrożone, mogą nie być szeroko stosowane. Na przykład wiele lat temu IETF stworzył standard szyfrowania ruchu internetowego między komputerem a odwiedzanymi witrynami. Chociaż ten standard, HTTPS, jest wbudowany w większość oprogramowania służącego do obsługi stron internetowych i przeglądania sieci, tylko banki, witryny handlu elektronicznego i wiele dużych witryn internetowych, takich jak Google i Facebook, zdecydowały się go faktycznie używać. IETF ma nadzieję, że takie szyfrowanie stanie się domyślnym dla przyszłego standardu komunikacji internetowej, znanego jako HTTP 2.0.
Projekt Tor to grupa non-profit, która otrzymuje rządowe i prywatne fundusze na produkcję swojego oprogramowania, które jest używane zarówno przez organy ścigania, dziennikarzy, jak i przestępców. Technologia pierwotnie wyrosła z pracy Laboratorium Badawczego Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, mającej na celu ochronę użytkowników wojskowych (patrz Dissent Made Safer ).
Kiedy ktoś instaluje Tora na swoim komputerze i podejmuje inne środki ostrożności, dostarcza temu komputerowi katalog przekaźników lub punktów sieciowych, których właściciele zgłosili się na ochotnika do obsługi ruchu Tora. Tor następnie zapewnia, że ruch użytkownika podejmuje dodatkowe kroki przez Internet. Na każdym przystanku poprzedni adres komputera i informacje o routingu są świeżo zaszyfrowane, co oznacza, że miejsce docelowe widzi tylko adres najnowszego przekaźnika, a żaden z poprzednich.
Przecieki Edwarda Snowdena, byłego kontrahenta NSA, sugerują, że obejście Tora było jednym z celów NSA i że agencja odniosła pewien sukces (patrz Sieć anonimowości Tor wymaga dostrojenia w celu ochrony użytkowników przed inwigilacją). Mamy około 10 osób i wielomiliardowe agencje próbujące złamać naszą technologię, mówi Lewman.