IBM wspiera system operacyjny dla „chmury prywatnej”

Internetowy system operacyjny typu open source o nazwie eyeOS otrzymuje duży impuls od IBM . Gigant komputerowy zaczął sprzedawać wysokiej klasy serwery mainframe z preinstalowanym eyeOS, mając nadzieję, że system operacyjny przyciągnie klientów, którzy nie chcą korzystać z cloud computing.





Zarządzany przez małą firmę z siedzibą w Barcelonie eyeOS umożliwia użytkownikom dostęp do wirtualnego pulpitu za pośrednictwem przeglądarki internetowej. Użytkownik może traktować ten wirtualny pulpit jak pulpit zwykłego komputera, uruchamiając i uruchamiając na nim aplikacje.

Chociaż użytkownicy mogą korzystać z systemu operacyjnego przez Internet za pośrednictwem witryny obsługiwanej przez eyeOS, IBM umożliwia klientom samodzielne udostępnianie usługi. Dzięki oprogramowaniu zainstalowanemu na serwerze typu mainframe firma mogła oferować swoim pracownikom wirtualne pulpity, którzy mogliby następnie uzyskać dostęp do swoich komputerów w pracy z dowolnego urządzenia.

W przeciwieństwie do projektów takich jak Google ChromeOS , który umożliwia użytkownikom dostęp do całego świata aplikacji internetowych za pośrednictwem przeglądarki, eyeOS jest przeznaczony do uzyskiwania dostępu do określonego zestawu aplikacji zainstalowanych na wirtualnym pulpicie. Korzystając z systemu, organizacja może zapewnić pracownikom aplikacje biurowe, własne aplikacje niestandardowe oraz dostęp do zastrzeżonych danych. Założyciel projektu, Pau Garcia-Mila, mówi, że możliwość dostępu do nich za pomocą jednego internetowego systemu operacyjnego chroni użytkowników przed koniecznością wprowadzania haseł do różnych usług internetowych. Pozwala również na większą kompatybilność aplikacji ze sobą.



Przetwarzanie w chmurze oznacza najczęściej uruchamianie danych i aplikacji na zdalnych serwerach hostowanych przez firmę taką jak Amazon.com . Dzięki nowym technologiom firma hostingowa może efektywnie udostępniać swoje zasoby obliczeniowe i magazynowe wszystkim klientom, co umożliwia oferowanie niskich cen. Klienci dostawców usług w chmurze oszczędzają pieniądze, ponieważ stawki są niskie, nie muszą kupować własnego sprzętu i mogą kupić tyle mocy obliczeniowej, ile potrzebują, zmieniając ilość w miarę zmieniających się ich potrzeb.

Komputer stacjonarny w przeglądarce: IBM ma nadzieję, że klienci, którzy kupią jego serwery mainframe, będą używać dołączonego internetowego systemu operacyjnego o nazwie eyeOS, pokazanego powyżej, do eksperymentowania z technologiami przetwarzania w chmurze.

Celem IBM w zakresie tego produktu jest pomoc klientom w tworzeniu chmur prywatnych, ponieważ niektóre firmy wahają się hostować dane i aplikacje w chmurach publicznych, często z powodu obaw o bezpieczeństwo i niezawodność. Ideą chmury prywatnej jest tworzenie na własnych serwerach firmy tego samego rodzaju wydajności, z której korzystają dostawcy chmury, bez konieczności powierzania wrażliwych danych organizacji zewnętrznej.



W przypadku większości dużych przedsiębiorstw o ​​ugruntowanej pozycji generalnie istnieje pewien brak zaufania do usług chmury publicznej, mówi Andrea Greggo, lider inicjatywy IBM w zakresie chmury mainframe. Powoduje to skupienie się na chęci zamknięcia tych środowisk za zaporą sieciową, ale nadal korzysta z wartości chmury.

Klienci mogą używać nowych serwerów IBM do przetwarzania danych, którego zwykle oczekuje się od komputerów mainframe, ale Greggo twierdzi, że serwery pozwalają również klientom korzystać z produktów takich jak eyeOS.

Ale Frank Gillett , główny analityk w firmie Forrester Research, nazywa chmurę prywatną oksymoronem. Porównuje ofertę IBM z usługami wirtualizacji oferowanymi już przez takie firmy jak VMWare.



Gillett przyznaje, że eyeOS różni się od innych systemów wirtualnych pulpitów, ponieważ umożliwia użytkownikom dostęp do pulpitu za pośrednictwem przeglądarki internetowej zamiast specjalnej aplikacji. Mimo to pozostaje sceptyczny, ponieważ eyeOS nie jest oparty na popularnym systemie operacyjnym, takim jak Microsoft Windows. Uważa, że ​​wiele firm pozostanie przy usługach wirtualizacji, które pozwolą im korzystać ze znanego oprogramowania. Chociaż niektóre firmy próbowały budować systemy operacyjne oparte na sieci Web, mówi: „Żaden z tych startupów nie znalazł się w głównym nurcie rozmów.

ukryć