211service.com
Hipoteza: Wibracje błony plazmatycznej działają jak komórkowe bicie serca
Komórki są prawdopodobnie najbardziej złożonymi maszynami znanymi ludzkości. Sama różnorodność działań, maszyn i czasu jest oszałamiająca pod względem zakresu i złożoności.
A to rodzi interesujące pytanie: jak to wszystko jest skoordynowane? Jaki mechanizm wykorzystują komórki, aby zapewnić, że kluczowe zdarzenia biochemiczne zachodzą we właściwej kolejności i we właściwym czasie?
Dzisiaj Sepehr Ehsani z Uniwersytetu Toronto w Kanadzie przedstawia ciekawą sugestię. Jego pomysł polega na tym, że wibracje w błonie komórkowej działają jak rozrusznik komórkowy, zapewniając tętno w tle do synchronizacji czynności.
Idea rozrusznika serca jest powszechna w informatyce. Większość mikroukładów posiada wewnętrzny zegar, który synchronizuje aktywność w układzie. Przetwarzanie informacji w naszym rozumieniu nie byłoby możliwe bez tego impulsu.
Komórki są w istocie również procesorami informacji, aczkolwiek znacznie bardziej złożonymi niż wszystko, co kiedykolwiek stworzyli ludzie. Wiele komórek używa okresowych sygnałów, takich jak cykle ciemności i światła, aby zsynchronizować aktywność.
Jednak cykl dobowy jest zbyt wolny, aby pomóc koordynować większość aktywności biochemicznej. Każdy mechanizm rozrusznika prawdopodobnie musiałby działać w skali czasowej fałdowania aminokwasów, które zachodzi w skali mikrosekundowej.
Aktywności wewnętrzne, takie jak cykle energii komórkowej, są wystarczająco szybkie, aby załatwić sprawę, ale są bardzo zmienne w zależności od gatunku. A ponieważ każdy mechanizm rozrusznika musiał wyewoluować na początku historii komórek, powinien być współdzielony przez drzewo życia.
Pozostała alternatywa to błona plazmatyczna, mówi Ehsani. Wskazuje, że membrana powinna wspierać wibracje pikosekundowe i może łatwo łączyć aktywność poza komórką z tym, co dzieje się w jej wnętrzu, co może wyjaśniać różne rodzaje komunikacji międzykomórkowej.
Co więcej, mechanizm jest łatwo przekazywany poprzez ewolucję i udostępniany w różnych typach.
Ehsani mówi, że jego pomysł można łatwo przetestować, hodując kultury komórkowe w obecności zewnętrznych wibracji, które mają na celu zakłócanie naturalnego mechanizmu synchronizacji.
Oczywiście wymagałoby to lepszego zrozumienia natury wibracji membrany, ich spójności w skalach czasowych tak długich jak sekundy i w różnych typach.
To ciekawa sugestia, ale wymaga znacznie więcej pracy, aby była przekonująca. Pomocne byłyby dowody eksperymentalne, ale także jakieś wyjaśnienie, w jaki sposób maszyneria wewnątrz komórki może monitorować i wykorzystywać ten sygnał.
I oczywiście istnieje inne wytłumaczenie złożonej czynności, która nie wymaga żadnego rozrusznika serca. Biolodzy i fizycy doskonale zdają sobie sprawę, że synchronizacja pojawia się spontanicznie w wielu złożonych układach.
Dzieje się tak we wszystkim, od błysków świetlików i fal mózgowych po słynne odkrycie Huygensa, że wahadła zegara mogą zostać zsynchronizowane. Są też solidne modele matematyczne, które wyjaśniają, co się dzieje.
Nie jest poza sferą możliwości, że synchronizacja jest zjawiskiem pojawiającym się w komórkach, które nie wymaga niezależnego rozrusznika.
Jest to więc ważne pytanie, a Ehsani ma interesującą hipotezę, którą można stosunkowo łatwo sprawdzić.
Na tej podstawie z pewnością zasługuje na większą uwagę.
Nr ref.: arxiv.org/abs/1210.0168 : Czas w komórce: wiarygodna rola membrany plazmowej